Zabawy i zadania dla grup: I, II i III

 

 

 

 

Piątek 26.06.2020r.

 

 

Dzień dobry.

Witamy wszystkie Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

To już ostatni dzień w tym roku szkolnym, naszej wspólnej nauki i zabawy.

Dzisiaj porozmawiamy sobie o powodach wysyłania listów i kart pocztowych.

Czy już jesteście gotowi do zabawy. Jeśli tak, to zaczynamy.

 

I. Na początek rozgrzewka ,,Wyścigi dżdżownic”.

Kładziemy się na brzuchu. Waszym zadaniem będzie dotarcie do wyznaczonej mety, pełzając jak dżdżownice czyli podnosząc biodra do góry i opuszczając z jednoczesnym przesunięciem się do przodu. Możecie zaproponować wyścigi rodzicom.

 

II. Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie uważnie opowiadania.

 

„Letnie opowieści - listy i pocztówki”

Małgorzata Szczęsna

 

Właśnie siedzę na balkonie. Mama położyła na posadzce koc, przyniosłam zabawki, poduszki. Bawię się dobrze, choć tęsknię za moimi koleżankami i kolegami z przedszkola. Słyszę szczekanie psa i patrzę na dół.

- Mamo, idzie do nas pan listonosz! Czy mogę zejść i spytać, czy ma coś dla nas?

- Chodź Aduniu, pójdziemy razem.

Za chwilę wracamy z kupką listów, kartek, ulotek reklamowych, druków. Przeglądam kolorowe widokówki, odwracam je i widzę znajome litery: A…D….A

- Mamo, ta kartka jest do mnie, i ta też, i ta. Nawet list jest do mnie!

Idę ze swoją korespondencją na balkon. Rozkładam je na kocu i liczę, ile mam pocztówek: 1….2…..3….4 i list. To ile razem? Pięć!

Najpierw biorę list. Po drugiej stronie koperty, na trójkątnej klapie jest napisane: KA….RO….LI….NA. Czytam jeszcze raz. Te literki przecież znam, a nie mogę ich złożyć. Czytam szybciej początek i już wiem! Ten list napisała Karolina.

- Mamusiu! Karolina przysłała mi swoje zdjęcie, jak pływa w dmuchanym różowym kółku- flamingu!- wołam do mamy po otwarciu listu.

Razem z mamą próbujemy odszyfrować rysunki, które narysowała na kartce. Co chciała mi przekazać?

- Tu widać dwie dziewczynki pływające w basenie, a wokół nich serduszka. Już wiem, pewnie chciałaby, abyśmy poszły razem do parku wodnego i, że bardzo mnie lubi!- domyślam się.

- Pójdziemy tam razem? Mamo! Proszę!

- Dobrze, już dobrze, córeczko- mówi mama, a ja mocno ją ściskam za szyję.

- Doskonale radzisz sobie z czytaniem swojej poczty.

Mama idzie do kuchni, a ja rozszyfrowuję dalej.

Czytam od kogo jest widokówka ze zdjęciem gór: K….U….B…A. To łatwe: Kuba. Narysował dziewczynkę w zielonej czapce i chłopca z opaską na jednym oku. Już wiem- z Kubusiem zawsze bawiłam się w Piotrusia Pana. Pewnie tęskni za mną ( w rogu narysował czerwone serce) i wspomina naszą zabawę.

Pocztówka z widokiem morza jest od: A……G…..A- oczywiście od Agi. Agnieszka mówiła mi, że jedzie nad morze. Narysowała huśtawki i zjeżdżalnie. Często razem bawiłyśmy się na placyku. Napisała też jakieś cyfry w serduszku. To pewnie numer telefonu jej rodziców. Poproszę mamę i do niej zadzwonię.

Biorę do ręki kartę z rysunkiem psa na hulajnodze i już wiem, od kogo ona jest. Odwracam i czytam: K….A…C…P….E….R. Tak, zgadłam - od Kacpra. On uwielbia jeździć na hulajnodze i się wygłupiać. Po drugiej stronie narysował: niebieskie fale, żaglówkę z sercem na maszcie i chłopca. Już wiem, pewnie pływał łódką.

Ostatnia widokówka przedstawia las i domek. Odwracam i czytam: K…A….M…I…L….A. To od Kamili! Na tej stronie są cztery małe rysunki w kwadracikach: grzyby, wiewiórka, poziomki, serce. Już wiem, co to znaczy.

- Mamusiu, napisali do mnie: Karolina, Aga, Kuba, Kacper, Kamila. Wszyscy mnie lubią i tęsknią za mną!

- Teraz już wiesz, jak przyjemnie jest dostawać listy i pocztówki.

- Wiem! Teraz biorę kredki i odpisuję im. Na pewno często użyję czerwonego koloru.

 

Czy podobało się Wam opowiadanie? Teraz odpowiedzcie na kilka pytań:

·       Kogo zauważyła Ada, gdy bawiła się na balkonie?

·       Co on przyniósł?

·       Od kogo Ada dostała list, a od kogo pocztówki?

·       Co pisały do niej dzieci?

·       W jaki sposób pisały dzieci?

·       Po co piszemy listy i kartki?

·       W jaki jeszcze sposób można do siebie pisać?

·       Czy kiedyś dostaliście list lub pocztówkę?

 

BRAWO! Pięknie odpowiadaliście. Teraz znowu troszkę się poruszamy.

 

III. Plażowanie”zabawa ruchowa.

 Dziecko bierze małą maskotkę, którą ma w domu stawia na niej stopę. Na sygnał rodzica podnosi maskotkę palcami stopy. Ćwiczenie należy wykonywać raz jedną, raz drugą stopą i powtórzyć kilka razy.

 

WSPANIALE! Na koniec naszych dzisiejszych zajęć mamy dla Was jeszcze jedno zadanie. Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 1 i nr 2). Co znajduje się na zdjęciach. Tak, macie rację to kartki pocztowe. Waszym ostatnim dzisiejszym zadaniem będzie wykonanie kartki pocztowej.

 

IV. ,,Wakacyjna pocztówka”- (dzieci z gr. Puchatki praca z W.56 pozostałe dzieci załącznik nr 3).

Dziecko wybiera pocztówkę przedstawiającą góry lub morze, wypycha ją, koloruje i dorysowuje, co chce. Po ukończonej pracy rodzic wpisuje adres przedszkola. Rodzic wyjaśnia, gdzie jest napisany adres i kto jest adresatem (osoba do której została wysłana pocztówka).  Pokazuje również dziecku, gdzie należy nakleić znaczek (prawy górny róg). Następnie razem z dzieckiem wrzuca kartkę do skrzynki pocztowej i wysyła pocztówkę do przedszkola. Jeśli ktoś wybiera się na wypoczynek wakacyjny, może tę pocztówkę zabrać ze sobą i  wtedy wysłać. Dziecko może narysować na pocztówce jak spędzało swoje wakacje. Gdy rozpocznie się nowy rok przedszkolny, wszyscy zbiorą się razem i nauczycielka przeczyta i pokaże nadesłane przez dzieci wiadomości, pocztówki.

 

Kochani żegnamy się już dzisiaj z Wami. Życzymy wszystkim zdrowych, wesołych i udanych wakacji. Rodzicom bardzo dziękujemy za pomoc przy naszych wspólnych zabawach. Czekamy na Wasze karki pocztowe. Mocno Was ściskamy. Do zobaczenia 1 września. Pa, pa.

 

Czwartek 25.06.2020r.

 

Witamy nasze najmłodsze przedszkolaki z grupy I, II, III.

Podczas dzisiejszego spotkania będziemy rozmawiać na temat przygotowań do wakacji.

Posłuchajcie opowiadania ,,Walizka’’ P. Wilczyński

 

Wczoraj wszyscy się ze sobą żegnaliśmy. Wszystkie dzieci. Helcia, Bartek, Kosma i Paskal.

I wszyscy żegnali się z naszą kochaną panią Kasią. Wiecie dlaczego? Wczoraj był ostatni dzień w przedszkolu. Ostatni dzień przed wakacjami. Było bardzo miło. Pani puszczała muzykę z naszej ulubionej płyty były tańce, a potem było karaoke. To taka zabawa w prawdziwych piosenkarzy. Pani puszcza taką specjalną płytę. Są na niej piosenki, ale bez słów. Tylko muzyka, a my śpiewamy sami. Ale nie było tak fajnie jak zawsze, bo troszkę byliśmy smutni. Ja wiem, zdarzało się, że nie zawsze chciałam iść do przedszkola. Innym też się nie chciało, ale tak naprawdę to bardzo się polubiliśmy, a teraz długo nie będziemy się widzieć. Dlatego troszkę było nam markotno. Ale po wakacjach znów się spotkamy.

My jedziemy na wakacje do cioci Hani, do Jantara. To takie malutkie miasteczko nad morzem. Ładnie się nazywa- Jantar. Tatuś mówi, że bardzo dawno temu tak się mówiło na bursztyn. Tam jest chyba dużo bursztynów. Jak znajdę, to największy dam mamusi. A drugi dam babci. I Michałowi też dam. Ciocia ma domek prawie nad morzem. Trzeba tylko przejść przez lasek na wydmie i już jest plaża. Wezmę mojego dmuchanego rekina i rękawki. Tata powiedział, że mnie nauczy pływać. Już nie mogę się doczekać. Michaś też dziś wyjeżdża z dziadkiem i babcią. Jadą w góry. Jego mama i tata przyjadą później.

Wieczorem pakowaliśmy nasze rzeczy. Dużo tego było, bo jedziemy wszyscy. Mama i tato, dziadek z babcią i ja. – Jedziemy na dwa tygodnie, a może być różnie. Musimy więc tak się spakować, wziąć tyle ubrań i butów, żeby nas pogoda nie zaskoczyła. – Mama zawsze myśli o wszystkim. – A ile to jest dwa tygodnie? – Spytałam. – Wystarczy, żebyśmy wszyscy wypoczęli i zdążyli zatęsknić za domem- mama uśmiechnęła się do mnie i pogłaskała po głowie. Ja to chyba już trochę tęsknię, bo bardzo lubię mój pokoik i moje zabawki. Najchętniej to bym je wszystkie zabrała ze sobą, ale tata mówi, że nie zamieszczą się do bagażnika i że musimy od siebie odpocząć. Moje zabawki i ja. To trochę dziwne, bo ja się nigdy nie męczę moimi lalkami. Klocki też się nie męczą.

- Tak się tylko mówi. Jak trochę zatęsknisz do nich, to po powrocie z większą radością będziesz się nimi bawić- powiedziała mama i pozwoliła mi zabrać tylko jedną lalkę- Sandrę, mojego dinozaura, księżniczki z obrazkami, kolorowanki i kredki. Nie szkodzi, mam przecież wiaderko i łopatkę. Będę robić babki z piasku, a może zbudujemy z mamą pałac dla Sandry. No i pływanie na rekinie.

Od samego rana zaczęło się. Znieśliśmy bagaże na dół. Misiek z dziadkami już tam był. Zaczęliśmy się ganiać dookoła naszych samochodów . – To ja wsiadam do tego! – A ja do tego. – To ja tutaj. – No to ja tutaj- to wsiadaliśmy, to wysiadaliśmy. – Dzieci! Kończymy tę zabawę. Komu w drogę, temu czas. Pożegnajcie się. Ruszamy- zarządziła mama- tylko samochodów nie pomylcie.

- Oj mamo! Przecież nasz samochód jest niebieski, a Michałka czerwony- powiedziałam gramoląc się do swojego fotelika. Nasi rodzice pożegnali się jeszcze raz, tata zapiął pasy w moim foteliku. Ja siedzę z tyłu, więc jeszcze chwilę machałam Miśkowi przez tylną szybę. Tata też zapiął pasy i ruszyliśmy. Jak tylko wyjechaliśmy na autostradę, słońce zaraz się schowało za chmury. A potem zrobiło się ciemno i zaczął padać deszcz. – Oho! Chyba trzeba będzie wyjąć jakieś ciepłe ubrania, bo jak tak dalej pójdzie, to może się nieźle ochłodzić. Żeby nam się czasem Michasia nie przeziębiła- zatroskała się babcia.

- To się dobrze składa, bo musimy zajechać na stację benzynową. Jak się teraz zatrzymamy, to nie będziemy musieli tankować aż do samego Gdańska- tata był zadowolony. Wjechaliśmy na stację, tata otworzył bak i zaczął wlewać paliwo. Mama z babcią podeszły do bagażnika. – Michasiu, chcesz sweterek z wyścigówką, czy bluzę z piłkarzem?- mama się roześmiała. –Ooooo! A co to?- moja walizka była otwarta, ale zamiast moich sukienek i spódniczek i mojego ulubionego różowego dresiku były jakieś chłopczyńskie spodnie i buty. – To Michała!- krzyknęłam już na dole, to nawet się śmialiśmy, że są takie same.- I co teraz?- łezki same popłynęły. –Przecież nie będę w tym chodziła- pokazałam na plamkowe spodnie Michała. – Zaraz coś poradzimy- dziadek wyjął komórkę. – Może nie ujechali daleko. Haloooo! Karol? Daleko jesteście? Ach taaaak?- dziadek uśmiechnął się tajemniczo. – Też się zatrzymaliście i już wiecie?- odetchnął z ulgą- To co? Za pół godziny pod domem? To do zobaczenia.

I wszystko się dobrze skończyło. Teraz już siedzimy u cioci Hani na werandzie i popijamy pyszny kompot z rabarbaru. Przed kolacją pójdziemy na spacer na plażę. Założę mój różowy dresik i sandałki z biedronką. –Obejrzymy zachód słońca, a potem spać- tato przeciągnął się- to był dzień pełen wrażeń. Musimy dobrze wypocząć, bo jutro rano czeka nas ciężka praca- zrobił poważną minę.

- Jak to? Przecież miały być wakacje- poczułam, jak mi się buzia układa,,w podkówkę”. Tata od razu zobaczył i szybciutko mnie przytulił. – No przecież budowanie z piasku to cięęęężka robota, co nie? –Taaaaak- zawołałam, szczęśliwa, że tatuś z tą pracą tylko sobie tak zażartował.

Już wakacje za pasem

skwarne słońce nad polem.

Zatęsknimy też czasem

za naszym przedszkolem.

 

Mamy nadzieję, że zatęsknicie czasem za przedszkolem. Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 1 lub KP 4 latka str. 52). Spróbujcie powiedzieć, czym będą  podróżować w czasie wakacji osoby przedstawione na obrazku.

Zapraszamy wszystkie dzieci do zabawy ,,Sylabowe obrazki’’

Rodzic puszcza muzykę. Podczas trwania muzyki, dziecko swobodnie porusza się po pomieszczeniu. Na pauzę w muzyce, rodzic pokazuje obrazek, a dzieci dzielą nazwę przedmiotu z obrazka na sylaby i podają liczbę sylab (załącznik nr 2).

Na koniec naszego spotkania chciałam wam zaproponować zabawę matematyczną ,,Co mam zrobić z butelką’’. Potrzebna nam będzie plastikowa butelka i serwetka.

Na stoliku przed dzieckiem stoi butelka i leży serwetka. Serwetka jest na środku. Rodzic zadaje dziecku pytania: Czy ta butelka jest pusta, czy pełna? Co jest cięższe: butelka, czy serwetka? (dziecko wskazuje) Co jest lżejsze? (dziecko wskazuje) Rodzic podnosi butelkę i pyta: Co mam zrobić z butelką, aby postawić ją na serwetce? Podnieść ją wyżej, czy opuścić niżej? Następnie rodzic stawia butelkę na stoliku, ale nie na serwetce . Pyta: Mam butelkę przesunąć bliżej was, czy dalej od was? W prawo, czy w lewo? Rodzic zadaje kolejne pytania w taki sposób, by doprowadzić butelkę do serwetki i postawić ją na niej.

ŻYCZYMY UDANEJ ZABAWY!

 

 

 

Środa 24.06.2020r.

 

Witamy przedszkolaków z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki. Dzisiaj porozmawiamy sobie o przestrzeganiu zasad bezpieczeństwa w czasie wakacji.

Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 1) i posłuchajcie opowiadania:

 

M. Szczęsna ,,Letnie opowieści - na plaży’’

 

Jest lato, gorąco , a my jesteśmy na plaży. My, to znaczy moi rodzice, brat, siostra i ja- Ada. Rozkładamy się nad samą wodą . Tata i ja robimy piękny zamek z piasku- z fosą, mostem zwodzonym i czterema wieżami. Mateusz i Karinka grają w piłkę plażową. Później biorą materac i idą do wody. Leżą na brzuchu i ruszają rękami w wodzie, by odpłynąć od brzegu. Mama mimo, że jest zaangażowana w treść czytanej książki, nagle zrywa się i krzyczy. My z tatą wstajemy i patrzymy, jak materac z Matim i Karinką szybko się oddala. Ratownik też to zauważa i głośno gwiżdże. Moje rodzeństwo odwraca się, zawraca materac i płynie już w naszym kierunku.

- Patrzyliśmy w tę stronę w którą płynęliśmy. Gdy usłyszeliśmy gwizdek i odwróciliśmy się, byliśmy zdziwieni, że jesteśmy tak daleko- tłumaczy się Mateusz.

- Nie przypuszczaliśmy, że tak szybko oddalimy się od brzegu- mówi zdyszana Karinka.

Kładą się na kocach, a ja bawię się zamkiem z piasku. Podchodzą do mnie dzieci, których rodzice leżą koło nas.

- Jaki piękny zamek! Możemy się z Tobą pobawić?

Kiwam głową. Najstarsza dziewczynka- Kaja, przynosi wodę w wiaderku i dolewa do fosy.

Wtedy chłopcy- Dominik i Alek kładą patyki. Obserwujemy, jak płyną. Woda wsiąka w piasek, patyki nieruchomieją.

Po chwili zabawy dzieci podchodzą do swoich rodziców. Kaja bierze pieniądze i cała trójka idzie kupić lody. Lodziarz oddala się, więc dzieci podbiegają do niego. Z lodami w dłoni rozglądają się dookoła. Kaja przeciera dłonią oczy, pewnie płacze. Bierze Dominika i Alka za dłonie. Nie wie, w którą stronę iść, ale trzyma mocno chłopców, by nie zgubili się w tym tłumie ludzi, koców, materacy.

- Mamo, te dzieci z którymi się bawiłam, zgubiły się. Nie wiedzą, w którą stronę wrócić do rodziców- pokazuję dłonią miejsce, w którym stoją.

Mama szybko rusza na pomoc. W kilku susach pokonuje odległość do dzieci. Przykuca, coś mówi, uśmiecha się i wskazuje dłonią nasze stanowisko. Ja z daleka macham do nich ręką. Kaja rozchmurza się i pewnie idzie do rodziców.

 

Kochane dzieci spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

- Dokąd wyjechała Ada z rodziną?

- W co bawiły się dzieci?

- Co się stało, gdy Mateusz i Karinka pływali na materacu?

- Co zrobili, gdy usłyszeli gwizdek ratownika?

- Kto podszedł do Ady, aby pobawić się zamkiem z piasku?

- Co się stało, gdy dzieci poszły kupić lody?

- Co trzeba zrobić, gdy zauważyłeś, że zgubiłeś się na plaży?

- Co powinniśmy powiedzieć ratownikowi?

- Czy kiedyś byliście w podobnej sytuacji?

W tym momencie warto przypomnieć dziecku jego adres zamieszkania.

A teraz popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 2) i postarajcie się opowiedzieć  co widzicie na obrazku i w jaki sposób należy zachowywać się nad wodą.

Zrobimy sobie krótką przerwę. Zaproście rodziców i usiądźcie jedno za drugim. Będziemy masować plecy i powtarzać krótką rymowankę:

-Raz rybki w morzu brały ślub – rysujemy na plecach faliste linie,

-I tak chlupały: chlup, chlup, chlup -lekko stukamy w plecy dłońmi,

-A wtem wieloryb wielki wpadł -masujemy całe plecy,

-I całe towarzystwo zjadł -lekko szczypiemy w plecy.

Mamy dla was następne zadanie .Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 3 lub KP4- latka str. 51). Waszym zadaniem będzie odnaleźć 5 takich samych elementów.

 

Posłuchajcie teraz wierszyka a potem wspólnie ułożymy historyjkę obrazkową:

 

,,Zagubiona córka” Dominika Niemiec

 

Wybraliśmy się z mamą i tatą

Na wyjątkową wycieczkę.

Zwiedzamy krakowską starówkę,

Ale zaraz, chwileczkę…

Tata tuż obok mnie robił zdjęcia.

Mama szukała pamiątek w sklepiku.

Ja przyglądałam się kamienicom,

A jest ich tu chyba sto, bez liku.

I nagle rozglądam się wokół,

Na plecach mam gęsią skórkę,

Bo moi cudowni rodzice

Zgubili własną córkę.

Albo ja się zgubiłam,

Właściwie już nie wiem sama.

Jestem naprawdę przerażona.

Ratunku! Gdzie jest mama?

Co robić? Strach mnie obleciał…

Tętno mi przyspieszyło.

Uwierzcie mi, w tym momencie

Do śmiechu mi wcale nie było.

Stanęłam w miejscu i stoję,

Stoję, stoję i czekam.

Proszę, niech rodzice mnie znajdą…

Już będę się pilnować, przyrzekam!

I nagle z ulgą zauważam,

Że biegnie do mnie mama,

A tata już mi przypomina:

Nie odchodź nigdzie sama!

 

Odpowiemy na pytania:

- Gdzie wybrała się dziewczynka z rodzicami?

- Co przydarzyło się dziewczynce?

- Jak się czuła dziewczynka, gdy się zgubiła?

-Co poczuła dziewczynka, gdy odnaleźli ją rodzice?

- Jak powinieneś się zachować, gdy się zgubisz?

- Jak myślisz, czy czułbyś się podobnie, gdybyś zgubił swoich rodziców?

Dzieci układają historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza i opowiadają, co się po kolei wydarzyło. Dziecko samo pokazuje palcem kolejność obrazków(załącznik nr 4).

Dzisiaj kończymy nasze spotkanie. Do jutra! Pa, pa. 

 

 

 

Wtorek 23.06.2020r.

 

Witamy kochane przedszkolaki z grupy I, II i III.


Dzisiejsze spotkanie zaczniemy od zabawy pt.: ,,Skarby w wodzie”

Dziecko siedzi naprzeciwko rodzica. Obok nich ma stoliku stoi miska z wodą i różnymi przedmiotami, które można znaleźć w wodzie: muszle o różnych kształtach, patyki, kamienie. Rodzic zasłania chustką oczy dziecku. Dziecko wkłada ręce do miski i dotyka znajdujących się tam przedmiotów. Dziecko mówi rodzicowi do ucha, jakie skarby znalazło w wodzie.

 

Teraz porozmawiamy na temat rodzajów wód w zbiornikach wodnych. Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr1,2) i posłuchajcie opowiadania ,,Letnie opowieści- zabawy w wodzie’’ Małgorzaty Szczęsnej.

 

...Znów jestem na Mazurach nad jeziorem u kuzynów- Roberta i Kasi. Może pamiętacie, że bawię się tu z grupą chłopaków: Maksem, Leonem, Klaudiuszem, Dawidem. Obudziłam się, leżę i myślę, co będziemy dziś robić…

- Ada, ty śpiochu! Wstawaj!- krzyczy Maks, pakując w szybę tuż nad moim łóżkiem.

- Już idę!- mówię, uchylając okno. Przed moją przyczepą stoi cała nasza ekipa.

- Idziemy nad jezioro- mówi Leon, trzymając w ręku wiadro.

- Co będziemy robić?- pytam.

- Zobaczysz.

Schodzimy na pomost, gdzie Robert, Paweł i pan Rysiek szukają wędki. Chłopaki podwijają wysoko spodnie i wchodzą do wody. Odgarniają piasek i pokazują mi coś szarego. To glina, którą wyciągamy z wody i wrzucamy do wiadra. Siadamy na pomoście i robimy z niej różne rzeczy- kubeczki, serca, wałki, które ozdabiamy kolorowymi kamykami. Zanosimy nasze wyroby i kładziemy wokół ogniska, by wysuszyły się i wypaliły.

- A teraz robimy kule z gliny i zobaczymy, kto rzuci najdalej!- woła Maks. Robimy stosy kul i rzucamy.

- Najdalej rzucali Klaudiusz i Maks- oceniają panowie z wędkami.

- A teraz wskakujemy do wody- chłopaki zdejmują spodnie i bluzki i w kąpielówkach wchodzą do wody.

- Nie chlapcie!- wołam, przecierając oczy. Powoli wchodzę do wody, a chłopaki z wszystkich stron nacierają na mnie i obiema rękami rozchlapują wodę. Wtedy potykam się o kamień, przewracam. Robert szybko podbiega, bierze mnie na ręce i grozi chłopakom.

- Ech, ech, ech- kaszlę, bo woda dostała mi się do gardła.

- Ta woda wcale nie jest słodka, ona nie ma smaku- mówię zdziwiona.

- Tak mówi się na wodę, która jest w jeziorach, stawach, rzekach. Tylko taką wodę mogą pić zwierzęta- tłumaczy mi Paweł.

- A słona?

- Słona jest w oceanach i morzach- dodaje pan Rysiek.

- Tak, to prawda, bo jak fala przewróciła mnie, zachłysnęłam się wodą morską i aż drapało mnie w gardle od soli, a oczy mama obmywała mi wodą z butelki.

- Ada, czy ty musisz się ciągle przewracać i próbować, jaka jest woda?- śmieją się chłopaki.

Jeszcze długo bawimy się w wodzie. Pływamy przy brzegu w rękawkach, na dmuchanych kółkach, deskach. Obserwujemy pływającą ławicę maleńkich rybek i rodzinę łabędzi. Nosimy piasek i wodę do piaskownicy, która jest tuż przy brzegu. Próbujemy puszczać kaczki na wodzie, ale nie wychodzi nam to jeszcze.

Po obiedzie robimy małe łódeczki z połówki orzecha. Wkładamy do środka trochę gliny i wbijamy w nią wykałaczkę z nabitym na nią liściem. Kładziemy się na brzuchu na pomoście , spuszczamy łódki na wodę i dmuchamy, aby popłynęły daleko.

- Moja najdalej!- woła Maks

-Nie dmuchajcie tak mocno, bo moja łódka chwieje się i zaraz się przewróci- mówię zdenerwowana.

- Tak jak Ty dziś rano , przewróci się i zachłyśnie słodką wodą – śmieją się chłopaki..

Wieczorem dorośli siadają przy ognisku. Na grillu robią kolację: pieką mięsa, kiełbaski, zapiekanki, warzywa posypane przyprawami. Palce lizać!

- Ada, nie jedz tyle, bo nie będziesz miała siły biegać i przegrasz- mówi Leon, wkładając do buzi kolejną kiełbaskę.

- Jeden, dwa, trzy…- liczy maks , bo już bawimy się w chowanego. Teraz, gdy jest ciemniej, łatwiej się schować.

- …Dziesięć! Szukam!

Siedzę cicho, schowana za najbliższym drzewem i szukam okazji, żeby wyskoczyć i się zaklepać. Myślę, co jutro będziemy robić…

 

Spróbujemy wspólnie odpowiedzieć na kilka pytań:

- Dokąd pojechała Ada?

- Co tam robiła?

- Co się stało, gdy chłopaki ochlapali Adę?

- Na wodę, która jest w jeziorze mówimy, że jest słodka- Gdzie jeszcze jest słodka woda?

- Gdzie jest słona woda?

- Dlaczego jest słona?

- Jaka woda jest w kałużach?

- W co jeszcze bawiły się dzieci na Mazurach?

- W co Ty się bawisz, gdy jesteś nad wodą?

- O czym należy pamiętać, gdy bawimy się w wodzie? (przypominamy zasady bezpiecznej zabawy w wodzie- tylko pod opieką dorosłych!)

Zapraszamy wszystkie dzieci do zabawy ,,Flaga ratownika’’ Rodzic tłumaczy dziecku jakimi kolorami flag posługuje się ratownik podczas swojej pracy i pilnowania kąpiących się osób w wodzie:„Czerwona” – zakaz kąpieli; „Biała” – kąpiel dozwolona.

Dzieci zamieniają się w osoby pływające w wodzie (naśladują ruchy) i poruszają się w ten sposób po pomieszczeniu. W tym czasie rodzic zamienia się w ratownika i pokazuje białą kartkę. Następnie zmienia kartkę na czerwoną- dziecko przybiera jedną pozycję, nie porusza się, udaje, że przestało pływać. Rodzic ponownie zmienia kolor kartki. Brawo!

To teraz mamy dla was następne zadanie. Popatrzcie na załącznik nr3.( Karty pracy 4- latka str. 50) Wymieńcie jakie przedmioty można znaleźć w wodzie, a jakie w lesie lub parku i wykonajcie polecenie.

Na koniec naszego spotkania chcemy wam zaproponować zabawę plastyczną ,,Malowanie kolorową pianą’’ (załącznik nr4). Do szklanek z wodą nalewamy odrobinę płynu do mycia naczyń oraz farby lub   barwnika . Płyn dokładnie mieszamy i gotowe ,,barwne mieszanki” ustawiamy w kilku miejscach na białym brystolu. W każdym kubeczku znajduje się słomka prze którą dmuchamy. Poprzez wdmuchiwane powietrze do kubka powstaje piana, która wypływa na powierzchnię brystolu (wylewa się z kubka) i tworzy w ten sposób kolorowe, tęczowe plamy. Uwaga: ta zabawa może mocno nachlapać, więc warto przed przystąpieniem do niej zabezpieczyć pomieszczenie, a kto ma możliwość warto ją wykonać na zewnątrz. Gdy już powstanie w ten sposób tło, dzieci mogą swobodnie domalować zwykłą farbą fale – w ten sposób powstanie tęczowe morze lub jezioro. Mamy nadzieję że spodoba wam się zabawa. Do zobaczenia!

 

 

 

 

 

Poniedziałęk 22.06.2020r.

 

Dzień dobry  Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Czy wiecie że już przyszło do nas lato?

Pokażcie obrazek określający dzisiejszą pogodę( załącznik nr 1).

Tak, tak-  to już ostatni tydzień naszych  spotkań- za kilka dni rozpoczną się wakacje.

Zastanawialiście się już może jak spędzicie w tym roku wakacje?

A może planujecie jakiś wyjazd?

Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście, to poznacie dzisiaj miejsce, które warto odwiedzić latem.

Posłuchajcie opowiadania:

 „Letnie opowieści – echo w Tatrach”

Małgorzata Szczęsna

Byliście kiedyś w Zakopanem, tam gdzie są najwyższe nasze góry? Właśnie tam jedziemy całą rodzinką! Dojeżdżamy już na Jaszczurówkę do przyjaciół rodziców – Bogusi i Janusza. (Zawsze się zastanawiałam, czy kiedyś mieszkały tam jaszczurki?) Jest wieczór i się ściemnia. Gospodarze otwierają bramę, a ich syn – Kamil, już biegnie, by nas przywitać.

 – Witojcie, witojcie – wita nas Janusz po góralsku.

Bogusia i mama jak zwykle ściskają się ze łzami w oczach. Rozlokowujemy się i jemy kolację w ich przytulnej kuchni. Po posiłku my z Kamilem idziemy do jego pokoju i gramy w gry planszowe, a rodzice długo rozmawiają. Rano szeroko otwieramy okno i podziwiamy widok gór. Przed nami Nosal i Giewont z krzyżem na szczycie. Mimo że jest lato, na wierzchołku Giewontu widać śnieg. My z  mamą nie wytrzymujemy i już śpiewamy. Pomóżcie nam: Biegnie do Nosala, słońce ją przypala. Siadła na Giewoncie, tam też piecze słońce.

– Jak widać, nie całkiem udało się przegnać zimę! – mówi Karinka.

 Janusz proponuje wycieczkę. Zatrzymujemy się w miejscu, skąd możemy oglądać, jak na dłoni, całe Zakopane. Stąd wydaje się takie malutkie. Jedziemy dalej. Następny nasz przystanek to duży parking. – Co będziemy teraz robić?

 – Idziemy do Morskiego Oka – wyjaśnia ciocia Bogusia.

 – Czeka nas długi spacer.

 Droga chwilami jest trudna i z radością widzimy, że zbliżamy się do celu. Widok jest wspaniały. Staję na dużym kamieniu, z ciupagą w ręku, w góralskim kapeluszu z piórkiem i muszelkami. Rozpoczyna się sesja zdjęciowa! Wszyscy pstrykają mi zdjęcia. Czuję się jak gwiazda filmowa.

– Chciałabym jeszcze przejść się wokół jeziorka! – mówi mama i patrzy w stronę ścieżki wyłożonej kamieniami.

– Mamo, nie mamy siły, chodźmy na naleśniki do baru – prosi Mateusz.

 – Ja przejdę się z mamą! Zamówcie dla mnie z serem i czekoladą! – staję koło mamy.

– Tylko uważajcie, bo często niedźwiedzie schodzą z gór! – przestrzega wujek. Nikogo nie ma na ścieżce, tylko my. Nagle słyszymy: uuuuu, uuuu. Przyspieszamy kroku, prawie biegniemy.

 – Uuuuu, Uuuuu, Uuuuuuu – głos rozlega się coraz głośniej i dobiega do nas ze wszystkich stron. Stajemy przerażone!

– Uuuuuu – ten głos rozlega się teraz bardzo blisko nas!

 Nagle zza krzewu jałowca wybiega w naszym kierunku…. roześmiany wujek Janusz.

– Janusz! – dobiega do nas Bogusia.

 – To wcale nie jest śmieszne! Bardzo przestraszyłeś dziewczyny.

Gdy dociera do nas, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa, wybuchamy śmiechem.

– Wujku, jak to zrobiłeś, że głos dochodził do nas ze wszystkich stron – pytam, rozglądając się.

– To echo! Gdy ryknąłem „uuu”, dźwięk mojego głosu odbił się od ścian lasów, górskich zboczy, skał i powrócił do nas.

– Chodźmy lepiej na te naleśniki – mówi zdecydowanym głosem ciocia Bogusia.

 Jest jeszcze trochę zdenerwowana na wujka za ten żart.

·       Dokąd pojechała Ada z rodziną? Narysujcie w powietrzu, jak wyglądają pagórki, wyższe wzniesienia, wysokie góry.

·       Jakie góry zobaczyli przez okno rankiem?

·       Dokąd pojechali na wycieczkę?

·       Co chciała zrobić mama, gdy zobaczyła jezioro?

·        Jaki dźwięk Ada usłyszała na ścieżce?

·       Kto to był?

·       Co należy zrobić, gdy usłyszy się dziwny dźwięk lub zobaczy dzikie zwierzę?

Pamiętajcie, że sami nigdy nie powinniście się zbliżać do dzikich i nieznanych zwierząt.

Nawet jeśli wyglądają niegroźnie to  nie wolno ich głaskać.

Byliście kiedyś w górach? Obejrzyjcie zdjęcia.

A może poznajecie to miejsce? (załącznik nr 2)

To Morskie Oko.

Kto jest na zdjęciu? (załącznik nr 3)

Tak, to górale.

A wiecie co to jest? (załącznik nr 4)

Oczywiście to są góralskie serki- OSCYPKI. Pycha.

Pobawimy się w echo.

Usiądźcie wygodnie. Mama, albo tata będą mówić słowa, a wy powtarzajcie je kilka razy jak echo, najpierw głośno i następnie coraz ciszej np.:

·       Góry, góry, góry…..

·       Woda…..

·       Drzewo….

·       Sowa….

·       Ryba…

·       Trawa….

·       Słońce…

Wspaniale. A teraz posłuchajcie piosenki:

https://www.youtube.com/watch?v=vsFwtviriig

Podobała Wam się piosenka?

Spróbujcie więc wspólnie z chłopcem śpiewać i naśladować ruchy.

Zaczynamy.

Jadę pociągiem prawdziwym

 sł. i muz. Marek Grechuta

Podczas przygrywki  w rytmie piosenki  przeskakujemy w miejscu z nogi na nogę.

 

Jedzie pociąg jedzie, wiezie ludzi wiezie,

 puszcza dymu szare kłęby-( biegniemy po okręgu)

Powiedz mi, sąsiedzie, dokąd że ty jedziesz, - (stajemy )

bo ja do Szklarskiej Poręby. –(pokazujemy na siebie)

 Jadę tam do lasu, jadę do sarenki, (-obiema dłońmi od góry kreślimy choinkę)

jadę sobie zbierać grzyby. -(naprzemiennie udajemy zbieranie grzybów)

 Będę się opalać, będę w słońcu walać,( -kładziemy się na podłodze i turlamy)

niech poparzą mnie pokrzywy.–(wstajemy i  jedziemy i jedziemy jak „pociąg”)

Dam mamusi spokój, spokój tatusiowi,

 niechaj sobie raz odpoczną. –(biegamy slalomem po pokoju)

Jedno mnie ciekawi, co oni beze mnie,

 co oni beze mnie poczną.

 Kto im będzie zbierał okruchy ze stołu

 na błękitną ciężarówkę.

 A gdy zginie igła albo szpulka nici,

wyśle pod krzesło taksówkę.

 

Super. Usiądźcie i odpocznijcie.

To już ostatnie zadanie na dziś.

Popatrzcie na obrazek (załącznik nr 5) Co to?

Tak to góry. Piękne prawda?

Waszym zadaniem jest wykleić obrazek małymi kawałkami kolorowego papieru  lub gazety.

Życzymy udanej pracy.

Do zobaczenia  jutro.

  

 

 

 

Piątek 19.06.2020r.

 

 Dzień dobry kochani.

Zapowiada się dzisiaj ładny dzień.

Czy wszystkie Kotki, Puchatki i Krasnoludki są wypoczęte?

Jeśli  tak to zabieramy się do pracy.

Pokażcie obrazek pasujący do dzisiejszej pogody (załącznik nr 1)

Na początek  trochę ruchu. Zamieńcie się  w bajkowe postacie:

·       Jesteś drewnianym ludzikiem Pinokiem – robisz pajacyki

·        Jesteś Kubusiem Puchatkiem – robisz przysiady

·        Jesteś Kopciuszkiem tańczącym na balu – obracasz się na palcach

·        Jesteś smerfem Osiłkiem – robisz pompki

·        Jesteś energiczną dziewczynką Maszą – biegasz po pokoju, wysoko podskakując.

Super, teraz usiądźcie i posłuchajcie opowiadania:

 

„ Letnie opowieści – w ogrodzie botanicznym”

Małgorzata Szczęsna

 

– Wstawajcie, dziś jedziemy do ogrodu botanicznego – budzi nas tata. Mama robi omlet i kakao. Zjadamy wszystko z apetytem i wyruszamy. Już za bramą ogród wita nas pięknymi zapachami. Wokół rosną róże, bez, jaśmin, lawenda. Kręci mi się w głowie, gdy stoimy koło pnącej się rośliny.

– To wiciokrzew, ma piękne żółte płatki i bardzo długie pręciki! – Mateusz nachyla się nad kwiatem i…

– Apsik, apsik, apsik!

– Chodźmy na górę, to ci przejdzie – Karinka biegnie w kierunku trzech specjalnie usypanych pagórków. Rosną na nich rośliny takie jak w Tatrach, Pieninach, Bieszczadach. Wspinamy się wąską ścieżką na najwyższy szczyt. Widzimy tam siedzącą panią, która patrzy na ogród i coś zapisuje w notesie. Cicho schodzimy drugą stroną wzniesienia. Zatrzymujemy się koło małego stawiku, z którego spływa na dół woda, przypominając górski potok.

– Ta pani to pewnie poetka, albo pisarka – mówi Mateusz.

 – Może pisze wiersz o kwiatach lub powieść – zastanawia się Karinka.

– A może książkę dla dzieci o zaczarowanym ogrodzie… Rodzice właśnie wchodzą do dużej szklarni. Biegniemy do dżungli. Tak, właśnie do dżungli, bo tam są tropikalne rośliny!

 – Nie dotykajcie niczego! – prosi tata.

 – Nie znamy tych roślin. Niektóre z nich są na pewno trujące. Mogą być pokryte toksycznymi preparatami, aby roślinki nie chorowały. Podziwiamy owoce: mandarynki, cytryny, ananasy.

Pierwszy raz je widzę, gdy rosną, a nie w sklepie. Biegniemy za tatą, który fotografuje swoje ulubione storczyki. Tuż koło niego pan rozkłada statyw, na nim umieszcza duży aparat i też robi zdjęcia.

– Może to fotograf i jego prace ukażą się w jakiejś książce lub na wystawie – mówię cicho do Karinki. – Gorąco i parno w tej dżungli – narzeka Mateusz.

Wychodzimy ze szklarni i szukamy jakiegoś miejsca w cieniu. Siadamy na ławce i jemy kanapki z serem, popijając wodą. Nagle dobiega do nas muzyka. Daleko, naprzeciw nas, siedzi jakaś osoba oparta o pień drzewa i cichutko gra na flecie. Jemy w ciszy, wsłuchując się w magiczne dźwięki.

– Chciałbym sfotografować jeszcze kosaćce i lilie – mówi tata i idzie w kierunku kolekcji tych roślin, które pokrywają tu, jak dywanem, ogromny obszar. Na środku widzimy pana stojącego przy sztaludze i coś malującego.

 – Czy podoba się wam mój obraz? – pyta malarz, patrząc na nas z zachęcającym uśmiechem.

– Jest taki jasny, pogodny i ciepły – zauważa Karinka.

 – Masz rację! Maluję tylko ciepłymi barwami.

– Ale niektóre z tych kwiatów są fioletowe, a to są barwy zimne – spostrzega Mateusz.

 – Tak, ale wtedy dodaję trochę żółtej farby i ocieplam płatki kwiatu– wyjaśnia artysta.

Jesteśmy zauroczeni tym ogrodem kwiatów. Żegnamy się z panem i idziemy dalej. Przed nami duży staw. Przez jego środek, na druga stronę, prowadzą wielkie kamienie. Karinka ostrożnie przechodzi, ja za nią. Boję się trochę i waham…

– Co tam, tchórzysz? Odejdź, ja ci pokażę, jak mistrz przechodzi po kamieniach! I już Mateusz pewnym krokiem, przeskakując z głazu na głaz, przechodzi. Nagle, na środku stawu ślizga się po kamieniu, chwieje i wpada do wody. Wszyscy, przestraszeni, podbiegamy bliżej. Widząc, że Mateusz ze śmiechem gramoli się na głaz i ociekając wodą powoli przechodzi na brzeg, wybuchamy gromkim śmiechem.

– Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała – przypominam Mateuszowi cytowane często przez niego przysłowie.

 – Jak widzicie, Mateusz zadecydował, że wracamy – mówi tata, uśmiechając się.

Przed wyjściem jeszcze raz patrzymy na ogród.

– Dlaczego przychodzi tu tak wielu artystów? – pytam.

– Aduniu, w takim pięknym miejscu, wśród przyrody łatwiej znaleźć natchnienie i przyjemniej tworzyć – wyjaśnia mama.

– Jak dorosnę, to będę tu często przychodzić. Może zostanę artystką!

 

·       Gdzie wybrała się rodzina Ady?

·        Kogo tam spotkała?

·       Jak wyglądał ogród?

Popatrzcie teraz na obrazek (załącznik nr 2)

Jak myślicie kim jest ten pan?

Tak to pewnie bohater z opowiadania- artysta malarz.

 Pamiętacie co malował artysta z opowiadania?

Tak, kwiaty. Dorysujcie kilka  na jego płótnie i pokolorujcie wszystko.

Wspaniale.

 Przygotujcie sobie piłkę, na pewno jakąś w domu znajdziecie. Pobawimy się w zabawę „Ciepłe – zimne” . Mama, albo tata rzuci piłkę i wymieni barwę zimną (przypomnijmy: niebieski, fioletowy, zielony  ) wtedy wy   stajecie na baczność (nie łapiecie piłki). Gdy wymieni barwę ciepłą

 (czerwony, żółty, pomarańczowy) – łapiecie piłkę (załącznik nr 3)

A teraz poproście rodzica o dwie czyste kartki, farby, nożyczki, klej i kolorowe papiery.

Postarajcie się najpierw namalować  farbami dwa ogrody ( jeden barwami zimnymi, a drugi ciepłymi)  Następnie uzupełnijcie je  wyciętymi z papieru kolorowego lub gazet  kwiatami.

Macie na to cały weekend.

 Czekamy na zdjęcia waszych prac.

Miłej pracy.  Do zobaczenia w poniedziałek.

 

 

Czwartek 18.06.2020r.

 

 Witamy serdecznie Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Jak tam Wasze humory?

Na pewno wspaniale. Przecież nasze maluszki zawsze są pięknie uśmiechnięte.

Dzisiaj też, bez względu na to jaka będzie pogoda Wy na pewno będziecie zadowoleni  i radośni.

Spójrzcie szybciutko przez okno i powiedzcie co  tam za oknem widać?

Wybierzcie odpowiedni obrazek (załącznik nr 1)

Zaczniemy dzisiaj od króciutkiej rozgrzewki,  bo nic tak nie poprawia nastroju,  jak ruch z samego rana.

 Powtarzajcie słowa wiersza i pokazujcie:

 ,,Gimnastyka”.

Prawa noga – noga prawa wyprostowana i uniesiona w górę;

wypad w przód – wyciągnięta noga opada na podłogę;

i rękoma zawiąż but – skłon do wysuniętej nogi i naśladowanie zawiązywania buta;

powrót – powrót do pozycji stojącej;

przysiad – przysiad z wyciągniętymi w przód rękoma;

dwa podskoki – dwa podskoki w miejscu;

w miejscu bieg – bieg w miejscu;

i skłon głęboki – skłon z sięgnięciem rękoma palców nóg;

wymach rąk w tył – wysunięcie rąk w tył;

do przodu – wysunięcie rąk do przodu;

już rannego nie czuć chłodu – stajemy prosto.

 

A teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie opowiadania:

 

„Letnie opowieści – zwariowana pogoda”

Małgorzata Szczęsna

 

– Mamo, mogę iść z Kacprem i jego mamą na plac zabaw?

 – Aduniu, jest jeszcze bardzo wcześnie!

 – Ale oni już idą!

– Dobrze, szykuj się!

 – Mama dzwoni do pani Edyty, aby wszystko uzgodnić.

– Czekają na ciebie.

 – Mamo! Jaka jest pogoda? Jak się ubrać?

 – Wyjdź na chwilę na balkon i zobacz! Sama zadecyduj, co założysz.

 – Brr, ale zimno! Czy to na pewno lato?

 Za chwilę żegnam się z mamą ubrana w kurteczkę, cienką czapkę, apaszkę, długie spodnie i kryte buty. W ręku trzymam hulajnogę.

– Pa, mamusiu!

 – Baw się dobrze!

Macham do mamy stojącej na balkonie.

– Kacper, ścigamy się!

 – No pewnie!

– Mkniemy na placyk, zostawiając śmiejącą się panią Edytę. Ogródek dla dzieci, wszystkie zjeżdżalnie, huśtawki, karuzele skąpane są w słońcu. Po krótkiej zabawie jesteśmy spoceni.

 – Dzieci, musimy wrócić do domu! Przebierzemy się.

Pędzimy z powrotem na hulajnogach. Kacper podśpiewuje:

 Gdy na podwórku mam hulajnogę,

wszystko wyczarować mogę…

I już jesteśmy pod domem.

– Aduś! Czemu tak szybko wróciłaś? – pyta zdziwiona mama.

– Jaka jesteś spocona!

 – Mamusiu, na placu jest bardzo gorąco, nie ma cienia. Muszę się przebrać.

 Za chwilę żegnam się z mamą ubrana w czapkę z daszkiem, sukienkę z krótkim rękawem, sandały. W ręku trzymam hulajnogę. Już za chwilę mkniemy z Kacprem, śmiejąc się i śpiewając:

Kiedy dosiadam mej hulajnogi,

 głośno wołam, wszyscy z drogi!

 Mijam płoty, mijam drzewa,

 tylko wiatr mi w uszach śpiewa.

Hulajnoga hulala…

Już jesteśmy na placyku! Bawimy się świetnie ze spotkanymi dziećmi z przedszkola: robimy babki w piaskownicy, zjeżdżamy ze zjeżdżalni

– kto szybciej, bujamy się nawzajem na huśtawkach. Długo bawimy się w drewnianym domku. Nagle słyszymy: plum, plum. To krople deszczu uderzają w dach.

 – Dzieci, wracamy! – woła mama Kacpra.

 I już za chwilę pędzimy z powrotem na hulajnogach, rozchlapując powstałe kałuże.

 – Może założymy kalosze i pobiegamy po kałużach?

 Mama Kacpra zgadza się, więc idziemy szybko się przebrać.

– Mamo! Pada deszcz, zmieniam ubranie – wołam od progu, a mama staje zdumiona.

Za chwilę żegnam się z mamą ubrana w płaszcz przeciwdeszczowy, kalosze.

 W ręku trzymam parasolkę. Jaka to frajda tak skakać po kałużach! Ach, ten Kacper znów śpiewa, więc skaczemy w rytm piosenki:

 Biegać po kałużach to przyjemność duża

chlapać się wesoło każde dziecko chce.

Biegać po kałużach i po deszczach, burzach,

 pryskać wszystkim wkoło to zabawa jest…

Tak wariujemy, że mimo płaszczy i kaloszy mamy mokre spodnie. Żegnam się z Kacprem i jego mamą. – Mamusiu, znów muszę się przebrać.

– Dobrze, córeczko, już naszykowałam kombinezon, wełnianą czapkę i ocieplane buty – żartuje mama i śmiejemy się z tej zwariowanej pogody.

 

•         Jaka była pogoda, gdy rankiem Ada z Kacprem poszli na plac zabaw?

•         Jak Ada wyszła ubrana?

•         Dlaczego dzieci się przebrały?

•         Co założyła Ada?

•         Co zrobili, gdy padał deszcz?

•         Dlaczego Ada znów musiała się przebrać?

•         Dlaczego ważne jest ubieranie się odpowiednio do pogody?

Popatrzcie teraz na obrazek (załącznik nr 2), dopasujcie  ubrania do właściwego  obrazka pokazującego pogodę (połączcie je linią)  i następnie pokolorujcie wszystko.

Wspaniale.

A teraz pobawimy się jeszcze trochę. Przygotujcie sobie woreczek foliowy i starą niepotrzebną gazetę.

 Połóżcie  je na podłodze.

•         pada deszczyk – cichutko uderzajmy  paluszkami o leżącą na podłodze gazetę;

•         wieje wietrzyk – cichutko pocieramy  palcami o woreczek;

•         uwaga, błyskawica – zakrywamy oczy rękami;

•         wielki grzmot – mocno szeleścimy  gazetami;

•         wielki huk – mocno szeleścimy woreczkami.

•         plażowanie –  stawiamy stopę na woreczku i próbujemy podnieść go palcami stopy.

Podobało Wam się? Możecie powtórzyć zabawę jeszcze raz.

I na dzisiaj to tyle. Czekamy na Was jutro.

Do zobaczenia.

 

 

Środa 17.06.2020r.

 

 Dzień dobry kochani! Witamy serdecznie wszystkie dzieci z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki. Przed nami kolejny dzień pełen niespodzianek. Dzisiejszy poranek rozpoczniemy od zabawy pt. „Słońce świeci – pada deszcz”

Rodziców prosimy o rozłożenie na krzesłach koca w taki sposób, aby dzieci mogły swobodnie pod niego wchodzić. Gdy rodzic  mówi: słońce i gra na tamburynie( klaszcze w dłonie) dziecko, spokojnie spaceruje po pokoju. Gdy rodzic powie: deszcz, dziecko szybko chowa się pod kocem. Zabawę należy powtórzyć kilka razy.

Teraz już z pewnością wszyscy są rozbudzeni i gotowi do pracy. Kochane dzieciaczki, dziś porozmawiamy na temat powstawania i kolejności kolorów tęczy na podstawie Waszych doświadczeń i opowiadania Letnie opowieści – tęcza nad morzem.

 

 

„Letnie opowieści – tęcza nad morzem”

Małgorzata Szczęsna

 

 

Jedziemy nad morze, do Gdańska – rodzice, siostra, brat i ja, Ada. W Gdańsku mieszka mamy przyjaciółka – Ewa. Bardzo ją lubimy, bo rozmawia z nami jak z dorosłymi, interesuje się naszymi sprawami i zawsze, gdy o coś zapytamy, chętnie i dokładnie nam tłumaczy.

Podróż szybko nam mija, bo słuchamy i śpiewamy ulubione piosenki. Mama zadaje nam zagadki, a tata rozśmiesza.

Ewa wita nas na progu domu z plecakiem:

– Cześć, kochani! Cieszę się, że was widzę. Proponuję, od razu, wycieczkę nad morze, bo zapowiadają, że od jutra pogoda się zmieni i będzie padał deszcz.

Pakujemy się z powrotem do samochodu – w końcu jesteśmy w Gdańsku, a rządzi tu Ewa! Tata jedzie według jej wskazówek i za chwilę jesteśmy w Sobieszewie – małej nadmorskiej miejscowości. Idziemy przez wydmy porośnięte lasami sosnowymi.

– Jak tu pięknie, odpocznijmy chwilę! – mama już rozkłada koc na polance porośniętej mchem. Wszyscy rozciągamy się na nim. Patrzymy w niebo. Suną po nim leniwie małe chmurki.

– Zobaczcie, ta przypomina bałwana, a ta smoka! – mówię, wskazując ręką chmurę.

– Oj, chyba nie! Ta chmura przypomina mi ciebie, jak wychodzisz po kąpieli w szlafroku z ręcznikiem na głowie! – jak zwykle żartuje Mati.

Po krótkim odpoczynku ruszamy dalej.

– Za tą wydmą zobaczysz już morze! – mówi Ewa, a ja biegnę, bo chcę pierwsza cieszyć się tym widokiem. Staję i patrzę: od lewej do prawej strony woda, daleko przede mną statki, wyglądają jak zabawki. Łapię się za głowę – chwytam czapkę w ostatniej chwili. Co za wiatr! Idziemy wszyscy na brzeg i siadamy na piasku. Teraz już nie można cicho rozmawiać, bo zagłusza nas plusk fal.

– Chyba zaczyna kropić! – Ewa wystawia dłoń i obserwujemy padające na nią kropelki deszczu.

– Uciekamy? – pyta Karinka.

– Nie zdążymy! – Ewa wyjmuje z torebki wielki przezroczysty parasol i wszyscy chowamy się pod nim. Teraz możemy spokojnie obserwować ulewę. Nagle zza chmur wychodzi złociste słońce, ostatnie kropelki deszczu padają na parasol. Ewa strzepuje z niego resztki wody…

– Ojej, tęcza, tęcza, tęcza! Na niebie i na Ewy parasolce!

Tata robi zdjęcia. Mama i Ewa, wzruszone tym widokiem, uśmiechają się do siebie. My wyliczamy, czy tęcza ma wszystkie kolory: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony, niebieski, granatowy, fioletowy! Zgadza się!

– Ewo, jak to się dzieje, że powstaje tęcza? – pytam zaciekawiona.

– To proste. Gdy w czasie deszczu wyjdzie słońce, jego promienie załamują się na kropelkach wody unoszących się w powietrzu. Wtedy promień słońca zamienia się w siedem barw!

Nagle tęczowe zjawisko na niebie blednie, blednie i rozpływa się.

– Deszcz całkowicie zniknął, wyparował i nie ma już tęczy!

Spacerujemy jeszcze długo brzegiem morza. Z Karinką zbieramy ładne kamienie. Mateusz chowa do torby wyrzucone przez morze patyki o dziwnych kształtach.

– Co będziesz z nich robił? – pytamy zdziwione.

– Zobaczycie!

Wracamy do samochodu przez wydmy i las. W domu Ewy dorośli rozmawiają, wspominają, patrzą na zdjęcia. A my oglądamy zebrane nad morzem skarby. Czy już wiecie, co z patyków zrobił Mateusz? Czy podobało się Wam opowiadanie?

 

Z pewnością poczuliście się jak na wakacjach nad morzem. Niestety, musicie jeszcze troszeczkę poczekać, a teraz odpowiedzcie na nasze pytania:

Dokąd pojechała Ada z rodziną? Przez co szli, zanim dotarli nad morze? Co obserwowali, odpoczywając na polanie? Co się stało, gdy usiedli nad morzem? Z jakich barw składa się tęcza? Kiedy pojawia się tęcza? Co zbierały dzieci nad morzem? Co Mateusz mógł zrobić ze swoich patyków? Czy widzieliście kiedyś tęczę? Gdzie? Czy wczesnej padał deszcz?

Gratulujemy! Pięknie odpowiadaliście na pytania. W nagrodę mamy dla Was „Tęczowe” – puzzle (praca z W.55- dzieci 4 letnie, załącznik nr 1- dzieci 3 letnie)

          Przed wypchnięciem (rozcięciem) i złożeniem puzzli wymieńcie kolory, z których składa się tęcza.

Jeśli tęcza gotowa, to nadszedł czas na zapamiętanie jej barw.

Nauczymy Was teraz króciutkiego wierszyka służącego do zapamiętania kolorów tęczy (w kolejności od góry do dołu).

Człapie powoli żółwik Ziemowit, niesie grającą fujarkę.

Początkowe głoski (lub pierwsze sylaby) słów w tym zdaniu są początkiem nazw kolorów tęczy, od góry do dołu: cz – czerwony, po – pomarańczowy, żół – żółty, zie – zielony, nie – niebieski, gra – granatowy, f – fioletowy.

To jeszcze nie koniec niespodzianek na dziś. Powiemy Wam jak można zrobić własną tęczę. Wykonacie wspólnie z rodzicami eksperyment pt. „Tęcza w ogrodzie” Musicie jednak pamiętać, że do wykonania naszego doświadczenia potrzebne jest ostre słońce. Mamy dla Was pytanie: Co się stanie, gdy do wystawionej na słońce miski z wodą wlejemy olej? Odpowiedzi możecie przesłać nam po wykonaniu eksperymentu.     

Rodziców prosimy o przygotowanie miski z wodą i oleju.

Przystępujemy do przeprowadzenia eksperymentu: Wynieście miskę z wodą na ostre słońce. Wlejcie parę kropli oleju. Obserwujcie. Lekko zamieszajcie patykiem wodę z olejem. Dodajcie więcej oleju. Nasz wniosek: Po wlaniu oleju do wody pojawiło się w niej wiele kolorów. Kolory zostały wywołane przez światło, którego promienie załamały się między warstwami oleju. Kolory pojawiły się w innej kolejności niż w tęczy. 

Mamy nadzieję, że eksperyment się i udał i super się bawiliście. Dla chętnych dzieci mamy prace plastyczną do wykonania pt. „Tęczowe rysunki”

Dzieci na ustawionej pionowo kartce A4 rysują od góry do dołu siedem elementów (każdy w innym kolorze tęczy, w kolejności ich występowania). Rysunki mają kojarzyć się dzieciom z danym kolorem. Dzieci uzasadniają, dlaczego narysowały właśnie te obrazki, np. czerwona piłka, bo taka sama jest w przedszkolu, pomarańczowy samochód – mam taki w domu, żółta cytryna – ten owoc jest żółty… Czekamy na Wasze prace. Dziś już mówimy do widzenia i do usłyszenia jutro. Pa,pa

 

 

Wtorek 16.06.2020r.

 

 Dzień dobry kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki. Czy wszyscy są już gotowi na powitanie kolejnego dnia? Jeśli tak, to wyjrzyjcie przez okno i popatrzcie, jaką mamy dziś pogodę. Ponieważ to właśnie dzisiaj będziemy rozmawiać na temat zjawisk pogodowych na podstawie waszych doświadczeń  i opowiadania „Letnie opowieści – burza na Mazurach”  Małgorzaty Szczęsnej.

 „Letnie opowieści – burza na Mazurach”

Małgorzata Szczęsna

Jedziemy na Mazury – rodzice, siostra, brat i ja. Z przyczepioną do samochodu małą przyczepką kampingową szybko docieramy do celu – nad jezioro Kuc. Jeżdżę tu od urodzenia, każdego lata.

Ledwo przekraczamy bramę, a już serdecznie witają nas kuzyni – Kasia i Robert, ich dzieci oraz Paweł i pan Rysio.

– Ada, czekamy na ciebie od rana! Idziemy kosić pokrzywy! – tak wita mnie Maks, podając kij. Całą mazurską paczką idziemy przetrzeć nasz szlak, dróżkę, którą tylko my, dzieci, chodzimy. A nasza grupa to: Maks, Leon, Dawid i chłopak z sąsiedniej działki – Klaudiusz oraz ja. Wracamy zmęczeni, poparzeni, ale zadowoleni z dobrze wykonanego zadania. Nasza przyczepa jest właśnie przesuwana przez mężczyzn na swoje miejsce. Najsilniejszy jest pan Rysiek. Jeszcze jeden jego ruch i gotowe. Mamy domek pod gruszą! Tata podłącza prąd, gaz, ustawia równo przyczepę. Mama z Matim i Karinką wszystko rozpakowują i układają. Grunt to rodzinka!

– Teraz pora przywitać się z jeziorem! – krzyczy tata.

Wszyscy zbiegamy na pomost. Widok zapiera dech w piersiach! Jak okiem sięgnąć – jezioro. Promienie słońca odbijają się o jego taflę tak intensywnie, że muszę zmrużyć oczy. Dookoła lekko falują trzciny, a w nich błyszczą niebieskie ważki. Niebo jest czyściutkie, ani jednej chmurki.

– Kto płynie łódką? – pyta tata.

– Ja, ja! – wołamy z mamą jednocześnie.

– My nie płyniemy! – decyduje za Karinę Mateusz.

– Kasia i Robert z dzieciakami pojechali na przejażdżkę rowerową, a pozostali wybrali się do Mrągowa. Musi ktoś zostać! Napompujemy materace i pogramy w grę planszową – siostra potwierdza decyzję brata.

Zakładamy kapoki, czapki i okulary przeciwsłoneczne. Smarujemy twarz i ręce kremem. Z mamą siadamy na ławeczce w łodzi, a naprzeciw nas sadowi się tata z wiosłami. Powolutku suniemy po gładkim, spokojnym jeziorze.

- Opłyńmy wyspę! – prosimy.

Po drugiej stronie wysepki jezioro jest płytsze i zarośnięte trzcinami. Przedzieramy się przez szuwary, jak podróżnicy przez nieznane tereny. Wiosło wciąż zaplątuje się w korzenie roślin wodnych. Nagle tata nieruchomieje! Patrzymy za jego wzrokiem i widzimy obrazek jak z bajki! Dookoła nas, tworząc jakby ogrodzenie, są pałki wodne. Pośrodku tego miejsca, gdzie się znajdujemy, leżą na wodzie duże owalne liście. Między nimi, unosząc się na łodyżce, wyglądają żółte główki grążeli. Obok nich pływają białe kwiaty grzybieni o żółtych środkach. A wśród tego wspaniałego widoku – rodzina łabędzi: mama, tata i troje dzieci. Myślę, że one też są zdziwione naszym widokiem. Przez chwilę nieruchomieją, patrzą na nas i majestatycznie odpływają. Czekamy chwilę i też wypływamy z tego pięknego miejsca.

Suniemy dalej wokół wyspy. Teraz widzimy ją doskonale.

– Popatrzcie na te powalone drzewa! To robota bobrów! – powiedział tata i skierował łódź na środek jeziora.

– Podpłyńmy do brzegu, na drugą stronę, tam zawsze były pyszne maliny! – proszę tatę, bo przypomina mi się smak słodkich, pachnących owoców, zrywanych tam każdego roku.

– Nie! Pora wracać! Robi się parno, słońce przypieka. Zobaczcie, nie wiadomo skąd napływają chmury! – wskazuje w górę zaniepokojony tata.

Czyste przed chwilą niebo pokrywają ciemne chmury. Zrywa się wiatr. Nagle robi się chłodniej.

– Tato, co teraz będzie? – pytam już trochę przestraszona, gdy fale kołyszą łódką.

– Nie bój się, zaraz dopłyniemy do brzegu.

Tata szybko wiosłuje. Fale robią się coraz większe, opryskuje nas woda.

– Siadajcie na dnie łódki!

Posłusznie zsuwamy się z ławeczki, a ja chowam się pod wielką spódnicę mamy i przytulam do jej kolan. Od czasu do czasu wyglądam, wysadzając głowę.

Z daleka coś mruczy i na ciemnym niebie pojawiają się błyski.

– Burza!

Wokół nas robi się biało, jakbyśmy płynęli we mgle. Teraz już zaczynam płakać. Jak tata trafi do pomostu Roberta, gdy nic nie widać?!

Ale tatuś nie daje za wygraną, tylko mocno wiosłuje. Zaczyna padać deszcz, a po chwili już leje! Mama uspokaja mnie i dla otuchy cicho śpiewa: Słoneczko nasze rozchmurz buzię, bo nie do twarzy ci w tej chmurze. Ta piosenka zawsze działa, słońce wychodzi zza chmur, a teraz nic! Może mama śpiewa za cicho?!

Teraz błyski na niebie są coraz jaśniejsze. Po nich szybko pojawiają się głośne grzmoty. Podobno, gdy zobaczy się błysk, trzeba powoli liczyć 1…2…3…, aż do usłyszenia grzmotu. Wtedy wiemy, czy daleko od nas jest burza. Ale tu, na jeziorze, nie mogę liczyć – od pojawienia się błyskawicy na niebie do grzmotu nie ma przerwy. Czyli burza jest koło nas.

– Widzę nasz brzeg! – krzyczy tata z ulgą.

Ale okazuje się, że to jeszcze nie koniec zmartwień. Im bliżej jesteśmy brzegu, tym większa fala. Woda zaczyna wdzierać się do łódki. Tata obmyślił inny sposób dotarcia do lądu. Nie płynie na wprost brzegu, tylko wzdłuż, wolno przybliżając się do niego. To okazuje się skuteczne. Wkrótce widzimy pomost. Na jego końcu stoją Mateusz, Karina, pan Rysiek i Paweł. Machają do nas. Widzę, jak zbiegają na brzeg pozostali nasi przyjaciele. Na przedzie przerażony Maks. Widzą, jak tata zmaga się z wiatrem i falą i nic nie mogą zrobić. Gdy już wreszcie dopływamy do brzegu, pan Rysiek z Pawłem wskakują w ubraniach do wody, holują nas i przycumowują łódź do pomostu. Maks pomaga mi wysiąść. Karina i Mati mocno nas obejmują, w oczach mają łzy. Robert, przekrzykując wiatr, woła:

– Przebierzcie się szybko i wszystkich zapraszam do naszego Palace! (Palace – tak wszyscy nazywali ich przestronną przyczepę).

– U nas mniej odczujecie podmuchy wiatru.

Przebieramy się i idziemy do Palace, Kasia robi gorącą czekoladę.

– Kasiu, a wy jak poradziliście sobie w tę burzę? Przecież byliście na wycieczce rowerowej.

– Nie odjechaliśmy daleko. Gdy zobaczyliśmy, że nagle się chmurzy, zaczęliśmy wracać. Założyliśmy peleryny, mocno dopięliśmy kaski i pojechaliśmy. Deszcz nas nie przestraszył, choć widoczność była słaba, bo zrobiło się biało. Gdy rozszalała się burza skręciliśmy z drogi i schowaliśmy się w czyjejś stodole.

– Kiedy ruszyliście dalej?

– Gdy burza zaczęła się przemieszczać z drogi nad jezioro. Wtedy przypomnieliśmy sobie, że przecież wy wypłynęliście. Nie wiem, skąd mieliśmy tyle sił! Jestem zdumiona niemożliwym wyczynem Maksa, a zwłaszcza Leona. Tak pedałowali, że wkrótce byliśmy na działce. Zbiegliśmy z górki na pomost, a Maks już krzyczał: Są ,są! Odetchnęliśmy. Wszystko dobrze się skończyło. Wszyscy jesteśmy bezpieczni.

Dziękujemy Kasi i Robertowi za przyjęcie w Palace. Idziemy do domku pod gruszą. Zasypiamy w naszej przyczepie, kołysani przez burzowy wiatr.

Dzieciaczki, ponieważ opowiadanie było bardzo długie i z pewnością macie już ochotę na zabawę, zapraszamy Was do zabawy ruchowej „Muchy do sieci” . Później wrócimy do rozmowy na temat wysłuchanego tekstu.

Do zabawy zapraszamy rodzeństwo lub innych domowników.

„Muchy do sieci” – zabawa ruchowa.

Dziecko biega swobodnie po pokoju, wydając odgłosy latającej muchy: bzzzzz. Rodzic lub inny uczestnik zabawy jest pająkiem (ma szarfę i stoi obok). Na hasło rodzica Pająk! dziecko zatrzymuje się i nie wolno mu się poruszyć. „Pająk” chodzi pomiędzy bawiącymi się osobami i zabiera do swojej „sieci” te, które się poruszyły. Po jakimś czasie następuje zmiana i dziecko zostaje pająkiem.

Po krótkiej przerwie na zabawę, wracamy do dalszej części zajęć. Usiądźcie wygodnie.

Mamy nadzieję, że wszyscy z ogromnym zainteresowaniem słuchaliście opowiadania czekając jednocześnie na szczęśliwe zakończenie. Kochani, odpowiedzcie  teraz na kilka pytań: Dokąd pojechała Ada z rodziną? Gdzie mieszkali? Co robili, gdy już się rozpakowali? Co zrobili dla swojego bezpieczeństwa przed wypłynięciem na jezioro? Co się stało, gdy byli na środku jeziora? Kto zapamiętał, co należy robić, by dowiedzieć się, czy burza jest daleko od nas? Czy udało im się bezpiecznie wrócić do przyczepy?

Brawo! Pięknie odpowiadaliście. Musicie jednak pamiętać, że pogoda, a zwłaszcza latem bywa bardzo zmienna i musimy ją bacznie obserwować i musimy być bardzo ostrożni.

Dla utrwalenia zdobytych dziś informacji, mamy dla was zadanie. Powiedzcie, jak się zachować w czasie upalnego dnia i w czasie burzy – praca w karcie pracy (dzieci z grupy Puchatki praca z KP2.48, pozostałe dzieci załącznik nr 1). Następnie wybierzcie ilustracje przedstawiające właściwe zachowania i je pokolorujcie.

Powoli będziemy zbliżać się do końca naszych dzisiejszych zajęć, ale zanim, to nastąpi zapraszamy was do rytmiki – zabawy umuzykalniającej. Zaczniemy od zabawy z pokazywaniem „Misia bela”

Trąf, trąf, misia bela                    Dziecko: uderza cztery razy piąstkami o siebie, pionowo jedna o drugą.

Misia kasia                                Przykuca i otwartymi dłońmi uderza raz o podłogę.

Kąfacela                                     Wykonuje dwa podskoki.  

Misia a                                      Obraca się wokół swojej osi w lewo i klaszcze w dłonie na „a”.

Misia be                                     Obraca się wokół swojej osi w prawo i klaszcze w dłonie na „be”.

Misia kasia                                Przykuca i otwartymi dłońmi uderza o podłogę.

Kąface                                       Wykonuje trzy podskoki.

Zabawę powtarzamy trzy razy, za każdym razem coraz szybciej.

- Ćwiczenia oddechowe „Zapach kwiatów”.

Dziecko stoi swobodnie, w rączce trzyma wstążkę. W czasie wdechu  podnosi wstążkę do góry, w czasie wydechu ją opuszcza. Rodzic mówi: Jesteśmy na łące. Tańczymy ze wstążką. Na mój znak przykucacie, dziecko bierzecie wdech nosem, a na wydechu długo wypuszcza powietrze przez otwarte usta, zachwycając się pięknym zapachem kwiatów.

– Rozśpiewanie

Dzieci stoją wyprostowane. Śpiewają coraz wyżej, rytmicznie poruszając wstążką: ru – mia – nek, sto – krot – ka.

 Śpiewają coraz niżej: bąk, bąk, bąk.

Śpiewają coraz wyżej: tri, tri, tri (buzia im drży).

Śpiewają coraz wyżej: nie, nie, nie (jak kaczka, z zatkanym nosem). Dzieci masują palcami całe policzki okrężnie, szczególnie żuchwę, przeciągają się, ziewają.

– Muzyczne wyciszenie.

Usiądźcie w siadzie skrzyżnym. Słuchając utworu Lato Antonio Vivaldiego, wykonujcie improwizację paluszkową. https://www.youtube.com/watch?v=hGV-MRdcQOE

Niestety musimy już się pożegnać. Mamy nadzieję, że zajęcia były ciekawe i z niecierpliwością będziecie czekać na kolejny dzień. Do usłyszenia jutro. Pa, pa

 

 

Poniedziałek 15.06.2020r.

 

Dzień dobry Kotki, Puchatki i Krasnoludki, witamy Was w kolejny piękny, poniedziałkowy dzień. Jak z pewnością zauważyliście zbliża się do nas lato, a więc pojawia się wokół nas coraz więcej kwiatów i różnych roślin, niektóre z nich mogą leczyć. Tak, tak, dobrze słyszycie, porozmawiamy dziś o leczniczych właściwościach niektórych roślin.

Jednak zanim o tym pomówimy, pójdziemy na „Spacer” z wykorzystaniem zabawy dramowej.

Dzieciaczki powtarzajcie za rodzicem:

Idziemy do mamy przez las. To zdanie wypowiedzcie cztery razy na różne sposoby: jak człowiek przestraszony, szczęśliwy, smutny, zdziwiony.

Teraz naśladujcie ruchy rodzica.

Rodzic mówi: Idziemy pod górę. Tu spotykamy kota (dzieci przeciągają się jak kot) i bociana (stają na jednej nodze, ręce w bok). Schodzimy ze stromej góry na plażę z rozgrzanym piaskiem. Przechodzimy po kamieniach przez rzekę. Tu spotykamy mamę i przytulamy ją.

Usiądźcie teraz do stolika, będziecie malować kolory lata (dzieci z grupy Puchatki praca z KP2.47, pozostałe dzieci załącznik nr 1). Wymieszajcie wskazane kolory i pomalujcie plamy. Powiedzcie jakie barwy powstały, czy te barwy kojarzą się wam z czymś ciepłym, letnim czy zimnym. Brawo! Tak, to są barwy ciepłe i kojarzą Nam się z latem.

Jak wspomniałyśmy na początku, porozmawiamy dziś na temat popularnych roślin, będziemy się wspierać opowiadaniem „Letnie opowieści – rośliny na mojej działce” i ilustracją.

 

„Letnie opowieści – rośliny na mojej działce”

Małgorzata Szczęsna

 

Gdy rozpoczyna się lato, wszyscy jedziemy na działkę: rodzice, siostra, brat, babcia Asia, pies, żółw, papugi i ja. Mieszkamy wtedy w pięknym miejscu – z jednej strony las, z drugiej łąka, blisko wieś i rzeczka. Na naszej działce rośnie dużo brzóz, sosen, jałowców, krzewów aronii i ziół. Żółw ma tu swoją zagrodę, aby mógł swobodnie poruszać się i jeść, co chce. Papugi przeprowadzają się z małej klatki do przestronnej woliery, którą zrobił tatuś. Piesek biega jak szalony, sprawdza wszystkie swoje miejsca i zaznacza teren

My zajmujemy się wypakowywaniem, układaniem, wietrzeniem, wieszaniem hamaków, huśtawek. Mati i Karinka, czyli moje rodzeństwo, wożą z górki świeży piasek do piaskownicy, a ja myję zabawki i pomagam ustawić zjeżdżalnię.

Rano budzi mnie śpiew ptaków i cudowny zapach kwiatów i innych roślin. Wszyscy śpią, tylko babci łóżko puste. Wybiegam przed dom i widzę babcię Asię przytuloną do drzewa.

– Dzień dobry babciu, co robisz? – podbiegłam, by dać całusa mojej kochanej babci.

– Cześć Aduniu! Przytulam się do brzozy. Nie wiesz, że rośliny leczą?

– Wiem, czasem piję ziółka z apteki. Ale przytulanie do drzewa?!

– Czytałam o tym i wierzę, że brzoza da mi dużo siły, radości i zdrowia. Nie będą mnie bolały nogi. Po całym roku w mieście muszę się odnowić.

– Mamo, nie przytulaj się tak długo, bo wyssiesz z brzozy wszystkie soki i drzewa nam powysychają – żartuje tata i przeciąga się na progu domu.

– Babciu, a czy to tylko brzoza tak leczy?

– Najlepiej działa na człowieka brzoza, lipa i sosna. – Babcia zamyka oczy, policzkiem dotyka kory, rękami oplata pień drzewa.

– Aduniu, przynieś mi parę listków mięty i dziesięć jagód jałowca, tych starych, pomarszczonych! – woła mama przygotowująca śniadanie.

Prędko zrywam jasnozielone listki mięty, płuczę i wrzucam do dzbanka z wodą i cytryną. Ranek jest bardzo ciepły i taki napój nas orzeźwi. Ale po co mamie te kulki jałowca? Niosę je do kuchni i patrzę, jak mama rozgniata je, dodaje innych przypraw i posypuje mięso.

– Mamo, po co dajesz jałowiec do jedzenia?

– Roztarte jagody jałowca i inne przyprawy poleżą z mięsem kilka godzin. Potrawa będzie pyszna, pachnąca i lekkostrawna, czyli po zjedzeniu jej nasz brzuszek będzie lekki.

Po śniadaniu idziemy nad rzeczkę. Bierzemy koc, napoje, ciasteczka i ręczniki. Idziemy przez las sosnowy. Jak tu pachnie! Mama każe nam stanąć i wymienić powietrze w płucach. Ale to jest przyjemne!

Rozkładamy koc na miękkiej trawie nad rzeczką. Mateusz schodzi na brzeg i wkłada jedną nogę do wody.

– Brrr! Nie wchodzę, za zimna!

Karinka bierze mnie za rękę. Wbiegamy do wody, rozbryzgując ją.

– Może zrobimy skocznię i poskaczemy z niej do wody!

Bierzemy się do pracy. Mateuszowi spodobała się ta zabawa i dołącza do nas. Oczywiście! On skacze najdalej. Po pikniku na kocu wracamy na działkę. Biegnę przodem, by jak najszybciej opowiedzieć o wszystkim babci. Nagle potykam się o korzeń i upadam na rozbitą butelkę.

– Łał, ,Łał – krzyczę rozpaczliwie, widząc cieknącą krew po kolanie. Tata podnosi mnie, czyści ranę, polewając wodą z butelki.

– Musimy cię nieść. Ale co zrobić, by zatamować krew?

Mama zrywa liście rosnące przy drodze. Przeciera je, przemywa wodą, rozgniata, aż puszczają sok i przykłada mi do rany.

– Co… to… jest? Nie… będzie… szczypać? – łkam.

 

– Aduniu, uspokój się, to liście babki. Zaraz przestanie ci lecieć krew. Rana się oczyści i szybko zagoi.

Na działkę niosą mnie na zmianę – tata i na zrobionym z dłoni krzesełku Mateusz i Karinka. Mateusz całą drogę żartuje:

– Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała!

Naprzeciw nas wybiega zaniepokojona babcia.

– Co się stało?

– Skaleczyłam się, babciu!

– Dobrze, że przyłożyli ci liść babki. Jutro, Aduniu, będziesz jak nowa! A teraz napij się soku z aronii, który zrobiłam poprzedniego lata. Zaraz uspokoisz się i wzmocnisz!

Wypijam soczek, choć jest trochę cierpki. Kładę się w hamaku i, patrząc na lekko poruszające się, maleńkie listki brzozy, zasypiam.

Pierwszy dzień tego lata na działce był dla mnie pełen wrażeń. Postanowiłam, że codziennie będziemy zbierać śmieci, które wyrzucają ludzie do lasu. Przynajmniej tu, koło mojej działki, będzie bezpieczna okolica od stłuczonych butelek.

Mamy nadzieję,  że dowiedzieliście się wielu ciekawych i bardzo ważnych rzeczy. Kochani, chcemy abyście odpowiedzieli teraz na kilka pytań, rodziców natomiast prosimy o ich przeczytanie: Gdzie Ada spędzała początek lata? Kto pojechał tam z dziewczynką? Jakie prace wykonywali po przyjeździe na działkę? Co robiła babcia? Dlaczego? Dokąd rodzina poszła po śniadaniu? Co tam robili? Co się stało, gdy wracali na działkę? Co zrobiła rodzina, by pomóc Adzie?

Pięknie sobie poradziliście. Brawo!

Mamy dla Was jeszcze ilustrację (dzieci z grupy Puchatki praca z KP2.46, pozostałe dzieci załącznik nr 2)) przedstawiającą różne rośliny, również te występujące w opowiadaniu. Dla ułatwienia podamy ich nazwy:

ü  mniszek lekarski (dawna nazwa – dmuchawiec, mlecz to inna roślina)

ü  liście mięty

ü  liść brzozy brodawkowatej

ü  liść maliny z owocem

ü  igły jałowca z owocem

ü  babka lancetowata

ü  kwiat i liść lipy

ü  liść aronii z owocem

Przyjrzyjcie się uważnie tym roślinom i z pomocą rodziców przyporządkujcie rośliny z opowiadania do właściwych zdjęć.

Kochani, pamiętajcie, że żadnych samodzielnie zerwanych roślin (kwiatów, liści, owoców) nie należy wkładać do ust bez zgody dorosłych!  Pamiętajcie również, że liście akacji są trujące!

Na zakończenie dzisiejszych zajęć mamy dla Was coś jeszcze. Dzieciaczki, zaproście rodziców na spacer, niech to będzie kolejne zajęcie, tak zwane terenowe. Poszukajcie roślin z naszej ilustracji w swoim otoczeniu, jeśli je znajdziecie zaznaczcie znakiem X ( na  ilustracji) rośliny, które zobaczycie w czasie spaceru. Życzymy Wam przyjemnego spaceru i zabawy. Czekamy za zdjęcia znalezionych przez Was roślin.

Do usłyszenia jutro. Pa, pa

 

 

Piątek 12.06.2020r.

 

Witajcie najmłodsze przedszkolaki.

Dzisiaj powiemy sobie o zasadach zachowania w lesie.

Posłuchajcie fragmentów opowiadania ,,Basia i wyprawa do lasu’’ Z. Stoneckiej

 

(….)  Chrup, chrup!-pod stopami zaszeleściły im szyszki.

Zaraz poszukamy twoich kuzynów  szepnęła Basia do siedzącego w koszu Miśka Zdziśka.

Coś ty! W tym lesie nie ma niedźwiedzi – powiedział Janek, ale na wszelki wypadek obejrzał się za siebie.

A wilki? - Basia przysunęła się do niego trochę bliżej, -Myślisz że tu są wilki?

-Nie wiem. Antek mówił, że jak był w górach, to słyszał wycie, ale wcale się nie bał. Nic,     a nic. - Janek umilkł w ciszy, jaka zapadła, Basia usłyszała bicie własnego serca. Łup,łup!

- waliło jak oszalałe. Po chwili oprócz niego usłyszała coś jeszcze. Szum wiatru w gałęziach, trzask pękających gałązek i szelest opadających na ziemię liści. I jeszcze ptaki. Tirlit, tirlit!- zaświergotało nad ich głowami. Tju, tju, tju! - echo rozniosło czyjeś śpiewane nawoływanie.

A gdzieś dalej w lesie rozległ się rytmiczny stukot: łup łup, łup! Łup, łup, łup!

- Słyszycie dzięcioła? - spytała Mama, która nadeszła nie wiadomo kiedy ścieżką  od strony parkingu. Basia aż podskoczyła na dźwięk jej głosu.- Jestem tam- Mama wskazała między drzewa.

Wysoko na suchej sośnie siedział biało- czarny ptak z czerwonym łebkiem i walił w pień dziobem.

Po co on to robi? Nie boli go od tego głowa? wyszeptała Basia.

Mówiła półgłosem, bo bała się, że dzięcioł odfrunie, jeśli zapyta zbyt głośno.

Wyławia robale – wyjaśnił też szeptem Janek.

Nie robale, tylko owady poprawiła go Mama. (…)

To teraz odpowiemy na kilka pytań dotyczących tekstu opowiadania:

-Jakie zwierzęta spotkała w lesie Basia?

-Jakie zwierzęta wy spotkaliście, gdy byliście w lesie?

-Jak się wtedy zachowywaliście?

-Pamiętacie o odpowiednim zachowaniu w lesie, jest to bardzo ważne zarówno dla was jak i dla zwierząt tam mieszkających.
Pamiętacie, jakie są zasady prawidłowego zachowania w lesie?
Przypomnimy sobie kilka zasad:
- nie pozostawiamy śmieci,
- chronimy rośliny rosnące w lesie,
- zachowujemy się cicho,
- poruszamy się po wyznaczonych ścieżkach,
- nie płoszymy zwierząt,
- nie niszczymy domów zwierzętom,

- nie niszczymy mrowisk ani ptasich gniazd,

- nie depczemy po sadzonkach,

- nie rozpalamy ognia (tylko w wyznaczonych miejscach),

 Teraz zapraszamy wszystkie dzieci do zabawy. Będziemy naśladować zwierzęta które możemy spotkać w lesie. Najpierw pokażcie jak poruszają się niedźwiedzie- chodzą   na czworakach. Teraz  zające- skaczą. W lesie chodzą  sarenki- biegają , wiewiórki- skaczą a dzięcioły- uderzają ręką o podłogę.

W lesie możecie spotkać lub usłyszeć zwierzątka. Spróbujcie teraz naśladować odgłosy:

-kukułki: ćwir, ćwir,

-sowy: uhu, uhu,

dzięcioł:stuk puk, stuk- puk,

-wrona: kra, kra,

-wilk: auu, auu,

-dzik: chrum, chrum,

Zwierzęta są z nami i wokół nas. Wiele z nich znalazło się w znanych powiedzeniach. Czy znacie jakieś powiedzenia o zwierzętach?

-Głodny jak…..wilk.

-Pracowity jak ...mrówka.

-Mądry jak...sowa.

-Chytry jak...lis.

-Silny jak ...niedźwiedź.

-Wolny jak… ptak.

 Na koniec naszego spotkania  mamy dla was zadanie. Będą nam potrzebne rolki po papierze toaletowym do wykonania pracy ,,Żmija’’.  Rolki papieru możecie ozdobić kolorowym papierem lub pomalować farbami. Potem  trzeba połączyć  je ze sobą za pomocą sznurka i doczepić na początku głowę żmii, a na końcu ogon (załącznik nr1) Wykonane prace możecie wykorzystać do zabawy.  Dziękujemy za wspólnie spędzony czas. Pa, pa.

 

 

Środa 10.06.2020r.

 

 Witamy przedszkolaki z grupy I, II, III. Dzisiaj kolejne nasze spotkanie. Zaczniemy od zagadek o zwierzętach które możecie spotkać w Zoo. Posłuchajcie:

 

Do konia trochę podobna

tak samo rży, gdy jest głodna.

Czarne pasy ma tam, gdzie są żebra,

bo to jest wesoła ...(zebra)

 

Szary, duże uszy i trąba,

taki ma wygląd, że bomba!

Wielki jest jak cała jabłoń,

bo to jest szary ….(słoń)

 

Jestem duży i wesoły,

pływam w wodzie całkiem goły.

Błoto? Co mi tam!

Ja jestem szary  ….(hipopotam)

 

Choć przypomina człowieka
Na drzewo chętnie ucieka
Banany zjada łapczywie
I wrzeszczy przeraźliwie  (małpa)

Wielkie łapy wielka głowa
Wokół głowy grzywa płowa
Kłopot musi mieć prawdziwy
Z uczesanej takiej grzywy  (lew)

Wśród zwierząt najdłuższą ma szyję
Więc pewno nie często ją myje
Na sierści ma plamy wzorzyste,
Wprost z drzewa zrywa liście soczyste  (żyrafa)

Siedzi w klatce kolorowa
i powtarza różne słowa.
Choć to ptakom nie wypada,
ona ludzkim głosem gada. (papuga)

Kot ogromny, pręgowany,
bywa w cyrku – tresowany. (tygrys)

 

Wszystkie dzieci wspaniale poradziły sobie z zagadkami. Mamy nadzieję, że każde z was było kiedyś w Zoo. Jeśli nie, to obejrzycie sobie prezentację dla przedszkolaków ,,Zoo’’

https://www.youtube.com/watch?v=uiH3OcmEYDU  

Zapraszamy was teraz do zabawy ruchowej: „Jesteśmy zwierzątkami". Rodzic  uderza w „zaczarowany bęben" i podaje polecenia: jesteście „sennym misiem", „groźnym lwem", „ciężkim słoniem", „skocznym kangurem", „wesołą małpką". Dzieci spróbują naśladować wymienione zwierzątko. Rodzic podczas zabawy, zachęca dzieci do wykonywania ćwiczeń narządów mowy i tak: lew - ziewa, miś - wyjada językiem miód, małpki - robią minki, posyłają całuski.

Dobieramy się teraz w pary (rodzic- dziecko) i będziemy robić masaż do krótkiego wierszyka. Dziecko leży na brzuchu, rodzic wykonuje masaż pleców. Potem następuje zmiana ról.
Tu w Zoo zawsze jest wesoło, (masujemy plecy otwartymi dłońmi)
tutaj małpki skaczą wkoło, (wykonujemy ruchy naśladujące skoki po okręgu)
tutaj ciężko chodzą słonie, (naciskamy płaskimi dłońmi)
biegną zebry niczym konie, (lekko stukamy pięściami)
żółwie wolno ścieżką człapią, (powoli, lekko przykładamy płaskie dłonie)
w wodzie złote rybki chlapią. (...) (muskamy raz jedną ,raz drugą ręką)

Na koniec mamy dla was zadanie. Spróbujcie zrobić album pt,,Zoo’’. Możecie wykorzystać obrazki (załącznik nr 1,2) lub narysować i zrobić wspaniałą pracę o zwierzętach egzotycznych. Ściskamy was mocno i do zobaczenia.   

 

 

  

Wtorek 09.06.2020r.

 

Witamy kochane dzieciaczki z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Dzisiejsze  spotkanie zaczniemy od zabawy, która nazywa się ,,Koty’’. Potrzebne nam będą woreczki. Jeśli nie macie to mogą być małe poduszki. Usiądźcie w dowolnym miejscu na podłodze w siadzie skrzyżnym. Woreczki kładziemy na głowę. Posłuchajcie: Wyobraźcie sobie, że jesteście dostojnymi kotami. Teraz wstańcie. Postarajcie się, aby woreczki nie spadły wam z głowy. Spacerujemy po pokoju z woreczkiem na głowie i znowu siadamy na podłodze. Wstajemy i spacerujemy. Możemy naśladować kota- głośno miaucząc miauuuuuu. 

Do następnej zabawy przygotujcie trąbofony wykonane poprzedniego dnia. Wyobraźcie sobie, że jesteście w Zoo.

-Zatrzymujemy się przed wybiegiem dla słoni. Wybiegł mały słonik. Jak on trąbił, wołając mamę? Dzieci trąbią, lekko dmuchając.

-Przybiega mama słonika. Trąbi. Dzieci mocniej dmuchają w instrument.

- W oddali słychać głos trąbiącego taty. Dzieci dmuchają bardzo mocno.

To teraz poćwiczymy głos:

-Będziemy naśladować głos trąbki: tru,tu,tu, tru, tu, tu.

-Śpiewamy coraz wyżej: tri,tri, tri(aż buzia drży).

-Śpiewamy coraz wyżej: nie, nie, nie- jak kaczka, z zatkanym nosem.

-Następnie masujemy palcami całe policzki okrężnie, szczególnie żuchwę, przeciągamy się i ziewamy.

Buzie rozgrzane to teraz posłuchamy piosenki ,,Zoo” i pobawimy się. Wstajemy, dziecko na środku pokoju. Pozostali domownicy stoją w kręgu i naśladują ruchy.


Poproście rodziców o podkład muzyczny:

https://www.youtube.com/watch?v=HetPw15jygc

 

,,Zoo’’- sł. J. Brzechwa. Muz. A. Korzyński

 

Proszę państwa, oto miś                Dzieci wskazują ręką na dziecko stojące pośrodku.
Miś jest bardzo grzeczny dziś,        Uśmiechają się do niego.
Chętnie państwu łapę poda            Podają sobie nawzajem dłoń, odwracając się w prawo i

                                                        i w lewo.                                                                
Nie chce podać? A to szkoda.         Rozkładają dłonie.

Rudy ojciec, rudy dziadek               Czworakują do środka kręgu. Dziecko ze środka                                                                                      

                                                        dołącza do reszty grupy.

Rudy ogon to mój spadek               Wracają.
A ja jestem rudy lis                          Kucają i wskazują na siebie.
Ruszaj stąd, bo będę gryzł.             Naprężają palce dłoni, skierowując ją ku pozostałym
                                                        domownikom.
Dzik jest dziki, dzik jest zły              Wstają, dobierają się w pary i robią haczyki.
Dzik ma bardzo ostre kły.                Robią haczyki w prawo,
Kto spotyka w lesie dzika,               Robię haczyki w lewo.
Ten na drzewo zaraz zmyka.          Robią haczyki w lewo.

Pozwólcie przedstawić sobie          Wykonują takie ruchy jak podczas słuchania zwrotki o

                                                        misiu.   
Pan żubr we własnej osobie.
No, pokaż się, żubrze. Zróbże
Minę uprzejmą, żubrze.

Małpy skaczą niedościgle                Dzieci swobodnie skaczą.         
Małpy robią małpie figle                   Kładą się i obracają w jedną stronę.
Niech pan spojrzy na pawiana        Obracają się w drugą stronę.


Co za małpa, proszę pana!              Wstają i stoją w kręgu, trzymając się za ręce.

Bardzo trudno mi jest orzec            Podnoszą ręce do góry.
Czy to ptak czy nosorożec.             Opuszczają ręce.

 

Trochę się poruszaliśmy to teraz spróbujemy pograć na instrumentach. Potrzebne nam będą bębenki, marakasy. Jeśli nie macie instrumentów, możemy je zastąpić innymi przedmiotami : bębenek- plastikowa miska i drewniana łyżka; marakasy- szklany słoik wypełniony do połowy ryżem. Spróbujcie zagrać  do pierwszej zwrotki i refrenu piosenki , starając się utrzymać rytm.

Brawo! Mamy nadzieję, że wszystkie dzieci  pięknie  grały na instrumentach.

Na koniec naszego spotkania będziemy naśladować dźwięki wydawane przez zwierzęta. Popatrzcie na załącznik nr1.  Ilustracja przedstawia różne zwierzęta,  które należy porozcinać po liniach. Porozkładajcie obrazki na podłodze . Zaproście rodzeństwo lub rodziców do zabawy ,,Kto tak ryczy?’’  Najpierw rodzic naśladuje odgłosy wydawane przez  zwierzę a dzieci wskazują ilustracje wybranego zwierzęcia. Potem dziecko naśladuje odgłosy wybranego zwierzątka a pozostałe osoby odgadują i wskazują właściwy obrazek.

Mamy nadzieję że podobały wam się zabawy. Gdyby wam się nudziło zachęcamy was do wykonania pracy  plastycznej ,,Mój zwierzak”. Wyobraźcie sobie, że podczas leśnej wycieczki, odkryliście zwierzę, którego nikt jeszcze nie widział. Do jakiego zwierzęcia byłoby podobne? Jakie miałoby kolory? Spróbujcie narysować obrazek przedstawiający waszego zwierzaka. Do następnego spotkania. Pa, pa. 

 

 

Poniedziałek 08.06.2020r.

 

 

 Dzień dobry kochane „Kotki”, „Krasnoludki” i „Puchatki”.

 

Co tam u Was słychać? Jak minął Wam weekend?

Mamy nadzieję, że odpoczęliście, że jesteście wyspani.

W tym tygodniu będziemy mówić o zwierzętach małych i dużych. Gotowi do pracy? Więc zaczynamy.

Na początek popatrzcie za okno i wskażcie obrazek który pasuje do dzisiejszej pogody (załącznik nr 1).

A może ktoś z Was wie, jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia? Tak macie rację! Jest poniedziałek.

A teraz troszeczkę się poruszamy

 

I. „Czy umiesz tak jak ja?” – zabawa ruchowa z elementem równowagi.

Dziecko stoi w dowolnych miejscach pokoju tak, aby widział rodzica, który pokazuje ruch, a dziecko go naśladuje. Rodzic mówi: Czy umiesz tak jak ja:

- stać na jednej nodze?

- narysować stopą jajko na podłodze?

- podnieść nogę zgiętą w kolanie i klasnąć pod nią?

- zrobić dwa kroki w przód z zamkniętymi oczami?

- obrócić się szybko i stanąć na jednej nodze?

 

II. „Gdzie mieszkają dzik, żmija i łoś?” – rozmowa na temat dzikich zwierząt.

 

Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie uważnie ciekawostek o zwierzętach (prosimy rodziców o przeczytanie informacji o zwierzętach wraz z pokazaniem dziecku zdjęcia przedstawiającego dane zwierzę).

Niedźwiedź brunatny (załącznik nr 2) – drapieżny ssak. Jego sierść ma kolor ciemnobrązowy. Można go spotkać w polskich górach (głównie w Bieszczadach i Tatrach). Niedźwiedzie to bardzo duże zwierzęta o grubej szyi i nieco wydłużonej głowie. Żywią się najchętniej rybami.

Żmija zygzakowata (załącznik nr 3) – gatunek węża jadowitego. Ciało ma zazwyczaj w kolorze ciemnozielonym lub brązowym, na grzbiecie nieco ciemniejszy „zygzak”. Można ją spotkać na obrzeżach lasów i podmokłych łąkach. Żywi się małymi zwierzętami: kretami, żabami, gryzoniami.

Wilk szary (załącznik nr 4) – drapieżny ssak. Wilki są podobne do średniej wielkości psów, np. owczarków niemieckich, ich sierść składa się z kilku rodzajów białych i szarych włosów. Żywią się innymi zwierzętami. Można je spotkać w polskich lasach, najwięcej ich jest w górach (Karpatach).

Dzik (załącznik nr 5) – duży ssak. Wyglądem przypomina dużą świnię domową, jego skóra jest pokryta szorstkimi włosami (czyli szczeciną) w kolorze czarnym lub ciemnobrązowym. Dziki występują w całej Polsce, najmniej jest ich w górach. Są wszystkożerne, najczęściej jedzą: żołędzie, grzyby i inne rośliny.

Sarna (załącznik nr 6) – ssak parzystokopytny. Można ją spotkać w całej Polsce, zamieszkuje głównie lasy liściaste, ale niektóre sarny przystosowały się również do mieszkania na polach, łąkach, nawet w pobliżu dużych miast. Sarna jest zwierzęciem średniej wielkości, ma smukłe ciało i wysokie nogi. Kolor jej sierści zmienia się w zależności od pory roku: latem jest czerwonobrązowa, zimą – siwobrązowa. Żywi się trawami, ziołami, grzybami, owocami leśnymi.

Łoś (załącznik nr 7) – największy ze ssaków kopytnych, ma duże rozłożyste poroże. Można go spotkać w wielu parkach narodowych w Polsce, lubi mokre podłoża, np. bagna. Żywi się roślinami.

Bielik zwyczajny (załącznik nr 8) – duży ptak drapieżny, błędnie nazywany orłem. Można go zobaczyć w różnych miejscach naszego kraju, głównie przy zbiornikach wodnych (rzekach, jeziorach), bo bieliki żywią się rybami.

 

III. „Co to za zwierzę?” – praca w karcie pracy.

Kochani teraz mam dla was małą zagadkę: które zwierzęta, o których czytali wam rodzice biegają na czterech nogach? które latają? które pełzają?

BRAWO świetnie odpowiedzieliście na to pytanie więc wykonanie zadania w karcie pracy na pewno nie sprawi wam trudności (gr. Puchatki praca z KP2.43 pozostałe dzieci załącznik nr 9).

 

IV. „Robimy trąbofony” – wykonanie instrumentu muzycznego (załącznik nr 10 i 11).

Na koniec dzisiejszych zajęć mamy dla was propozycję wykonania własnego instrumentu muzycznego.

Do wykonania instrumentu potrzebne będą:

– rolka po ręczniku papierowym,

– papier do ozdobienia rolki (opcjonalnie),

– taśma dwustronna lub mocny klej do ewentualnego przyklejenia papieru,

– kółko o średnicy około 14 cm wycięte z pergaminu lub papieru śniadaniowego używanego do pakowania kanapek (opcjonalnie może być balon),

– gumka recepturka,

– ozdobna tasiemka (opcjonalnie).

Wykonanie:

Ozdabiamy rolkę kolorowym papierem. Na jeden z końców nakładamy wycięte kółko z pergaminu i zakładamy ciasno gumkę. Zawiązujemy wokół dodatkowo tasiemkę. Dziecko gra na instrumencie, dmuchając w niezaklejony pergaminem lub balonem koniec rolki.

 

Jeśli chcecie by wszyscy zobaczyli jak wygląda wasz „trąbofon”, wyślijcie nam zdjęcie.

Na dziś wystarczy. Dziękujemy za wspólną zabawę.

Życzymy miłej zabawy i czekamy na Was jutro.

 

 

Piątek 05.06.2020r.

 

Dzień dobry najmłodsze przedszkolaki!!!

Mamy nadzieję, że się wyspaliście i macie dobre humory.

Dzisiaj dowiecie się co to jest cierpliwość.

Jesteście gotowi? Tak więc zaczynamy!!!

Na początek wyjrzyjcie przez  okno, jaka jest pogoda? Pokażcie obrazek który pokazuje to co widać za oknem (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie, jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

Tak macie rację! Jest piątek.

 

I. Żeby dobrze rozpocząć dzień zrobimy „ Masaż na dobry humor”.

Powtarzajmy rytmicznie tekst i wykonajmy masaż.

Żeby było nam wesoło, masujemy swoje czoło.

Raz, dwa i raz, dwa, każdy ładne czoło ma.

Potem oczy, pod oczami

i pod nosem, pod wargami.

Język w górę raz i dwa.

Ładny język każdy ma.

Powiedz: mama, tata, lala i zaśpiewaj: la la la la.

Otwórz buzię, zamknij buzię,

pokaż wszystkim oczy duże.

Pogłaszcz główkę ładną swoją

i policzki, brodę, czoło.

Poszczyp lekko całą twarz

i już dobry humor masz.

Wspaniale!

 

II. A teraz usiądźcie i posłuchajcie wiersza.

 „Nauka cierpliwości”

Dominika Niemiec

Gramy w planszówkę.

przesuwam pionek, raz i dwa.

Najpierw rzuć kostką ty,

potem znów rzucę ja.

Ty będziesz pierwsza mamo,

następnie się zamienimy,

a jeszcze chwilkę później

w coś innego się zabawimy.

Może weźmiemy kredę?

Będę rysować motyle.

Wezmę niebieską i żółtą,

ale dam ci ją za chwilę.

Bo przebywając w grupie,

to bardzo ważna sprawa,

trzeba być cierpliwym i się dzielić

– to nauka, nie tylko zabawa.

 

Wysłuchaliście uważnie wiersza? To odpowiedzcie proszę na pytania:

·       W co miały zamiar bawić się dzieci?

·       Jakim trzeba być, gdy bawimy się z innymi?

·       Czy wy jesteście cierpliwi?

·       Czy podczas zabawy potraficie dzielić się zabawkami z innymi dziećmi?

·       Czy trudno jest poczekać na swoją kolej w zabawie?

 

Spróbujcie teraz ułożyć historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza (załącznik nr 2). Opowiedzcie, co się po kolei wydarzyło i wskażcie kolejno obrazki.

Brawo, świetnie sobie poradziliście.

 

III. „Letnie zabawy” – tworzenie gry planszowej.

Teraz kochani stworzymy grę planszową. Będziecie potrzebować duży arkusz papieru i mazaki. Na arkuszu papieru narysujcie mazakami okrągłe pola, jedno za drugim, tworząc długiego węża z kół. Następnie poproście rodzica aby w pierwszym kole napisał napis START, a w ostatnim – META. Teraz wybierzcie trzy pola na planszy i narysujcie w nich słońce oraz trzy pola, w których namalujcie deszcz. Poproście rodzica aby od pola ze słońcem poprowadził strzałkę do pola usytuowanego jedno oczko dalej, przy strzałce narysujcie latawiec, natomiast od pola z deszczem rodzic rysuje strzałkę do pola usytuowanego trzy oczka bliżej. Przy tej strzałce narysujcie parasol.

Super!!! Nasza gra jest już gotowa. Pozostało nam tylko poznać zasady gry i zaczynamy:

• w grę może grać nieograniczona liczba osób;

• każdy gracz musi mieć swój pionek;

• grę rozpoczyna się od pola z napisem START;

• wygrywa ta osoba, która pierwsza dotrze na pole z napisem META;

• do gry używa się tradycyjnej kostki, można się przesunąć o tyle oczek. ile wypadnie na kostce;

• wejście na pole ze słońcem oznacza możliwość przesunięcia się o jedno pole do przodu zgodnie ze strzałką – Jest piękna pogoda, puszczałeś latawiec i, łapiąc jego koniec, pofrunąłeś do przodu. Gratulacje!

• wejście na pole z deszczem oznacza konieczność cofnięcia się na wcześniejsze pole zgodnie ze strzałką – Pada deszcz, nadeszła letnia burza, a ty nie masz parasola. Musisz po niego wrócić, cofnąć się o trzy pola do tyłu. Nie martw się, kiedyś wyjdzie słońce.

Mam nadzieję, że podoba Wam się gra, którą sami stworzyliście i na pewno czeka Was świetna zabawa.

Na koniec dzisiejszych zajęć mamy dla Was zadanie do wykonania w karcie pracy (gr. Puchatki praca z KP2.42 pozostałe dzieci załącznik nr 3).

To wszystko na dziś. Odpocznijcie i nabierzcie sił przez weekend ponieważ od poniedziałku będziemy mówić o zwierzętach małych i dużych.

Ściskamy Was mocno.  Pa, pa… 

 

 

Czwartek 04.06.2020r.

 

Dzień dobry.
Witamy wszystkie Kotki, Puchatki i Krasnoludki.
Kto zgadnie jaki dzisiaj mamy dzień tygodnia?
Tak, mamy czwartek.
 Czy u  was czwartek też zapowiada się tak pięknie?
Wskażcie obrazek pasujący do dzisiejszej pogody (załącznik nr 1)
Zaczynamy wspólną zabawę.
 Niedawno rozmawialiśmy o chłopcu z Afryki – Josefie.
·       Pamiętacie jakie było jego marzenie? (pójść do szkoły, uczyć się)
·        Czy jego marzenie się spełniło?
·       A jakie są wasze marzenia?
·       Czy mogą się spełnić?
·       Od czego to zależy?
Opowiedzcie o swoich marzeniach.
Wspaniale, a teraz wstańcie i posłuchajcie piosenki.
Słuchając próbujcie naśladować.
Jestem podróżnikiem
 sł. Urszula Piotrowska, muz. Magdalena Melnicka-Sypko

http://ps3wloszczowa.org/files/10-_%20Jestem%20podroznikiem.wav

Zapakuję plecak i w podróż wyruszę. ( dłońmi dotykamy barków i maszerujemy  w miejscu)
 A dlaczego? A dlatego, bo świat poznać muszę. (zataczamy  rękami wielki krąg)
Szlak mojej wędrówki już narysowany. (patrzymy na otwartą lewą dłoń)
 Jedną mapkę mam dla siebie, a drugą dla mamy. (wodzimy palcem wskazującym prawej ręki po wewnętrznej części lewej dłoni)
 Na żaglówce z kory przepłynę kałużę.(unosimy ręce do przodu, na wysokość klatki piersiowej –udajemy, że trzymamy  się burty)
I na wyspie podwórkowej zatrzymam się dłużej.( jw. bujamy się)
Potem w piaskownicy poszukam oazy. (siadamy na podłodze i dotykamy jej, udając, że kopiemy dłońmi w piaskownicy)
 Na pustyni przecież wszystko może się wydarzyć. jw.
 Na lwa się zaczaję, bo tu śladów wiele.(wstajemy, robimy  z dłoni daszek nad oczami)
 I zostanę najsłynniejszym w świecie tropicielem.( spoglądamy  przez otwór powstały przez połączenie czubków palców: kciuka i wskazującego)
 Gdy skończę wyprawę po lądach i wodach(maszerujemy)
 Wtedy chętnie wam opowiem o moich przygodach. (jw.)
·       Dlaczego chłopiec zapakował plecak i wyruszył w świat?
·        Jak będzie zwiedzać świat?
·       Na jakie zwierzę chciałby się zaczaić?
·       Gdzie będzie  bawił się w podróżnika?
·       Co może być w tej zabawie lwem?
Wspaniale. Słuchaliście uważnie.
A teraz  posłuchajcie piosenki  jeszcze raz, albo nawet dwa i spróbujcie śpiewać.
Przygotujcie  kartkę, farby i świece.
Potraficie już pięknie opowiadać o swoich marzeniach. Więc teraz spróbujcie swoje marzenia namalować.
 Na kartce papieru narysujcie świeczką to o czym marzycie. Starajcie się mocno dociskać  świecę do kartki. Następnie farbami zamalujcie cały obrazek. Poczekajcie aż, wyschnie.
Ciekawe jesteśmy jak wyglądają Wasze prace. Możecie się nimi pochwalić.
Odpoczywajcie.
 Do zobaczenia  jutro.

 

 

 

Środa 03.06.2020r.

 

Hej, hej.

Witamy najmłodsze przedszkolaki i zapraszamy do wspólnej zabawy.

Kto zgadnie jaki dzisiaj dzień?

 Oczywiście, że tak. Środa.

Popatrzcie przez okno i wskażcie odpowiedni obrazek( załącznik nr 1)

Dzisiaj porozmawiamy o bardzo ważnej sprawie.

O dobrym wychowaniu.

Na początek posłuchajcie wiersza:

Kwoka

Jan Brzechwa

Proszę pana, pewna kwoka

traktowała świat z wysoka

 i mówiła z przekonaniem:

„Grunt do dobre wychowanie!”

 Zaprosiła raz więc gości 

 by nauczyć ich grzeczności.

Pierwszy osioł wszedł,

 lecz przy tym

 w progu garnek stłukł kopytem.

Kwoka wielki krzyk podniosła:

„Widział kto takiego osła?!”

Przyszła krowa.

 Tuż za progiem zbiła szybę lewym rogiem.

 Kwoka gniewna i surowa zawołała:

 „A to krowa!”

 Przyszła świnia prosto z błota

 kwoka złości się i miota: „Co też Pani tu wyczynia?

Tak nabłocić! A to świnia!”

Przyszedł baran.

Chciał na grzędzie  siąść cichutko w drugim rzędzie,

 grzęda pękła, kwoka wściekła coś o łbie baranim rzekła

 i dodała: „Próżne słowa, takich nikt już nie wychowa,

trudno, wszyscy się wynoście!”

 No i poszli sobie goście.

Czy ta kwoka, proszę Pana, była dobrze wychowana?

 

·       Dlaczego kwoka zaprosiła gości?

·       Co zrobili: osioł, krowa, świnia, baran?

·        Co zrobiła gospodyni – kwoka?

 Kwoka źle się zachowała jako gospodyni. Była niemiła, krzyczała, wyśmiewała swoich gości. Goście nie uważali i zniszczyli dom kwoki.

·       Jak należy się zachowywać, gdy zaprosi się gości?

·       Jak należy się zachować, gdy idzie się do kogoś w gości?

Posłuchajcie teraz wiersza o kwoce śpiewanego przez dzieci.

Spróbujcie również zaśpiewać:

https://www.youtube.com/watch?v=jyqGJCBjfvk

A teraz wstańcie  poruszamy się troszeczkę. Przypomnimy sobie zabawę z plastikową butelką:

·       Maszerujemy ,  uderzając rytmicznie butelką w otwartą dłoń

·       Stojąc w rozkroku przekładacie butelkę między nogami

·       Leżymy przodem na brzuchu, nogi wyprostowane, butelkę trzymacie obiema rękami przed sobą i unosicie równocześnie ręce z butelką i głowę

·       Leżycie na plecach, nogi są zgięte w kolanach a między nimi jest butelka. Podciągacie głowę do kolan i dotykacie nią butelki

·       Podskakujecie obunóż z butelką między kolanami

·       Przeskakujecie przez butelkę w przód i w tył

·       Kładziecie się na butelce i turlacie się w przód i w tył.

Wspaniale, przygotujcie teraz materiały o które prosiliśmy wczoraj.

Zrobimy sobie papierowego przyjaciela( załącznik nr 2)

Rolkę  po papierze toaletowym oklejamy papierem. Następnie przyklejamy wycięte z papieru kolorowego:  głowę, ręce i nogi (paski papieru). Doklejamy włosy (prostokątny kawałek papieru nacinamy z jednej strony w paski i podkręcamy nożyczkami). Rysujemy oczy i buzię. Gotowe.

Czekamy na zdjęcia Waszych przyjaciół.

Na jutro przygotujcie świeczkę, kartki, pędzelek  i farby plakatowe.

Do zobaczenia. 

 

 

Wtorek 02.06.2020r.

 

 Dzień dobry kochani.

Wszystkie Kotki, Puchatki i Krasnoludki zapraszamy do zabawy.

Czy Was też dzisiaj przywitało słonko?  Wskażcie obrazek, który pokazuje co widać za Waszymi oknami (załącznik nr 1)

Spójrzcie, wczoraj do przedszkola przyniesiono coś takiego. Jak myślicie co to? (załącznik nr 2)

Tak, to list. Ten list jest do nas. A napisał go wasz kolega z bardzo daleka:

Joseph Lwevola z Ugandy w Afryce.

Posłuchajcie co napisał i obejrzyjcie zdjęcie (załącznik nr 3):

Drodzy Przyjaciele!

 Przesyłam Wam pozdrowienia z  mojego rodzinnego kraju, z  Ugandy. Mam na imię Joseph Lwevola, mam 9 lat. Moje imię nadała mi babcia. W moim kraju, w Ugandzie, ludzie mają po dwa imiona: jedno chrześcijańskie (ja mam Józef – Joseph), drugie – ugandyjskie. W moim liście są dla Was zadania do wykonania.

 I zadanie

·       powiedzcie, jak macie na imię.

·       może macie po dwa imiona?

·        czy wiecie, kto Wam wybrał imię?

 W mojej okolicy są pola kukurydzy i fasoli – gdy długo nie ma deszczu, wszyscy się martwią o plony. Mieszkam z rodziną w domu – lepiance krytej słomą, której dach często umacniamy kamieniami i cegłami od góry. Opiekuje się nami chory dziadek. Mam czworo rodzeństwa: Irenę, Tapenensi, Roberta, Fhionę. Lubię robić zabawki. Z drutu zrobiłem samochód i wózek. Z butelek i kory bananowca zrobiłem piłkę i skakankę.

II zadanie

·       podpowiedzcie mi, z czego jeszcze można robić zabawki?

Lubię też zajmować się zwierzętami i grać w piłkę nożną. Potrafię cały wolny dzień bawić się z kolegami na powietrzu. Z rodzeństwem często śpiewamy i przygotowujemy przedstawienia. Dużo pomagam dziadkowi: koszę wysoką trawę, karczuję krzewy, pomagam przy ścinaniu drzew i wyrywaniu ich z korzeniami oraz kopaniu. Pomagam w domu, w polu i przy zwierzętach – karmię kozy liśćmi sorgo(to taka roślina)  Pomagam też mieszkańcom mojej wioski w pracach w ogrodzie.

III zadanie

·       powiedzcie, w jaki sposób pomagacie innym?

Największym moim marzeniem było – móc się uczyć. Dzięki pomocy jednej z warszawskich szkół, z której dzieci zbierają pieniądze i wysyłają do moich opiekunów, już od roku mogę chodzić do szkoły.

 

IV zadanie

·       powiedzcie, jakie jest Wasze największe marzenie.

Czasem dziadek opowiada nam bajki i opowieści. Oto jedna z nich: Usiądźcie wygodnie i posłuchajcie

Rybak i muzungu

Nad Jeziorem Wiktorii w Ugandzie żył sobie pewien rybak. Miał on żonę, troje dzieci, malutką chatkę i bardzo dobrą wędkę. Codziennie rano szedł na brzeg jeziora i łowił ryby. Kiedy złowił już 10 sztuk, zabierał je na targ do znajomego sprzedawcy, sprzedawał, a pieniądze przeznaczał na jedzenie i ubranie dla swojej rodziny. Pieniądze wystarczały na zaspokojenie potrzeb całej rodziny. Praca ta zajmowała mu pół dnia. Resztę dnia spędzał, siedząc przed domem, patrząc na jezioro i rozmawiając z żoną, dziećmi i wszystkimi, którzy do niego przychodzili. Tak mijał dzień za dniem. Pewnego dnia zjawił się pewien muzungu – człowiek biały. Długo przyglądał się rybakowi, kiedy on łowił ryby. Następnego dnia, ten sam muzungu znów przyszedł na brzeg jeziora i przyglądał się rybakowi, aż w końcu podszedł do niego i powiedział:

 – Rybaku! Dlaczego łowisz tylko 10 ryb dziennie? Przecież możesz poświęcić więcej czasu i łowić więcej ryb!

– Ależ dlaczego? – ze zdziwieniem zapytał rybak.

 – Kiedy złowisz więcej ryb i sprzedasz je, będziesz miał więcej pieniędzy. Jeśli będziesz miał więcej pieniędzy, będziesz mógł kupić sobie łódź i wypłynąć na jezioro, by łowić jeszcze więcej ryb – tłumaczył muzungu.

– Dobrze, ale po co? – znów zapytał rybak.

– Kiedy będziesz miał łódź i będziesz łowił więcej ryb, sprzedasz je i będziesz mógł sobie kupić łódź motorową, żeby móc wypływać daleko na jezioro, gdzie jest więcej ryb i łowić jeszcze więcej.

– To prawda, – odrzekł rybak – ale czemuż miałbym to robić?

– To proste! Będziesz łowił więcej, będziesz miał więcej pieniędzy. Będziesz mógł zbudować większy dom dla swojej rodziny, kupić samochód, kupić wiele innych rzeczy... – wyliczał muzungu.

– Lecz po co mi to wszystko? – ze zdziwieniem zapytał rybak. – Jak to po co? By być bardziej szczęśliwym! – wykrzyknął muzungu.

 – Ale ja już jestem bardzo szczęśliwy! –powiedział rybak

 V zadanie

·       jak zrozumieliście morał tej bajki?

·       O czym mówi?

 Na pewno już wiecie! Nam w Afryce do szczęścia potrzeba niewiele – nauka w szkole, zabawa z kolegami, rodzeństwem, opowieści dziadka.

Mój dzień w Afryce wygląda tak: w dniu, w którym idę do szkoły, dziadek budzi mnie o 7.00 rano. Myję się, wkładam mundurek szkolny i czasem jem śniadanie – porycz (jest to ugotowana mąka kukurydziana z wodą i z cukrem), który bardzo lubię.

VI zadanie

·       powiedzcie, co wy jecie na śniadanie w domu?

 Przed wyjściem do szkoły karmię zwierzęta. Do szkoły idę pół godziny piaszczystą drogą. W szkole jem obiad: poszo, czyli gęstą papkę z gotowanej mąki kukurydzianej, czasem polanej ostrym sosem.

VI zadanie

·       powiedzcie, co lubicie najbardziej jeść na obiad.

 Po lekcjach gramy z kolegami w piłkę nożną lub bawimy się w grę „sula katambala – tomuli lamu lala”. Dowiedziałem się, że wy bawicie się w podobną grę „ Chodzi lisek koło drogi”. Po powrocie ze szkoły pomagam w domu i w polu. Na kolację jemy banany, smażony plantan – podobny do bananów, potrawy z batatów (słodkich ziemniaków) i prosa, kukurydzę lub placki z sorgo.

 VII zadanie

·       powiedzcie, co jecie na kolację.

Gdy idę spać i jest mi zimno, przykrywam się kocem lub kurtką. Czuję się bardzo dobrze. Zawsze oglądam zdjęcia uczniów szkoły, która się mną zaopiekowała. Wtedy czuję się szczęśliwy! Niech Was Bóg błogosławi!

 Joseph

Podobał się Wam list od Josepha?

Zobaczcie, mimo że mieszka on bardzo daleko od nas i mówi w innym języku to jest bardzo podobny, robi wszystko to co my i ma takie same potrzeby jak inne dzieci.

Wstańcie teraz poruszamy się troszeczkę. Przygotujcie do zabawy piłkę.

·        Rzucamy piłką do pojemnika ( na pranie, do wiaderka po farbie itp.) Rzucajcie prawą, lewą i obiema rękami. Można zliczać punkty.

·        Toczymy piłkę po dywanie popychając ją brodą. Poruszajcie się na czworakach.

·        Rzucajcie piłkę do mamy lub taty, jednocześnie podając na głos kolor. Piłkę trzeba załapać, chyba że rzucający wypowie wybrany wcześniej kolor, np. czerwony. Wtedy nie wolno złapać piłki!

·        Podajemy sobie piłkę nogami – mini futbol. Dla bezpieczeństwa sprzętów domowych lepiej będzie, jeśli piłka nie będzie traciła kontaktu z podłożem.

 

Wspaniale sobie radzicie.

Poproście teraz rodziców o kartkę papieru i kredki.

Waszym zadaniem jest narysować na kartce to co najbardziej lubicie robić w ciągu dnia. Możecie narysować kilka czynności.

Koniecznie pochwalcie się swoimi pracami.

Na jutro prosimy przygotujcie: rolkę po papierze toaletowym, nożyczki, klej, papier kolorowy i mazaki.

 

A na dziś to wszystko. Odpocznijcie.

Do jutra.

 

 

 

 

Poniedziałek 01.06.2020r.

 


Dzień dobry!

Witamy cieplutko w ten szczególny dzień nasze kochane dzieci z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki. Mówimy szczególny, bo to właśnie dziś 1 czerwca obchodzimy Dzień Dziecka. Tradycyjnie w Dzień Dziecka rodzice obdarowują, zasypują Was mniejszymi, bądź większymi prezentami lub organizują ciekawe atrakcje. 1 czerwca z tej okazji w naszym przedszkolu  przygotowywane były różnego rodzaju aktywności, dziś niestety nie możemy się wspólnie spotkać i bawić, możemy natomiast złożyć Wam życzenia. Kochane dzieciaczki, życzymy Wam przede wszystkim zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń.

W tym, tak ważnym dla Was dniu musimy wspomnieć jakie macie prawa i obowiązki. Posłużymy się w tym celu wierszem Janusza Korczaka „Prawa dziecka” i fragmentem opowiadania „Baśń o ziemnych ludkach” Juliana Ejsmonda.

 

Prawa dziecka” - Janusz Korczak

Niech się wreszcie każdy dowie

 i rozpowie w świecie całym,

 że dziecko to także człowiek,

 tyle że jeszcze mały.

Dlatego ludzie uczeni,

którym za to należą się brawa,

chcąc wielu dzieci los odmienić,

stworzyli dla Was mądre prawa.

Więc je na co dzień i od święta

Spróbujcie dobrze zapamiętać:

 

Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego,

a szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego.

 

Mogę uczyć się wszystkiego, co mnie zaciekawi

i mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić.

 

Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać,

 i każdego mogę zawsze na ratunek wzywać.

 

Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami,

nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami.

 

Nikt nie może moich listów czytać bez pytania,

mam też prawo do tajemnic i własnego zdania.

 

Mogę żądać, żeby każdy uznał moje prawa,

a gdy różnię się od innych, to jest moja sprawa.

 

Tak się tu w wiersze poukładały

prawa dla dzieci na całym świecie,

byście w potrzebie z nich korzystały

najlepiej, jak umiecie.

 

Prosimy abyście  na podstawie wysłuchanego wiersza i swoich doświadczeń powiedzieli, do czego macie prawo. Brawo!  Pamiętajcie o tym zawsze, nie zapominajcie, że macie swoje prawa i inni muszą ich przestrzegać.

Jednak, jak to zawsze bywa oprócz praw mamy również obowiązki. Wysłuchajcie fragmentu  opowiadania „Baśń o ziemnych ludkach” mówiącego o naszych obowiązkach.

„Obowiązki dzieci”    Julian Ejsmond (fragment opowiadania Baśń o ziemnych ludkach)

W głębi ziemi wśród korzeni

żyją sobie ziemne ludki…

Ród to miły i wesoły,

i potężny, choć malutki.

Podczas zimy, gdy na świecie

srogie mrozy i wichury,

ziemne ludki zamieszkują

kretowiska, mysie dziury…

 

Ale skoro złote słonko

promieniście znów zaświeci,

matka – Ziemia budzi ze snu

ukochane swoje dzieci.

Malcy biorą się do pracy,

pełni szczęścia i wesela,

jeden szczotką i grzebykiem

czesze złote włoski trzmiela.

Drugi skrzydła chrabąszczowi

myje gąbką, co ma siły.

Pieszczotliwie doń przemawia:

„Chrabąszczyku, ty mój miły”.

 Trzeci zasiadł do malarstwa:

 chwyta żuczki, chrząszcze, larwy

 i odnawia na ich szatkach

świeżą farbą zblakłe barwy.

 

Kochani, jesteśmy pewne, że bardzo uważnie wysłuchałyście czytanego przez rodziców fragmentu opowiadania. Jeśli tak, to odpowiedzcie na kilka pytań: Gdzie żyją ziemne ludki? Matka – Ziemia budzi je wiosną, aby zabrały się do pracy. Jakie są ich obowiązki? Kogo przypominają te ziemne ludki? Czy one żyją naprawdę? Te ziemne ludki miały różne obowiązki. Jakie wy macie obowiązki w domu? Jakie są wasze obowiązki w przedszkolu?

Pięknie sobie poradziliście. Nadszedł więc czas na zabawę integracyjną „Jestem kulturalny”

Jak to zazwyczaj bywa, do zabawy zapraszamy rodzeństwo lub innych domowników. Rodziców poprosimy o wyklaskiwanie dowolnego rytmu. Dziecko w tym czasie biega po pokoju. Gdy rodzic powie:

– dzień dobry – dziecko  tworzy parę i, trzymając się za ręce, wykonuje dwa przysiady,

– do widzenia – dziecko zmienia parę, robi haczyk i podskakuje wokoło,

– przepraszam – dziecko zmienia parę i przybija piątki.

Kolejna zabawa, to pantomima w parach „Co robimy razem?”

Dziecko i pozostali uczestnicy zabawy siedzą w kręgu. Proponujemy, aby dobrać się w pary, a teraz przedstawcie gestami, co najbardziej lubicie robić razem. Rodzic odgaduje.

Na dziś, to już koniec zajęć, jeszcze raz życzymy Wam wszystkiego najlepszego w tym pięknym dniu. Do usłyszenia jutro. Pa, pa

          

 

 

Piątek 29.05.2020r.

 

Dzień dobry! W ten piękny piątkowy dzień witamy serdecznie nasze wspaniałe dzieciaczki z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki. Kochani, każdy z Was w większym, bądź  mniejszym stopniu pomagał rodzicom w różny sposób. Jeśli tego nie robiliście, to dziś chcemy Was zachęcić do pomagania rodzicom w codziennych obowiązkach, a pomogą nam w tym  zagadki literackie.

Usiądźcie wygodnie na dywanie i odpowiedzcie na zagadki, które przeczytają Wam rodzice.

 

Ta czupryna na długim patyku

zmywa brud z podłogi szybko i bez krzyku. (mop)

 

Kawałek tkaniny skromnie na ciebie zerka.

Zetrze kurz szybciutko, bo to mała... (ścierka)

 

Co to za maszyna z nosem długim jak u słonia?

 Zbierze paprochy, brud z dywanu pokona. (odkurzacz)

 

Leży obok drzwi, bez słowa, cichutko.

Gdy wytrzesz w nią buty, będzie czyściutko. (wycieraczka)

 

Te dwie siostry pracują zawsze w zgodzie.

Jedna zmiecie piach, wyrzuci go druga. (zmiotka i szufelka)

 

Dzieci odgadują rozwiązania zagadek, wskazując te przedmioty w domu, wspólnie z rodzicem wyklaskują nazwy poszczególnych przedmiotów,  określają je pojęciem nadrzędnym: przedmioty do sprzątania (utrzymania czystości).

BRAWO! Wspaniale sobie poradziliście.

Ponieważ bardzo dobrze wiecie do czego służą różne przedmioty  sprawdzimy, czy wiecie jak się nimi posługiwać. Aby się o tym przekonać wykorzystamy zabawę elementem pantomimy pt.  „Co robię?”

Dziecko naśladuje czynności porządkowe, rodzic lub rodzeństwo określają wykonywane czynności (np. zamiatasz, odkurzasz, wycierasz buty itp.).

Kochani, mamy dla Was jeszcze jedno zadanie. Zastanówcie się: Jak możecie pomóc w domu swoim rodzicom w utrzymaniu czystości?.

Po krótkiej przerwie na zabawę wrócimy do tego pytania, a teraz zapraszamy do zabawy ruchowej z elementem podskoku „Po ścieżce”.

Rodziców prosimy o rozłożenie na dywanie szarf (wstążek, ok. dziesięciu sztuk), ułożone w linie, oddalone od siebie o 30 cm.

Dzieci muszą: przejść bez kroku dostawnego ponad szarfami; przeskoczyć obunóż przez szarfy. To samo zadanie dziecko wykonują przy ułożeniu szarf w koła (szarfy leżą w szeregu jedna przy drugiej bez przerw pomiędzy nimi).

Dziękujemy za piękną zabawę, a teraz wracamy do naszego wcześniejszego pytania (przypominamy): „Jak możecie pomóc w domu swoim rodzicom w utrzymaniu czystości?”

Kochani! Musicie pamiętać, że już od najmłodszych lat powinniśmy mieć poczucie współodpowiedzialności za porządki w domu. Wasza pomoc w codziennych czynnościach domowych, czy podczas sprzątania pokoju będzie najwspanialszym prezentem dla rodziców, pamiętajcie o tym każdego dnia.

Nasze kolejne zajęcie na dziś brzmi „Porządki w moim pokoju ”.

Dzieciaczki, chcemy abyście zajęli się dziś sprzątaniem swoich pokoi: ustawcie samochody, sprawdźcie porządek w klockach (posegregujcie je), poukładajcie gry na półkach, ubierzcie lale, powycierajcie ściereczką mebelki i kąciki waszych zabaw, starsze dzieci mogą odkurzyć dywan w pokoju .

Życzymy przyjemnej pracy, wierzymy, że się postaracie i sprawicie wiele radości swoim rodzicom. Dla chętnych dzieci mamy jeszcze pracę plastyczną. Pokolorujcie ilustrację przedstawiającą sprzątanie- załącznik nr 1

Życzymy pięknej pogody i miło spędzonego weekendu. Trzymajcie się cieplutko, do poniedziałku. Pa, pa.

 

 

 

Czwartek 28.05.2020r.

 

 Dzień dobry!

Witamy cieplutko naszych kochanych przedszkolaków z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Dziś w dalszym ciągu porozmawiamy o naszych kochanych RODZICACH. Rozpoczniemy od zabawy z elementami pokazywania pt. „Chcę być jak mama, chcę być jak tata!” –dzięki tej zabawie pokażecie rodzicom dlaczego chcecie być tacy jak Oni.

Kochani! Usiądźcie na dywanie i dokończcie zdanie: Chcę być jak mama, bo… lub chcę być jak tata, bo…. oraz wykonajcie ruch z tym związany , np. chcę być jak mama, bo mama pięknie maluje. (wykonajcie gest malowania pędzlem).

Z pewnością wspaniale się bawiliście!

Dzieciaczki, ponieważ nie możemy porozmawiać wspólnie na temat sposobów spędzania czasu z rodziną na podstawie waszych doświadczeń, to chcemy, abyście wraz z rodzicami obejrzeli albumy ze zdjęciami i opowiedzieli rodzicom o swoich wspomnieniach.

Drodzy Rodzice! Porozmawiajcie, powspominajcie wspólnie spędzony czas, pozwólcie dzieciom na swobodne wypowiedzi, zwróćcie uwagę na poprawne budowanie zdań.

Wspaniale jest powspominać  razem spędzony czas.

Mamy dla Was pytanie, czy byliście kiedyś z rodzicami na biwaku, spaliście pod namiotem? Jeśli nie, to dziś będziecie mieć okazję pobawić się w zabawę pt. „Do namiotu!” Do zabawy zapraszamy wszystkich domowników.

Kochani podzielcie się na dwie grupy. Jedna grupa staje w równych odstępach wokół dużego koca, trzyma go za krawędzie, delikatnie poruszając, aby falował. Druga grupa chodzi wokół tej grupy, która trzyma koc, naśladując ruchem to, o czym powiedział rodzic: np. spadochron, żaglówka, samochód. Na hasło: Do namiotu! Szybko chowamy się pod falującym kocem. Po chwili następuje zamiana grup.

Po krótkiej przerwie na zabawę nadszedł czas na dalszą część zajęć. Usiądźcie wygodnie przy stole i przyjrzyjcie się ilustracji „Na biwaku” – (praca z KP2.40- dzieci 4 letnie, załącznik nr.1-pozostałe dzieci).

Dzieciaczki, opowiedzcie, co widzicie na ilustracji, jak spędzają czas Michał i Misia?, gdzie będą spać, gdy nadejdzie noc? Następnie  wytnijcie namiot z papieru kolorowego i naklejanie go w odpowiednim miejscu. Dla chętnych dzieci: narysujcie tyle kresek, ile jest wszystkich kół rowerowych na obrazku.

Ponieważ wspaniale Wam poszło, mamy dla Was jeszcze jedno zadanie.

Aby pokazać Rodzicom jak bardzo ich kochacie wykonajcie pracę plastyczną pt. „Kocham Cię, Mamo! Kocham Cię, Tato!”.

Pozostańcie przy stoliku, przed sobą macie farby i kartkę. Zamknijcie oczy. Za chwilę coś usłyszycie, spróbujcie zobaczyć kolory, które wam się kojarzą z wyrazem mama ( rodzic wypowiada ten wyraz). Co widzicie? Jeden kolor? A może jest ich wiele? Czy to są plamy, kolorowe kreski, a może jakieś kształty? Teraz usłyszycie drugie słowo,  zobaczcie, czy w waszej wyobraźni pojawiły się nowe kolory lub kształty: tata ( rodzic ponownie wypowiada wyraz). Co teraz widzicie? Zapamiętajcie ten obraz. Otworzycie oczy i za pomocą farb spróbujecie namalować to, co sobie wyobraziliście.

Prace z pewnością wyglądają przepięknie, a Wasi rodzice są zachwyceni.

Nadszedł czas na króciutki zestaw ćwiczeń ruchowych.

– „Rodziny zwierząt” – Do zabawy zapraszamy rodzeństwo lub innych domowników. Rodzic szepcze na ucho, jakim jest zwierzątkiem (kot, pies, kura lub kaczka). Dziecko przemieszcza się po pokoju, naśladując głos tego zwierzątka i stara się znaleźć swoją rodzinę. Wszyscy szukają się jednocześnie, używając tylko odgłosów wydawanych przez zwierzęta. Zabawa kończy się prezentacją głosów zwierzęcych rodzin.

– „Taniec dla rodziców” – do utworu „Gdy dzieci tańczą” https://www.youtube.com/watch?v=PskaUXPMi74

 Dzieci tańczą na gazecie tak, by żadną stopą nie wyjść poza jej obręb. Rodzic podaje kolejne komendy: skaczemy na prawej nodze, na lewej nodze, wokół własnej osi. Jeśli dziecko wyjdzie poza gazetę, odpada z zabawy.

– „Wyspa dzieci” –rodzic kładzie na środku pokoju dużą piłkę i podaje dziecku  małą piłkę. Dziecko na sygnał rodzica rzuca piłką do celu – dużej piłki. Zabawę należy powtórzyć kilka razy.

Dziś już niestety musimy się z Wami pożegnać. Do usłyszenia jutro. Uściskajcie mocno Rodziców i powiedzcie im, jak bardzo ich KOCHACIE. Pa, pa.

 

 

 

Środa 27.05.2020r.

 

 Dzień dobry kochane przedszkolaki z grupy I, II, III.

 

Wczoraj świętowaliśmy Dzień Mamy a dzisiaj porozmawiamy sobie o tacie. Poproście rodziców o przeczytanie opowiadania pt: ,,Portret taty’’ R. Piątkowskiej. 
Jak ja lubię rysować. A właśnie wczoraj w przedszkolu nasza pani powiedziała:
– Dzieci, zbliża się Dzień Ojca. Z tej okazji niech każde dziecko namaluje portret swojego taty. Potem oprawimy wasze rysunki w ramki i prezent gotowy. Wszystkie dzieci zabrały się do pracy. Malowały w skupieniu. Niektóre z przejęcia wysunęły nawet koniuszki języków, a inne przygryzały wargi.
– Tomek, zobacz – powiedział Maciek, pokazując swój rysunek.
– Mój tata jest nawet trochę podobny do twojego.
– No chyba tak. Rysunki Wiktora i Szymona też mało się różnią od naszych – stwierdziłem.
– Za to zobacz rysunek Bartka – szepnął Maciek. – On namalował tacie długie włosy i kolczyk w uchu– No to może on się pomylił i narysował swoją mamę – zaciekawiłem się. Inne dzieci też zwróciły uwagę na rysunek Bartka.
– Proszę pani, czy tak może wyglądać tata? – zapytała Ania, wskazując palcem na kartkę
Bartka.
– Jego tata ma dłuższe włosy niż moja mama – zmartwiła się Marta.
– Odczepcie się – zdenerwował się Bartek. – Mój tata ma długie włosy, bo mu się tak podoba.
– Ciekawe, czy on czasem zaplata je sobie w warkoczyki? – chciała się dowiedzieć Ania.
– To nie może być tata – stwierdził Olek – bo panowie nie noszą kolczyków. To na pewno jest jego mama.
– Wcale nie. – Bartek był już bliski łez. – To jest mój tata, a wy się nie znacie!
Pani kazała powiesić dzieciom gotowe rysunki na ścianie. Jednak Bartek schował swój obrazek i nie chciał go już nikomu pokazywać.
– Dzieci – powiedziała pani – tatuś Bartka nosi długie włosy i kolczyk w uchu. Bartek świetnie go namalował, bardzo mi się podoba jego praca. Tata Bartka jest muzykiem, artystą, występuje na scenie. Artyści często ubierają się kolorowo, noszą długie włosy, czasem nawet farbują je na różne kolory. Ale pamiętajcie, że jeśli ktoś wygląda lub ubiera się inaczej, to nie powód, żeby się z niego śmiać lub mu dokuczać. (…)
– Dzieci, jutro w przedszkolu będzie dzień muzyczny. Poznacie różne instrumenty. Zobaczycie, jak się na nich gra. To właśnie tata Bartka opowie Wam wiele ciekawych rzeczy o muzyce.
(…) I rzeczywiście, następnego dnia tata Bartka przyniósł do przedszkola gitarę, harmonijkę, flet i skrzypce. Jakoś nikt nie wspominał już o jego długich włosach i kolczyku w uchu.
Tata Bartka zachęcał wszystkich, by spróbowali zagrać coś na flecie i gitarze. Dzieci były zachwycone, a Bartek pękał z dumy. Już nikt nie śmiał się z jego rysunku, który Bartek nie wiadomo kiedy powiesił obok innych. (…)

 

A teraz odpowiemy na kilka pytań dotyczących tekstu opowiadania: Co robiły dzieci w przedszkolu? Dlaczego dzieci zainteresowały się rysunkiem Bartka? Kim okazał się tata Bartka? Kim jest wasz tata? Czym się zajmuje? Co lubisz robić ze swoim tatą? W jakie zabawy się razem bawicie?

Zaproście tatę do wspólnej zabawy ruchowej która nazywa się ,,Bądź taki jak tata’’. Zadaniem dzieci będzie naśladowanie czynności wykonywanych przez tatę (tata jeździ samochodem, tata wbija gwoździe do ściany, tata gra w piłkę, tata wkręca żarówkę,  tata pisze na komputerze, tata czyta gazetę). Natomiast tata będzie musiał rozpoznać co przedstawia dziecko. Mamy nadzieję, że świetnie będziecie się bawić.

Teraz mamy dla was zadanie. Będziemy robić „Opaski indiańskie”. Tatusiowie, pomóżcie stworzyć dziecku opaskę indiańską. Wytnijcie pasek z twardszego papieru np. bloku technicznego o szerokości ok. 6 cm. Dopasujcie opaskę na głowę dziecka, jeśli pasek będzie za krótki, wytnijcie drugi i połączcie paski ze sobą za pomocą kleju lub zszywacza. Poproście dziecko, by wycięło z papieru kolorowego ozdoby, które przyklei na opaskę. Teraz pora na pióra- możecie użyć gotowych piórek i przykleić je do opaski. Jeśli ich nie macie, wytnijcie je kolorowego papieru. Przykładowe wykonania opaski znajdziecie na stronie:

https://pracaplastyczna.pl/index.php/przebrania-dla-dzieci/1258-pioropusz-indianski        lub w (wyprawce 4- latka strona 51,52)-załącznik 1,2

Opaski gotowe to ”Pobawmy się w Indian”- dzieci  zakładają sobie i swoim  tatusiom opaski indiańskie, a potem razem  improwizują indiański taniec do muzyki:

https://www.youtube.com/watch?v=ZKslipdC-sY&feature=emb_title .

Mamy nadzieję, że podobały wam się zajęcia. Do zobaczenia juto.

 

 

Wtorek 26.05.2020r.

 

Witajcie kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Szybciutko wstajemy, bo dzisiaj bardzo ważny dzień. 26 maja wszystkie mamy mają święto - Dzień Matki (załącznik nr1). W tym dniu każde dziecko powinno pamiętać o swojej mamie i złożyć jej życzenia. Mama to najważniejsza osoba w życiu dziecka. Dzień Matki, to wyjątkowe święto, w którym dzieci, bez względu na wiek, dziękują swoim matkom za miłość i wyrażają wdzięczność za trud włożony w ich wychowanie. W tym dniu dzieci obdarowują mamy kwiatami, laurkami, samodzielnie wykonanymi prezentami, by okazać im miłość.

W przedszkolu Dzień Matki zawsze świętowaliśmy wspólnie. Były występy, prezenty, zabawy, słodki poczęstunek. W ty roku nie możemy świętować w przedszkolu. Ale możemy złożyć najserdeczniejsze życzenia z okazji ich święta. Macie przygotowane prezenty. Jeśli tak, to wspólnie powiemy krótki wierszyk (załącznik nr2)

W małym bukiecie majowe kwiatki,

zakwitły wczoraj na święto matki.

Majowe kwiatki wstążką związane

niech sto lat żyją mamy kochane!

Uściskajcie z całej siły i ucałujcie najukochańsze  mamusie. Zachęcamy was do tego z całego serca.

A teraz nauczymy się piosenki pt:,,Bo mama najlepiej wszystko wie’’.

 

Poproście o podkład muzyczny:

Moja mama fajna jest, o tym ja najlepiej wiem.
Gdy mi jest smutno i źle, zawsze przy mnie blisko jest.

Ref: Bo mama, bo mama najlepiej wszystko wie,
Bo mama, bo mama tak bardzo kocha mnie.

A mój tata to jest ktoś, czasem mi zaśpiewa coś.
Kiedy wolną chwilę ma, chętnie ze mną w piłkę gra.

Ref: Bo tata, bo tata najlepiej wszystko wie.
Bo tata, bo tata tak bardzo kocha mnie

 

Mamy nadzieję, że podoba wam się piosenka, więc zaśpiewamy ją jeszcze raz.

W tym wyjątkowym dniu najlepiej spędzać czas ze swoją mamą.  Zaproście mamy do wspólnej zabawy.

 

Mamy dla was przygotowane propozycje: 
- Powitanie dziecka z mamą: rękami, nogami, łokciami, pośladkami, noskami.

 

 

- Zabawa ,,Głowa, ramiona, kolana, kostki’’,
- "Worek" - dziecko leży na plecach, zaś mama ciągnie je po podłodze, trzymając za nogi.
- „Lustro” mama i dziecko siedzą naprzeciwko siebie, dziecko wykonuje dowolne ruchy, gesty, wykorzystuje mimikę twarzy, rodzic naśladuje ruchy dziecka – zmiana ról .

 

- Dziecko leży na podłodze, mama turla go w różne strony – zmiana ról.

- ,,Naleśnik” – dziecko leży na plecach na podłodze, mama „zwija dziecko w naleśnik”„smaruje dżemem”, „ posypuje cukrem’’- zmiana ról.

- Dziecko i rodzic siedzą na podłodze w siadzie prostym, opierają się plecami o siebie dziecko pcha plecami rodzica – zmiana ról.

-Prowadzenie ślepca- mama  ma zamknięte oczy, dziecko prowadzi ją po pokoju-zmiana ról.

-„ Tunel” – rodzic w klęku podpartym, dziecko przechodzi pod rodzicem.

 

- Dziecko i mama siadają plecami do siebie i pocierają się wzajemnie.
- Nadal siedzą tyłem do siebie, chwytają się pod łokcie i mama naciąga dziecko na swoje plecy.
- Relaks, podczas którego dorosły leży na brzuchu, zaś dziecko na nim.

 

- Relaks w "foteliku". Dziecko siedzi pomiędzy nogami rodzica, jest obejmowane przez niego rękoma i kołysane przy dźwiękach muzyki relaksacyjnej.

Na koniec naszego spotkania, chcemy złożyć najserdeczniejsze życzenia wszystkim mamom naszych przedszkolaków (załącznik nr3). Życzymy przede wszystkim dużo zdrowia, radości i uśmiechu na każdy dzień: wychowawczynie grupy I, II i III. 

 

 

Poniedziałek 25.05.2020r.

 

Dzień dobry kochani!

Witamy serdecznie przedszkolaki z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Czy wszystkie dzieci wypoczęte i gotowe do pracy. Jeśli tak to zaczynamy. W tym tygodniu będziemy rozmawiać o naszych kochanych rodzicach.

Na początku posłuchajcie opowiadania I. Salach pt.,,Mama ciężko pracuje’’

 

Czy widziałyście, jak mama ciężko pracuje? Cały dzień bardzo się trudzi. A to obiad trzeba ugotować, a to zrobić kanapkę głodnym dzieciom. Ciągle coś robi, ciągle się krząta i bez przerwy zajęta jest pracą. Nie ma chwili wytchnienia. Nawet wieczorem, gdy dzieci już śpią, mama ma ręce pełne roboty: trzeba wyprać dziecięce ubranka, umyć podłogę w kuchni i dziurę w spodniach zacerować.
I jeszcze każda mama ma czas na zabawę za swoimi dziećmi: zbuduje z klocków wieżę, uszyje sukienkę dla lalki i wieczorem poczyta bajeczkę.
A zakupy? Kto najlepiej zrobi zakupy? Mama! Oczywiście, że mama! Dzięki niej zawsze w domu jest chleb i mleko. Coś słodkiego też się znajdzie. A dzięki komu w domu jest czysto i miło? Znowu dzięki mamie. Mama to bardzo ważna osoba w rodzinie. Ona o wszystko i wszystkich zadba najlepiej. Można jej zaufać w każdej sprawie. Jeżeli masz kłopoty – biegnij do mamy, ona szybko rozgoni dziecięce troski i zmartwienia. Nikt nie pomoże tak jak mama.
A spacery z mamą – są wielką przyjemnością! Ona wie tyle rzeczy, zna przeróżne rośliny, zwierzęta i tak pięknie potrafi o nich opowiadać. A gdy my opowiadamy o naszych przygodach w przedszkolu, to mama tak cierpliwie słucha. Jak nikt!
Czy potraficie docenić wysiłek mamy? Czy umiecie odwdzięczyć się za jej poświęcenie? A jej pracę, czy umiecie uszanować?
Powinniście dbać o to, by nie przysparzać jej kłopotów. Jesteście jeszcze mali, ale w wielu domowych pracach możecie już mamie pomagać. To bardzo ważne; zapamiętajcie dobrze: jeżeli kogoś mocno kochamy, to zrobimy dla niego wszystko.

 

A teraz porozmawiamy na temat treści wysłuchanego opowiadania:
•Jakie prace wykonuje każda mama?
•Czy wykonując tak wiele pracy, mama może być zmęczona?
•Jak możemy jej pomóc?
•Jak możemy podziękować mamie za jej wysiłek?
•Jakie są wasze mamy?
•Za co kochamy je, czy są one dla nas najważniejsze na świecie, może są najpiękniejsze na świecie, a może najukochańsze?
•Czy wy kochacie swoje mamy?

Pomyślcie, co możecie zrobić dla swoich kochanych mam?

Poproście rodziców o przygotowanie kilku przedmiotów, które używa się podczas sprzątania i gotowania np: miotła, wiaderko, ścierka, miotełka i szufelka, garnek, wałek do ciasta, forma na ciasto (dzieci siedzą na dywanie i mają zasłonięte oczy). Spróbujcie teraz po dotyku rozpoznać i określić do czego mama używa ten przedmiot. Wszystkie dzieci świetnie poradziły sobie z tym zadaniem.

Zaproście teraz wasze kochane mamy do wspólnej zabawy. Będziemy się poruszać po pokoju w rytm muzyki. Podczas przerwy w muzyce ,dzieci inscenizują prace wykonywane przez mamy (pierze, gotuje, sprząta, bawi się ze mną, robi zakupy, przytula mnie i całuje, czyta książeczki, prasuje). Zadaniem mamy będzie rozpoznać ,,Co robi mama?’’

Następne zadanie będzie polegało na dokończeniu zdania:
•Moja mama ma na imię...
•Moja mama jest...
•Z mamą najbardziej lubię...
•Gdy mama jest smutna, to ja...
•W domu mama najczęściej...
•Mama lubi najbardziej...
•Mama najczęściej śmieje się, gdy...
•Pomagam mamie w...
•Mama jest zdenerwowana, gdy...
•Chciałabym (chciałbym) ofiarować mojej mamie.

Na pewno dzieci bardzo kochają swoje mamy. Jutro wszystkie mamy mają święto. Postarajcie się przygotować niespodziankę. Może to być laurka z kwiatami. Jeżeli nie macie pomysłu to wysyłamy wam link  https://www.youtube.com/watch?v=otjMhpZvKQ0

Możecie pokolorować  bukiet dla mamy (załącznik nr 1) lub serduszko (załącznik nr2) . Do zobaczenia jutro. Pa, pa.  

 



  

 

 

 

Piątek 22.05.2020r.

 

Dzień dobry najmłodsze przedszkolaki!!!

Mamy nadzieję, że się wyspaliście i macie dobre humory.

Dzisiaj sprawdzimy, jakie uczucia wzbudza w Was muzyka.

Jesteście gotowi? Tak więc zaczynamy!!!

Na początek wyjrzyjcie przez  okno, jaka jest pogoda? Pokażcie obrazek który pokazuje to co widać za oknem (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie, jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

Tak macie rację! Jest piątek.

Ale na początek troszkę się poruszajmy.

 

I. „Popatrz w lusterko” – ćwiczenie mięśni grzbietu.

Dziecko leży na brzuchu, ręce ma wyciągnięte do przodu, trzyma krążek gimnastyczny oburącz (zamiast krążka można wykorzystać plastikowy talerzyk lub małą pokrywkę od garnka). Na hasło: Przejrzyj się w lusterku dziecko unosi ręce i przegląda się w krążku jak w lusterku. Ręce nie mogą dotykać podłoża, dziecko nie może się podpierać na łokciach. Dziecko wykonuje ćwiczenie kilka razy, odpoczywając między kolejnymi powtórzeniami.

 

II. Zmęczyliście się troszkę? Teraz sobie odpoczniecie. Do kolejnego zadania będzie Wam potrzebna kartka z bloku i kredki. Teraz połóżcie się na dywanie i posłuchajcie utworu. W czasie słuchania wyobraźcie sobie, o czym opowiada ten utwór.

https://www.youtube.com/watch?v=ZpA0l2WB86E

Teraz gdy Wysłuchaliście utworu usiądźcie przy stole i narysujcie to, co sobie wyobraziliście (rodzic wielokrotnie uruchamia utwór, aż do ukończenia pracy przez dziecko).

Brawo. Wasze prace na pewno wyszły pięknie. Teraz znowu się troszkę poruszamy.

 

III. „Smutna i wesoła muzyka” – rozpoznawanie nastrojów muzycznych.

Kochani poproście rodzica o białą i czarną kartkę (format A4) i połóżcie je na podłodze. Teraz poproście o puszczenie muzyki. Gdy usłyszycie wesołą muzykę, maszerujcie raźno w miejscu na białych kartkach, gdy usłyszycie smutną muzykę, stańcie na czarnych kartkach, unieście ręce i powoli je opuszczajcie.

https://www.youtube.com/watch?v=PJKhqNlqY3Y

 

IV. Super. Zapraszam Was teraz do wykonania ostatniego zadania. Będą Wam potrzebne farby najlepiej plakatowe i kartka z bloku. Usiądźcie do stolika i poproście rodzica aby puścił Wam utwór Fryderyka Chopina „Preludium deszczowe”, który opowiada o padającym deszczu. https://www.youtube.com/watch?v=SoteyAXuEKY

Podczas słuchania muzyki palcami w powietrzu malujcie do usłyszanego rytmu padający deszcz. W czasie powtórnego słuchania malujcie już farbami po kartce. Pamiętajcie aby dostosować dotknięcia pędzla do tempa i natężenia utworu. Gdy utwór grany jest głośniej wtedy mocniej przyciskajcie pędzel do kartki. Stwórzcie swoje deszczowe obrazy i pochwalcie się nimi w komentarzach.

 

Na dziś już kończymy. Gdyby Wam się popołudniu troszkę nudziło możecie wykonać zadanie z karty pracy (załącznik nr 2).

Życzymy miłej zabawy i miłego weekendu. Pa, pa…

 

 

Czwartek 21.05.2020r.

 

 Dzień dobry Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Przywitał nas dzisiaj piękny dzień. Popatrzcie przez okno.

U Was też jest tak pięknie?

Pokażcie odpowiedni obrazek (załącznik 1)

A może zgadniecie jeszcze jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia.

Tak macie rację! Jest czwartek.

Teraz wstańcie.

Czas się troszkę poruszać.

 

I. „Pszczoły zbierają nektar” – zabawa z elementem równowagi.

Dziecko to pszczółka, jej zadaniem jest zebranie nektaru z kwiatów. Dziecko swobodnie biega przy dowolnej skocznej muzyce np.: https://www.youtube.com/watch?v=IueASDp61bc , podczas przerwy w muzyce staje na kwiatku (koło wycięte z papieru kolorowego lub kolorowej gazety). Zadaniem dziecka jest utrzymanie się przez chwilę na krążku stojąc na jednej nodze. Czynność powtarzamy kilka razy.

 

II. Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie uważnie opowiadania.

 

„Zły sen”

Renata Piątkowska

Jak ja nie lubię, gdy śni mi się ten pies. Jest duży, czarny i zły. Stoi na mojej drodze i warczy. Gdy unosi górną wargę, widać białe, ostre kły. Ale najgorsze są jego oczy, niespokojne i błyszczące. Śledzi nimi każdy mój ruch. We śnie na widok tego psa ogarnia mnie taki strach, że nie mogę uciekać ani wzywać pomocy. Mogę tylko płakać, więc robię, co mogę. Tej nocy znowu czarny pies pojawił się przede mną. Wydawał się większy i bardziej groźny niż zwykle. Przysłoniłem oczy ręką, żeby go nie widzieć, i głośno zapłakałem. Obudził mnie głos taty:

– Tomku, to tylko zły sen. Już dobrze syneczku. Śnił ci się ten pies, prawda?

– Tak, to znowu on – chlipałem. – Tato, zostań ze mną. Jak będziesz blisko, to on nie wróci.

Będzie się bał – poprosiłem.

– W porządku – tata uśmiechnął się i otulił mnie pierzyną.

Bałem się tego psa, więc pomyślałem, że najlepiej będzie, jak nie zmrużę już oka do rana. Ledwo tak postanowiłem, natychmiast zasnąłem. Pies też chyba zasnął, bo tej nocy nie pojawił się już w moim śnie. Nie dał jednak o sobie zapomnieć, bo cały czas słyszałem jego ponure warczenie. Co gorsza, słyszałem je również rano, gdy się już obudziłem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że ten okropny dźwięk wydaje z siebie mój tata. Okryty kocem, chrapał w fotelu tuż obok mojego łóżka. Nie do wiary, że można spać i jednocześnie tak strasznie hałasować – pomyślałem i cichutko wymknąłem się z pokoju. W kuchni krzątała się mama. Zanim postawiła na stole śniadanie, opowiedziałem jej mój sen. Na koniec dodałem:

– Ten pies jest paskudny i nie wiem, czemu ciągle się mnie czepia.

– Wiesz, w tej sytuacji dziwię się, że nie poprosiłeś o pomoc Zmorka. – mama pokręciła głową z niedowierzaniem.

– Kto to jest ten Zmorek? – spytałem zaskoczony.

– Och, Zmorek to taka dziwna postać. Najbardziej ze wszystkiego przypomina jamnika.

Wielkiego, latającego jamnika. Z aksamitnymi skrzydłami, okrągłym brzuszkiem i wąskim pyszczkiem. Nie jest piękny, ale bardzo pożyteczny. Zmorek zjada złe sny. Na zawołanie pożera je, jakby to był makaron. Wciąga koszmary i zjawy, nawet te najdłuższe i najstraszniejsze. Mlaska przy tym i niestety czasem mu się odbija, ale wtedy po złych snach nie ma już ani śladu. A Zmorek krótkimi łapkami gładzi brzuszek i już rozgląda się za następnym nieszczęśnikiem, którego męczą nocne zmory. Dlatego gdy następnym razem przyśni ci się ten okropny pies, to zawołaj : „Zmorku, tutaj!”, a on nadleci w jednej chwili. Zje twój zły sen, jakby to było ciastko z kremem. Wiem, co mówię, bo sama też nie raz wzywałam Zmorka i nigdy nie zawiódł.

– Tobie, mamusiu, też śnił się czarny pies? – spytałem zdziwiony.

– No, niekoniecznie pies. Śniły mi się inne okropieństwa.

–Jakie? Jakie? – chciałem wiedzieć.

Na przykład, że wygrałeś konkurs na najbardziej upartego chłopczyka na świecie. Albo, że w twoim przedszkolu wydano zakaz gotowania zupy jarzynowej, a dzieci karmiono wyłącznie chipsami i czekoladą – wyliczała mama.

– Ale to nie są żadne koszmary! Sam chciałbym mieć takie piękne sny. Dziwię się, że Zmorek w ogóle chciał je zjeść! – zawołałem.

– Jemu tam wszystko jedno. Pożarł wszystko co do okruszyny. Mlasnął jęzorem i odleciał.

Gdy mama powiedziała mlasnął jęzorem, przyszła mi do głowy pewna piękna myśl.

– Mamo, czy ten Zmorek pojawia się tylko we śnie? Czy nie mógłby przylecieć choć raz do przedszkola? Gdybym zawołał: „Zmorku, tutaj!” i pokazał mu Jolkę, dałby radę wciągnąć ją jak makaron? Bo ona ciągle pokazuje mi język, mlaska przy stole i chwali się, że już dwa razy była w szpitalu. No, jak myślisz, Zmorek mógłby to zrobić dla mnie? – spytałem z nadzieją w głosie.

– Nie, na pewno nie. On może przyjść tylko we śnie. Zje złego, czarnego psa, ale Jolki nie tknie – wyjaśniła mama.

– A tak w ogóle, to dlaczego ja nie byłem jeszcze w szpitalu? – spytałem ze złością.

Mama, zamiast odpowiedzieć po ludzku, wzniosła oczy do nieba. A ja pomyślałem, że jeśli Zmorek nie może przylecieć do przedszkola, to trudno. Za to, jeśli przyśni mi się Jolka to go zawołam i Zmorek zrobi, co do niego należy. Fajnie jest mieć takiego kolegę. Dobrze, że mama mi o nim powiedziała. Teraz nie mogę się doczekać, kiedy znowu przyśni mi się ten czarny pies.

 

Teraz odpowiedzcie na kilka pytań:

·       Jakiego snu bał się Tomek?

·       O co chłopiec poprosił tatę, gdy obudził się w nocy, bo znów przyśnił mu się ten pies?

·       Dlaczego, mimo że chłopiec spał z tatą, wciąż słyszał warczenie?

·       Co poradziła Tomkowi mama na jego sen o złym psie?

·       Co robił Zmorek?

·       Co trzeba zrobić, by pojawił się Zmorek?

·       Kto pomógł Tomkowi poradzić sobie ze złym snem?

·       Jak wy radzicie sobie, gdy się boicie?

 

A teraz zobaczcie jak ze swoim nocnym strachem poradził sobie bohater bajki Tupcio Chrupcio.

 https://www.youtube.com/watch?v=2XzMKy7mlHM

Podobała Wam się bajka. Bo mnie bardzo.

 

III. Teraz zaprojektujecie i wykonacie własnego Stracha. Będziecie potrzebować starej gazety, krepinę lub bibułę, taśmę klejącą. Waszym zadaniem jest wymyślić, w jaki sposób użyć zgromadzonych materiałów, aby zmieniły Was w coś strasznego (dziecko drze, wycina, dokleja do ubrania gazety i krepinę, robi opaskę na głowę lub prostą maskę). Chodzi po domu w przebraniu straszy i rozśmiesza domowników.

 

Na koniec dzisiejszych zajęć mamy dla Was zadanie do wykonania w karcie pracy (gr. Puchatki praca z KP2.38 pozostałe dzieci załącznik nr 2)

To wszystko na dziś. Odpocznijcie sobie i nabierzcie sił na jutro.

Pozdrawiamy.

 

 

 

 

Środa 20.05.2020r.

 

Dzień dobry, dzień dobry kochani!

Jak co dzień, dziś również witamy serdecznie dzieciaczki z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Temat naszych dzisiejszych zajęć brzmi „Ciemność jest niezwykła!” Dzisiejsze zajęcia rozpoczniemy zabawą integracyjną „Szukamy ciemności”.

Kochani! Poszukajcie najciemniejszego miejsca w domu. Po  ustaleniu, gdzie ono jest, wspólnie z rodzicem ( rodzeństwem) udajcie się tam i usiądźcie. Zamknijcie oczy, trzymając za ręce osobę, z którą tam się udałyście. Chwilę pozostańcie w tym miejsc, następnie wróćcie do pokoju i opowiedzcie, jak się czułyście w ciemności.

Jak już zauważyliście dziś porozmawiamy  na temat ciemności i oswajania się z nią na podstawie doświadczeń  i wiersza Ewy Szelburg-Zarembiny „Ciemnego pokoju nie trzeba się bać”. Rodziców prosimy aby porozmawiali przez chwilę z dziećmi na temat ciemności i lęków z nią związanych. Następnie odczytali wiersz:

 

„Ciemnego pokoju nie trzeba się bać”

Ewa Szelburg-Zarembina

 

Ciemnego pokoju nie trzeba się bać,

bo w ciemnym pokoju czar może się stać…

Ach! W ciemnym pokoju, powiadam wam, dzieci,

lampa Aladyna czasem się świeci…

Ach! W ciemnym pokoju wśród łóżka poduszek

spoczywa z rodzeństwem sam Tomcio Paluszek…

Ach! W ciemnym pokoju podobno na pewno

zobaczyć się można ze Śpiąca Królewną…

Ach! W ciemnym pokoju Kot, co palił fajkę,

opowiedzieć gotów najciekawszą bajkę,

a wysoka czapla chodzi wciąż po desce

i pyta się dzieci: Czy powiedzieć jeszcze?

 

Widzimy, że z dużym zaciekawieniem słuchaliście wiersza.

Odpowiedzcie nam teraz na kilka pytań: Dlaczego ciemnego pokoju nie trzeba się bać? Jakie postacie z bajek możemy sobie wtedy wymyślić? Co wy widzicie, gdy jesteście w ciemnym pokoju? Czy to jest miłe? Dlaczego? Jaką miłą postać chcielibyście zobaczyć w swoim ciemnym pokoju? Dlaczego?

Widzimy, że każdy ma lęki i czegoś się boi, aby przezwyciężyć nasz strach wykonamy pracę plastyczną pt. „Straszydło” – ( praca z W.49 grupa Puchatki, załącznik nr 1- pozostałe dzieci)

Wspólnie z rodzicami wymyślcie, jak może wyglądać strach. Teraz usiądźcie przy stole i ozdóbcie sylwetkę „straszydła” plasteliną, kolorowym papierem i krepiną. Po wykonaniu pracy dokończcie zdanie: Moje „Straszydło” jest straszne, bo…..

Teraz już na pewno nie będziecie się niczego bali, a jeśli tak, to zapraszamy  do ćwiczeń ruchowych, aby zapomnieć w wszelkich lękach.

– „Moje odczucia” – prosimy rodziców o podanie dzieciom tasiemki w trzech kolorach (kolor czerwony –złość, zielony – smutek, żółty – radość). Następnie prosimy o włączenie  utwór „Piosenka o beksie” https://www.youtube.com/watch?v=Gdx9YZupplI

 Gdy słychać muzykę, dziecko porusza się swobodnie po pokoju. Gdy muzyka milknie, dziecko wybiera jeden z kolorów tasiemki, a następnie  gestem i ruchem musi pokazać  uczucia, które ich kolor symbolizuje. Zabawę powtarzamy kilkukrotnie.

– „Figurki” – dzieci biegają po pokoju w rytm utworu Bolero Maurice’a Ravela https://www.youtube.com/watch?v=pao4Ptt_i7g

 Po zatrzymaniu muzyki, rodzic mówi: Figurki, figurki zamieńcie się w... − tutaj pada nazwa przedmiotu, zwierzęcia lub rośliny, w zależności od wyobraźni rodzica. Zadaniem dzieci jest przybranie wymyślonej pozy i zastygnięcie w bezruchu na kilka sekund. Po chwili rodzic  ponownie włącza muzykę, a dzieci biegają po pokoju.

– „Skręt w prawo i w lewo” – do tych ćwiczeń zapraszamy rodzeństwo lub rodziców. Dobierzcie się  parami, usiądźcie na kocyku tyłem do siebie, dotykając się plecami. Na sygnał rodzica  wykonajcie równocześnie obrót w prawo, klaszcząc w dłonie współćwiczącej osoby ,a następnie w lewo. Na koniec spróbujcie wstać, cały czas opierając się wzajemnie o swoje plecy.

Dzisiejsze zajęcia zakończymy zabawą muzyczną „Tańczące Straszydła”.

Usiądźcie na dywanie ze swoimi „Straszydłami”. Chętna osoba (za pierwszym razem jest to rodzic) wykonuje różne ruchy taneczne, ćwiczenia ruchowe w rytm dowolnie puszczonego utworu (lubianego przez dziecko). Dziecko porusza Straszydłem, naśladując rodzica, po czym następuje zmiana ról. Życzymy przyjemnej zabawy. Dziś już niestety musimy się z Wami pożegnać. Czekamy na Was jutro. Pa, pa.

 

 

Wtorek 19.05.2020r.

 

 

Witamy serdecznie naszych wspaniałych przedszkolaków z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Każdy z Nas miał w swoim życiu gorszy dzień i być może uronił wówczas nie jedną łezkę. Dziś porozmawiamy o tym, co zrobić, żeby nie płakać.

Na wstępie wykonamy instrument muzyczny „Deszczowy kij”– będzie on potrzebny w dalszej części zajęć.

Rodziców prosimy o przygotowanie  pomocy, o które prosiłyśmy wczoraj.

Kochani potrzebujecie  rolki po ręczniku  papierowym. Następnie zaklejcie dno rolki kwadratowym kawałkiem papieru, posmarowanym klejem. Teraz przełóżcie nasiona do wnętrza tuby. Zaklejcie otwór tuby drugim kwadratowym kawałkiem papieru. Mocno ściśnijcie miejsca sklejenia, aby papier dobrze przywarł do tuby. Całość owińcie folią aluminiową.

Brawo! Wasze instrumenty wyglądają wspaniale.

Teraz nauczymy się  piosenki „Piosenka o beksie” i inscenizacji do niej.

https://www.youtube.com/watch?v=Gdx9YZupplI

 

„Piosenka o beksie”

sł. Jerzy Dąbrowski, muz. Jarosław Kukulski

 

Czeka nas dzisiaj nie lada gratka,           Dzieci idą w prawo.

bo w tej piosence będzie zagadka.          jw.

 Jak się nazywa osoba,

która płacze jak ciemna chmura?           Idą w lewo i się zatrzymują.

Płacze, gdy każą umyć jej szyję.                      Naśladują mycie szyi.

 

Płacze, gdy chudnie, płacze, gdy tyje.    Obie dłonie zwracają do siebie wnętrzem – najpierw blisko siebie, później w większej odległości.                       

Płacze, gdy zrobi w zeszycie kleksa.       Lewa dłoń otwarta, wnętrzem do góry, z prawej dłoni robią dzióbek, uderzają nim w środek lewej dłoni i rozprostowują palce.

 

Jak się nazywa – Beksa.                        Na słowo – beksa – unoszą gwałtownie obie ręce do góry.

 

Ref.: Beksa to jest taka dama,                          Robią ukłon.

co bez przerwy robi dramat.                            jw.

Zawsze nie tak, zawsze źle.                             Kiwają palcem wskazującym.

Beksa ciągle mówi be.                          Unoszą gwałtownie obie ręce do góry, dłonie przykładają do ust i mówią – be.

Beksa to jest taka pani,                          Unoszą gwałtownie obie ręce do góry, obracają się w prawo.

co się nie uśmiechnie za nic.                 

Nie ma mowy, nie ma nie                      Kiwają palcem wskazującym..

Beksa ciągle mówi be.                          Unoszą gwałtownie obie ręce do góry, dłonie przykłada-ją do ust i mówią – be.

Czeka nas dzisiaj trudne zadanie.           Dzieci trzymają się za dłonie i idą w prawo.

 Jak wygnać z beksy to jej płakanie?                jw.

 Jaką tu radę znaleźć dla beksy,

 uśmiech tu jest najlepszy.                     Idą w lewo i zatrzymują się.

Bekso, spróbuj, a zobaczysz,                           Unoszą gwałtownie obie ręce do góry.

ile uśmiech w życiu znaczy.                 Obie dłonie unoszą do ust. Dzieci od środka rozchodzą się na boki.

Tylko ten się czuje źle,                                    Trzymając się za ręce, idą do środka kręgu.

kto bez przerwy mówi be.                      Wracają na miejsce.

 Bekso, nie rób takiej miny,                   Unoszą gwałtownie obie ręce do góry.

 bo się w końcu obrazimy.           Podskakują.

 Bekso, tak prosimy cię,                        Unoszą gwałtownie obie ręce do góry.

przestań wreszcie mówić be.                  Tupią prawą nogą.

 

Mamy nadzieję, że piosenka się podobała i fajnie się przy niej bawiliście. Ale nadszedł już czas aby wykorzystać nasze własnoręcznie zrobione instrumenty muzyczne i rozpocząć na nich grę. Rodziców prosimy o włączenie utworu Bolero Maurice’a Ravela

https://www.youtube.com/watch?v=pao4Ptt_i7g

Dzieci grają, obracając „deszczowy kij”(dłońmi zatykają otwory tak, aby nasiona się nie wysypały), starając się utrzymać rytm piosenki.

BRAWO!! Czułyśmy się jak na koncercie w filharmonii.

Po krótkiej przerwie ponownie wracamy do tematu naszych uczuć

Chcemy abyście odpowiedzieli na podstawie własnych doświadczeń oraz słów piosenki „ Piosenka o beksie” na pytanie „Co zrobić, gdy chce mi się płakać?”

Usiądźcie na dywanie i odpowiedzcie na kilka pytań:

 Z jakiego powodu czasem płaczecie? Co robią wtedy wasi rodzice, rodzeństwo, babcia, dziadek? Czy radzicie sobie z płaczem? Kiedy przestajecie płakać? Co lub kto wam w tym pomaga? Czy płacz jest nam czasem trochę potrzebny? Kiedy? Dlaczego? Jak się nazywa osoba, która bardzo często płacze bez powodu? Jak my możemy pomóc takiej osobie?

Prosimy aby rodzice przeczytali drugą zwrotkę piosenki „ Piosenka o beksie”.

Kochani powiedzcie : Jaką radę daje beksie piosenka? (żeby się uśmiechała).

Ta rada jest dobra dla każdego, aby odzyskać dobry humor.

Teraz, w czasie piosenki będziemy spacerować, a gdy usłyszymy słowo „beksa” przybijemy piątkę osobie, która jest blisko nas, i szeroko się uśmiechniemy.

Widzimy, że dobry humor już wszystkim dopisuje, ale gdyby trafił się Wam gorszy dzień i było Wam smutno, przydadzą się rozweselające okulary. Takie właśnie okulary zaraz zrobicie.

 

Odrysujcie z szablonu załącznik nr 1 okulary, wytnijcie je, ozdóbcie i pokolorujcie. Doklejcie jakieś śmieszne elementy: krzaczaste brwi, długi nos, zwisające serpentyny. Życzymy przyjemnej pracy. Do jutra, ściskamy Was mocno. Pa, pa

 

 

 

 

Poniedziałek 18.05.2020r.

 

 Dzień dobry kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Zaczynamy kolejny tydzień, dziś porozmawiamy o tym, co nas cieszy.

Rozpoczynamy od zabawy dydaktycznej pt. „Znaki uczuć”.

Kochani , usiądźcie wygodnie i przyjrzyjcie się uważnie ilustracji przedstawiającej różne uczucia: radość, smutek, zdziwienie, strach ( z W.5 grupa Puchatki, załącznik nr 1 –pozostałe dzieci)

Wymieńcie po kolei nazwy uczuć oraz podajcie przykłady sytuacji, podczas których przeżywaliście te uczucia. Brawo! Pięknie sobie poradziliście.

To był króciutki wstęp do dalszych Waszych wypowiedzi na temat „Co mnie cieszy?” – chcemy abyście opowiedzieli rodzicom na temat sytuacji wywołujących różne uczucia na podstawie ( KP2.37- grupa Puchatki, załącznik nr 2- pozostałe dzieci)  i Waszych doświadczeń .

Opowiedzcie, co znajduje się na rysunkach. Naklejcie lub namalujcie  w okienkach symbole uczuć – smutku, zdziwienia, strachu lub radości. Gdy to zrobicie usiądźcie na dywanie ze znakiem przedstawiającym radość i powiedzcie, jakie sytuacje wywołują w Was to uczucie.

Po tak emocjonujących wspomnieniach nadszedł czas na relaks. Przy tak pięknej pogodzie zapraszamy Was na podwórko do  udziału w warsztatach przyrodniczych.

Oto zadania do wykonania:

– podejdźcie do drzewa: zatrzymajcie się, opierając się plecami o pień – unieście głowę (oglądacie koronę), obejmijcie pień, zamknijcie oczy, przesuwajcie palcami po pniu, wąchajcie korę.

– podejdźcie do rosnącego krzewu:  dłonią przesuwajcie wzdłuż gałązek, nachylcie się i dokładnie obejrzyjcie listki.

–usiądźcie na trawie – obiema otwartymi dłońmi przesuwajcie po górnej części źdźbeł trawy, połóżcie się na trawie, zamknijcie oczy, dotknijcie dłońmi ziemi, słuchajcie dolatujących dźwięków.

Opowiedzcie teraz rodzicom: Jak się czujecie po zajęciach przyrodniczych?

Na dziś będziemy już kończyć. Wykorzystajcie tę piękną pogodę na spacer lub zabawy na świeżym powietrzu. Następnie wykonajcie pracę plastyczną, na której ukażecie Nam emocje towarzyszące Wam dziś. Całujemy Was mocno, do usłyszenia jutro. Pa, pa.

Drodzy Rodzice, prosimy o przygotowanie na jutrzejsze zajęcie następujących pomocy: rolka po ręczniku papierowym; folia aluminiowa;  2 małe kwadratowe kawałki papieru; miseczka z różnymi nasionami lub kaszami. DZIĘKUJEMY!! 

 

 

 

Piątek 15.05.2020r.

 

 

Witamy kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

Co tam dzisiaj u Was słychać?  Wyspaliście się?

Świetnie, więc zacznijmy wspólną zabawę.

Brrr. Czy u Was też dzisiaj  znowu zimno?  Pokażcie obrazek pasujący do pogody (Załącznik nr 1)

Popatrzcie teraz na zdjęcie? Jak myślicie, co to jest? (Załącznik nr 2)

Tak. Jest scena, a na niej występują artyści. Na widowni siedzi publiczność i słucha muzyki. To koncert.  Artyści grają na instrumentach.

 Czy Wy  lubicie słuchać muzyki?

A wiecie jak należy  zachowywać się podczas  takich występów ?

 Wyobraźcie sobie teraz, że jesteście publicznością i patrzycie na występ artystów na scenie.

·       Czy wolno Wam wtedy jeść chrupki?

·       A można rozmawiać z kolegą i śmiać się podczas występu?

·       Co zrobicie gdy występ się skończy?

 

Oczywiście. Podczas występów  na scenie nie powinniśmy jeść i rozmawiać bo to przeszkadza artystom i innym oglądającym. Nie należy też w tym czasie korzystać z telefonów. Po zakończeniu występu powinniśmy nagrodzić artystów brawami.

Pokażcie jak bijemy brawo.

Super.

Teraz usiądźcie wygodnie, poćwiczymy oddech. Najpierw kilka razy powtarzajcie, a później odgadnijcie co  to za dźwięki:

·       fffffffffffffffff (wiatr),

·        wwwwwww (duży owad – bąk, trzmiel),

·       ssssssss (wąż, gąska),

·        zzzzzzz (mucha, komar),

·        szszsz ( szum morza),

·       żżżżżżżż (dźwięk wydawany przez piłę podczas pracy).

 

 Brawo.

Teraz wstajemy i  pobawimy się z piosenką.

 Posłuchajcie, spróbujcie powtarzać słowa i pokazywać.

https://www.youtube.com/watch?v=tluFKwo42EM

Gotowi? Więc zaczynamy.

Na muzyce w przedszkolu

sł. i muz. Katarzyna Kulikowska

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło (kołyszemy się na boki)

Teraz zagra bęben, my idziemy wkoło. x2 (maszerujemy po pokoju)

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło (kołyszemy się na boki)

 Teraz grają janczary, my biegamy wkoło. x2 (biegniemy powoli)

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło( kołyszemy się na boki)

Teraz grają drewienka, my cwałujemy wkoło. x2 (cwałujemy ruchem dostawnym w prawo)

 Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło (kołyszemy się na boki)

Teraz grają drumle, my skaczemy wkoło. x2 (podskakujemy obunóż w prawo)

 Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło( kołyszemy się na boki)

 

 

Podobało Wam się?

Przypomnijcie nam:

·       Dlaczego na muzyce w przedszkolu jest wesoło?

·        Jakie instrumenty wystąpiły w piosence?

Na koniec jeszcze prosimy usiądźcie wygodnie.

Odgadnijcie co to?

·       Ma trzy nogi, czarne skrzydło,
białe zęby w rzędzie.
Gdy pianista przy nim siądzie
- piękny koncert będzie.(fortepian)

·       Okrągły, brzuchaty,
wśród zabawek leży.
Zależy mu na tym,
by w niego uderzyć.(bębenek)

·       Błyszczy pięknie cała,
gustuje w hejnałach.
Na koncertach gra:
tra ta ta ta ta.(trąbka)

·       Zrobione są z drewna.
Cztery struny mają.
Gdy pociągniesz smyczkiem,
to pięknie zagrają.(skrzypce)

 

Dzisiaj piątek więc przed Wami dwa dni wolnego.

 Kto będzie miał czas i chęci może ozdobić według własnego  pomysłu instrument muzyczny:

 https://www.dla-dzieci.com.pl/kolorowanki/kolorowanki_muzyczne-Kolorowanki_muzyczne__skrzypce.html  

lub inny. Można użyć farb, kredek, plasteliny, papieru kolorowego itp.

Miłej pracy.

Ściskamy Was gorąco.

Wasze panie. 

 

 

 

 

Konkurs plastyczny

 

 

Zapraszamy do wzięcia udziału w konkursie plastycznym„Jestem bezpiecznym uczestnikiem ruchu drogowego” organizowanym przez  Główny Inspektorat Transportu Drogowego. 

Szczegółowe informacje o konkursie dostępne są pod adresem https://gitd.gov.pl/edukacja/konkurs/

 

 

 

Czwartek 14.05.2020r.

 

 Hej, hej.

Jak tam?

Wyspaliście się?

Wszystkie Kotki, Puchatki i Krasnoludki zapraszamy do zabawy.

Czy u Was też tak zimno się zrobiło? Co tam za oknem słychać? Pokażcie obrazek

(Załącznik nr 1)

Brawo.

Pobawimy się dzisiaj dźwiękami. Usiądźcie wygodnie, zamknijcie oczy i uważnie posłuchajcie.

Zgadnijcie co to za odgłosy:

https://www.youtube.com/watch?v=S5mXBzoFvXM

https://www.youtube.com/watch?v=KhWJZi7SRdQ

·       Które z tych odgłosów były dla Was przyjemne?

·       Które były nieprzyjemne?

·        Jak myślicie dlaczego?

·        Dlaczego jedne dźwięki są dla nas przyjemne, a inne nie?

·       Od czego to zależy?

Niektóre dźwięki są dla nas nieprzyjemne ponieważ są zbyt głośne.  Hałas jest szkodliwy  dla naszego zdrowia. Przebywanie w pomieszczeniach gdzie jest głośno  niszczy nasz słuch. Sprawia,  że jesteśmy zmęczeni , zdenerwowani i boli nas głowa. Hałas nie pozwala nam również uważnie słuchać, dlatego trudno nam się uczyć i zapamiętywać.

 

Poruszajmy się teraz troszkę.

Wyobraźcie sobie że jesteście konikami.

Będziemy biegać w pokoju (ostrożnie).

 Na hasło „Cicho”- koniki leciutko-cichutko stawiają nóżki na podłodze.

Na hasło „Głośno”- koniki  biegają mocno tupiąc o podłogę.

Powtarzamy kilka razy na przemian.

 

Rozruszani? Świetnie.

 Usiądźcie więc i popatrzcie jeszcze na obrazki .

Wskażcie i pokolorujcie  to co jest  bardzo głośne,  nieprzyjemne dla naszych uszu (Załącznik nr 2).

Pięknie.

I jeszcze jeden obrazek ( Załącznik nr 3)

 Co widzicie?

Tak to ucho.

Narządem słuchu są uszy, to dzięki nim słyszymy. Dotknijcie delikatnie swoich uszu. To czego dotykacie, to małżowina uszna, część ucha zewnętrznego, bo ucho to nie tylko to, czego dotykacie. Duża część aparatu słuchowego znajduje się w środku głowy – to ucho wewnętrzne. Jeszcze raz dotknijcie małżowiny usznej, to ona zbiera wszystkie dźwięki z otoczenia, które przedostają się do otworu w uchu – czyli wewnętrznego przewodu słuchowego.

Jeśli macie w domu plastelinę, możecie spróbować ulepić  swoje ucho. Kto chce może zrobić zdjęcie i pokazać  wszystkim.

Czekamy na wasze prace.

Do zobaczenia.  

 

 

 

 

Środa 13.05.2020r.

 

 Dzień dobry Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Mamy nadzieję, że mimo brzydkiej  pogody ten dzień będzie dobry i humory będą Wam dopisywać.

Poszukajcie obrazka, który pokazuje  to co widać za oknem (Załącznik nr 1)

Żeby dobrze rozpocząć dzień zrobimy

 „ Masaż na dobry humor”.

Powtarzajmy  rytmicznie tekst i wykonajmy masaż.

 Żeby było nam wesoło, masujemy swoje czoło.

Raz, dwa i raz, dwa, każdy ładne czoło ma.

 Potem oczy, pod oczami

 i pod nosem, pod wargami.

 Język w górę raz i dwa.

 Ładny język każdy ma.

 Powiedz: mama, tata, lala i zaśpiewaj: la la la la.

 Otwórz buzię, zamknij buzię,

pokaż wszystkim oczy duże.

Pogłaszcz główkę ładną swoją

 i policzki, brodę, czoło.

 Poszczyp lekko całą twarz

 i już dobry humor masz.

 

Wspaniale!

 

A teraz wykonamy sobie prosty instrument muzyczny, który przyda nam się podczas  dalszej zabawy ( Załącznik nr 2)

Przygotowaliście kubeczek plastikowy?

Jeśli tak to wrzućcie do niego kilka ziarenek grochu. Teraz nakryjcie go woreczkiem foliowym i zabezpieczcie  gumką recepturką. Woreczek możecie skrócić obcinając go nożyczkami, a kubeczek ozdobić papierem kolorowym, mazakami lub innymi ozdobami.

Potrząśnijcie kubeczkiem i sprawdźcie jaki dźwięk wydaje.

I tak samodzielnie zrobiliśmy własny  instrument muzyczny-grzechotkę.

Posłuchajcie teraz muzyki i spróbujcie ją dowolnie zatańczyć. Podczas tańca możecie przygrywać swoją grzechotką.

https://www.youtube.com/watch?v=dN1XUV6QclU

Gdy muzyka ucichnie,  kucnijcie i zamknijcie oczy.

(Zadaniem dzieci jest wsłuchać się w ciszę. Po upływie 5–7 sekund dzieci otwierają oczy)

·       Co słyszeliście, kiedy w pokoju była cisza? Opowiedzcie o tym.

 

 A teraz usiądźcie i posłuchajcie wiersza.

 „Muzyka to coś wspaniałego”

(Dominika Niemiec)

 Dźwięki płyną bardzo leciutko

 niby frunące ptaszki na wietrze,

ciekawi was, czego słucham?

 Właśnie przysłuchuję się orkiestrze.

 W tle brzmią grube trąby.

Słychać skrzypce, dzwonki i flety.

 Mam na twarzy coraz większe wypieki.

Teraz partię solową mają klarnety.

Orkiestra gra coraz głośniej, czuję się podekscytowana.

 Dźwięków jest wokół mnie coraz więcej, chciałabym umieć tak grać sama.

Bo świat nut jest zaczarowany, muzyka to coś wspaniałego.

 Może wzruszać, albo zachwycać,

wzbudzić euforię w sercu każdego.

 

·       Jak myślicie, gdzie była dziewczynka?

·       Czego słuchała?

·       Jakie instrumenty grały w orkiestrze?

·        Jak czuła się dziewczynka, słuchając muzyki?

·        Jakie emocje może wywoływać muzyka?

 

Spróbujcie ułożyć historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza(Załącznik nr 3)

Opowiedzcie, co się po kolei wydarzyło i wskażcie kolejno obrazki.

Brawo, świetnie sobie poradziliście.

Przyjrzyjcie się teraz obrazkowi ( Załącznik nr 4)

Co na nim widzicie?

Tak to instrumenty muzyczne. Spróbujcie nazwać każdy z nich.

A teraz  pokolorujcie wszystkie  czym chcecie.

To wszystko na dziś. Odpocznijcie sobie i nabierzcie sił na jutro.

Pozdrawiamy.

 

 

Wtorek 12.05.2020r.

 

 

Witamy kochane przedszkolaki z grupy I, II, III

 

Dzisiejsze spotkanie zaczniemy od zagadek związanych z muzyką.

,,Może być dęty, może być i strunowy,

ważne, aby był do gry gotowy.

Piękne dźwięki nam wygrywa,

z nim piękna muzyka jest możliwa. (instrument muzyczny)

Jest to zespół niemały,

mogą w nim być skrzypce, a nawet organy.

Gdy wszyscy razem zaczynają grać ,

to aż publiczność chce z foteli wstać. (orkiestra)

Zna go każde w przedszkolu dziecko,

zawsze stoi przed swoją orkiestrą

i porusza drewnianą pałeczką. (dyrygent)

Dyrygenta wszyscy się słuchają,

tylko na nią patrzeć mają.

Dzięki tej drewnianej pałeczce

wszystko uda się w każdej pioseneczce. (batuta)

 

Zagadki rozwiązane więc zapraszamy was do zabawy która nazywa się ,,Muchy do sieci’’

Będziemy biegać swobodnie po pokoju wydając odgłosy latającej muchy: bzz.

Wybieramy pająka( może nim być tata), który stoi obok. Na hasło ,,Pająk’’ dzieci  muszą się zatrzymać i nie wolno  się poruszyć. ,,Pająk’’ chodzi między dziećmi i zabiera do swojej ,,sieci’’ te ,,muchy’’, które się poruszyły. Gdy wszystkie muchy są złapane, następuje zamiana ról.

 

Podczas dzisiejszego spotkania wyjaśnimy sobie co to jest orkiestra. Orkiestra to zespół kilku osób (muzyków) grających na instrumentach, którą kieruje dyrygent. Dyrygent trzyma w dłoni cienką pałeczkę (batutę) i kieruje wykonaniem utworu przez zespół muzyczny. Czy widzieliście kiedyś orkiestrę? Jak wyglądała? Jeśli nie to popatrzcie na ilustracje ( załącznik nr1). Prawda, że dużo w niej ludzi i instrumentów. Gdzie możemy zobaczyć i posłuchać orkiestry? Budynek w którym   odbywają się koncerty nazywa się filharmonia.  Ale o tym porozmawiamy innym razem.

 

Teraz pobawimy się w orkiestrę. Potrzebne nam będą instrumenty. Jeśli nie macie instrumentów, to spróbujemy je zastąpić innymi przedmiotami. W orkiestrze będą grały:

-grzechotki (mogą być butelki napełnione do połowy ryżem),

-bębenki (możemy wykorzystać plastikową miskę i drewnianą łyżkę),

-talerze (możemy użyć pokrywki od garnków),

-dzwoneczki (zastąpimy woreczkiem z kapslami),

-drewienka (możemy wykorzystać drewniane łyżki),

Każde dziecko dostanie instrument. Spróbujcie pokazać jak  gramy na nich. Orkiestrą kieruje dyrygent (rodzic) trzymając w ręku drewnianą pałeczkę. Umawiamy się z dziećmi jak będą reagować na  gesty dyrygenta:

- ręka z batutą coraz wyżej- dzieci grają coraz głośniej,

- ręka z batutą coraz niżej- dzieci grają coraz ciszej,

- wskazanie batutą  na dziecko- dziecko zaczyna grę,

- narysowanie kółka przed dzieckiem- dziecko kończy grę.

Mamy nadzieję, że wasza orkiestra pięknie zagrała na swoich instrumentach.

 

Mamy dla was następną propozycję.  Na pewno znacie zabawę ,,Jestem muzykantem konszabelantem’’ . Będziemy naśladować ruchy wykonywane przez muzyka podczas gry. Poproście rodziców o podkład  muzyczny:

https://www.youtube.com/watch?v=fQZ0BL1JJS4

„Jestem muzykantem” - zabawa ze śpiewem.
Jestem muzykantem konszabelantem. My muzykanci konszabelanci.
Ja umiem grać. My umiemy grać.

A na czym? Na pianinie. A pianino ino ino, a pianino ino ino, a pianino ..bęc

Jestem muzykantem konszbelantem. My muzykanci konszabelanci.

Ja umiem grać. My umiemy grać.

A na czym? Na skrzypcach. Dylu, dylu na badylu, dylu, dylu na badylu..bęc
Jestem muzykantem konszabelantem. My muzykanci konszabelanci.
Ja umiem grać. My umiemy grać.

A na czym? Na trąbie. Tru ru, ru ru,  tru, ru, ru, ru, tru, ru, ru,...bęc
Jestem muzykantem konszabelantem. My muzykanci konszabelanci
Ja umiem grać. My umiemy grać.

A na czym? Na bębnie. Bum ta, ra, bum ta ra, ra, bum ta, ra, ra, ..bęc
Jestem muzykantem konszabelantem. My muzykanci konszabelanci.
Ja umiem grać. My umiemy grać.

A na czym? Na flecie. Fiju, fiju, fiju, fiju, fiju…bęc.

 

Na zakończenie naszych dzisiejszych zajęć mamy dla was zadanie. Popatrzcie na ilustracje przedstawiającą fortepian i wiolonczelę (załącznik nr 2) 4- latki (wyprawka- karta nr 48). Poproście rodziców o wycięcie instrumentów. Waszym zadaniem będzie wyczarowanie ,, muzycznych ludzików’’. Możecie do tego wykorzystać kolorowy papier, bibułę,  patyczki, flamastry itp. Czekamy na wasze prace.  Do zobaczenia jutro. 

 

 

 Bardzo prosimy o przygotowanie na jutro kubeczka jednorazowego lub po jogurcie, gumki recepturki, woreczka foliowego i kilku ziarenek grochu lub fasolki.

 

 

 

 

Poniedziałek 11.05.2020r.

 

  

Witamy wszystkie dzieci z grupy Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Czas na kolejne spotkanie. Dzisiaj przeniesiemy się w świat muzyki. Poznamy różne instrumenty muzyczne, spróbujemy rozpoznać i naśladować ich dźwięki. Nasze dzisiejsze zajęcia zaczynamy od nauki piosenki   pt,, Na muzyce w przedszkolu’’sł. i muz. K. Kulikowska

 

Poproście rodziców o podkład  

 

https://www.youtube.com/watch?v=tluFKwo42EM

 

 

,,Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło,

Teraz zagra bęben, my idziemy wkoło. x2

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło,

Teraz grają janczary, my biegamy wkoło x2

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło,

Teraz grają drewienka, my cwałujemy wkoło x2

Na muzyce w przedszkolu jest nam bardzo wesoło,

Teraz grają drumle, my skaczemy wkoło x2’’

 

Mamy nadzieję, że podobała wam się piosenka. Będziemy  jej się uczyć przez cały tydzień.  Powiedzcie jakie instrumenty pojawiły się w utworze? Dzisiaj poznamy różne instrumenty muzycznych. Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr1). Spróbujcie wymienić nazwy zgromadzonych instrumentów (ilustracje: fortepian, skrzypce, trąbka, bębenek, dzwonki, akordeon, kastaniety, flet, gitara, harfa, talerze, cymbałki) i naśladować  ruchy muzyka podczas gry na nich.

 


Posłuchajcie teraz zagadek słuchowych. Za chwilę usłyszycie dźwięki instrumentów muzycznych. Spróbujcie je rozpoznać:

 

https://www.youtube.com/watch?v=6y0LGu724lY

 

 

To teraz czas na zabawę. Popatrzcie na ilustracje (załącznik nr 2). Rozetnijcie obrazki przedstawiające instrumenty i rozłóżcie  na podłodze. Możecie swobodnie biegać między obrazkami. Na sygnał (klaśnięcie)  musicie się zatrzymać  i wysłuchać polecenia ,,Ustawiamy się przy trąbce’’ lub ,,za bębenkiem’’ itp.

Znamy różne instrumenty, to teraz wyobraźcie sobie, że trzymacie w ręku trójkąt. Będziemy sobie go podawać. Jest mały, metalowy i zimny (dzieci przekazują instrument rodzicom). Teraz wyobraźcie sobie, że trzymacie bardzo duży i ciężki bęben (dzieci wykonują takie gesty, jakby trzymały w ręku instrument). Teraz wyobraźcie sobie, że macie w ręku skrzypce, które są lekkie i delikatne (dzieci przekazują instrument rodzicom).


Teraz sprawdzimy, czy potraficie utrzymać równowagę. Rozkładamy na podłodze dwie skakanki wzdłuż pokoju (może być sznurek). To lina a pod nią  przepaść. Zapraszamy odważne dzieci do przejścia na drugą stronę. Rozkładamy ręce na boki i idziemy stopa za stopą po skakankach lub po sznurku. Wszyscy świetnie poradzili sobie z tym zadaniem.   

       

Do następnej zabawy potrzebna będzie piłka. Poproście wszystkich domowników by utworzyli koło. Do środka koła wejdzie  dziecko i będzie podrzucać  piłkę do góry. Wywoła po imieniu dziecko z koła. Wywołana osoba musi złapać piłkę. Kolejna osoba będzie rzucać piłkę. Zabawę można  powtórzyć kilka razy.

Kolejna zabawa nazywa się ,,Muzyczne powitanie’’. Poproście rodziców o podkład muzyczny. Gdy  będzie grała muzyka, możemy swobodnie poruszać się po pokoju. Gdy muzyka przestanie grać, będziemy witać się z domownikami różnymi częściami ciała np. witamy się kolanami, witamy się łokciami, witamy się brzuszkami…. 

 

A teraz sprawdzimy, czy potraficie liczyć. Poproście  rodziców do zabawy. Rodzice  będą klaskać lub a dzieci muszą policzyć i podskoczyć tyle razy, ile było uderzeń.

Na zakończenie naszego spotkania zrobimy sobie masaż. Siadamy za plecami rodziców i wykonujemy masaż pleców zgodnie ze słowami i ruchami.

Idą słonie, (kładziemy na przemian dłonie na plecach rodzica)

potem konie, (uderzamy delikatnie piąstkami)

panieneczki na szpileczkach, (stukamy palcami wskazującymi)

z gryzącymi pieseczkami, (delikatnie szczypiemy)

świeci słonko, (dłonie zataczają koła)

płynie rzeczka, (rysujemy linię)

pada deszczyk, (stukamy wszystkimi palcami)

czujesz dreszczyk (łaskoczemy).

 

Zamieniamy się miejscami i powtarzamy rymowankę.

Nasze dzisiejsze zajęcia zbliżają się do końca. Na koniec proponujemy wam ulepienie z plasteliny dowolnego instrumentu muzycznego. Do jutra.

 

 

 

Piątek 08.05.2020r.

 

 

 Dzień dobry najmłodsze przedszkolaki!!!

 

Mamy nadzieję, że się wyspaliście i macie dobre humory. To już ostatni dzień, w którym pomówimy sobie o książkach, a od poniedziałku znajdziemy się w krainie muzyki.

Tak więc zaczynamy!!!

 

Na początek wyjrzyjcie przez  okno, jaka jest pogoda? Pokażcie obrazek który pokazuje to co widać za oknem (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie, jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

Tak macie rację! Jest piątek.

Wczoraj dowiedzieliście się co to jest biblioteka a dzisiaj porozmawiamy sobie o miejscu, które nazywa się księgarnia.

 

Na początek jednak troszkę się poruszamy.

I.  „Krasnoludek” – zabawa ruchowa.

Dziecko maszeruje po pokoju w rytm tamburyna.

Na hasło: „Mały krasnoludek” wykonuje siad podparty, chwyta się za pięty i poruszają się po pokoju.

Na hasło: „Duży krasnoludek” dziecko wspina się na palce i maszeruje po pokoju.

Na hasło: „Szybki krasnoludek” dziecko biega po pokoju.

 

II. Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie wiersza:

 

Kup mi, mamo, książeczkę (fragment)

Tadeusz Kubiak

Kolorowe książeczki,

kolorowe bajeczki,

w kolorowych bajeczkach

kolorowy jest świat.

Kup mi, mamo, książeczkę,

przeczytamy bajeczkę,

a w bajeczce tej – dziwy.

Każdy poznać je rad.

 

 

Wysłuchaliście uważnie wiersza? To odpowiedzcie proszę na pytania:

·       O czym opowiadał wiersz?

·       Czy lubicie dostawać książeczki?;

·       Kto wam czyta książeczki w domu?;

·       Jakie bajki znacie?

·       Czy wiecie jak nazywa się taki sklep, w którym możemy kupić książki?

Tak. Macie rację. Ten sklep nazywa się księgarnia. Popatrzcie na obrazek (załącznik nr 2). Na zdjęciu znajduje się księgarnia. Jest w niej dużo regałów, na których ułożone są książki. Na tych regałach ułożone są książki dla dzieci, są też książki dla nastolatków oraz dla dorosłych. W księgarni można też kupić książki napisane w innych językach np. w języku angielskim. A czy wy byliście już kiedyś w księgarni? Jeśli nie to musicie się tam kiedyś wybrać z rodzicami.

 

III. Wiemy, że wasza główka ciężko się  napracowała, więc aby troszkę odpoczęła pobawmy się w kolejną zabawę. Poproście rodzica o książkę (najlepsza będzie w twardej oprawie). Teraz połóżcie książkę na głowie i spróbujcie zrobić kilka kroków (książki nie wolno trzymać ręką). Podczas chodzenia liczcie, ile kroków uda wam się zrobić, zanim książka spadnie na podłogę. Do zabawy możecie zaprosić rodzica, brata albo siostrę a po skończonej zabawie porównać, które z Was zrobiło najwięcej kroków.

 

IV. „Jesteśmy w księgarni” – zabawa matematyczna.

Mam jeszcze dla Was propozycję. Możecie wspólnie z mamą albo tatą, albo rodzeństwem pobawić się w księgarnie. Do tej zabawy będziecie potrzebować książek, stolika oraz fasolek, które posłużą Wam za pieniądze. Na stoliku postawcie swoje książki i wybierzcie, kto z Was będzie sprzedawcą. Możecie ustalić sobie ceny za książki np. 3 fasolki, 4 fasolki itd. (ważne aby dziecko podczas kupowania samo odliczało swoje fasolki). Gdy już wszystko przygotujecie zaczynamy zabawę. Kupioną książkę możecie zanieść waszym misiom lub lalkom.

Gdy wszystkie książki zostaną wykupione, dziecko siada przy swoich kupionych książkach i liczy, ile książek kupiło. Określa także, jakie książki kupiło – małe czy duże.

Na dziś wystarczy. Dziękujemy za wspólną zabawę.


Gdyby Wam się popołudniu troszkę nudziło możecie wykonać zadanie z karty pracy (załącznik nr 3).

Życzymy miłej zabawy i miłego weekendu. Pa, pa…

 

 

 

Czwartek 07.05.2020r.

 

 

Witamy nasze kochane dzieci z grupy Kotków, Puchatków i Krasnoludków.

Dzisiaj zapraszamy was do biblioteki. Porozmawiamy sobie na temat zasad panujących w bibliotece.

 

Usiądźcie wygodnie i poproście rodziców o przeczytanie opowiadania:

 

,,Basia i biblioteka’’

Z. Stonecka.

 

,,W poniedziałek przed obiadem pani Marta zaprosiła grupę Basi do kręgu.

- Jutro zaraz po śniadaniu pójdziemy do biblioteki- powiedziała

- La, la, la ... zanuciła radośnie Amelka.

- Co tam będziemy robić? - spytał Kuba.

- No właśnie, kto wie, co robi się w bibliotece? - odpowiedziała pani pytaniem.

Basia wyciągnęła rękę do góry. Babcia Marianna już dawno temu, chyba z rok wcześniej,zapisała ją do biblioteki.

- W bili…bliotece są książki! Zawołała. Zabiera się je do domu a potem oddaje.

- Ja bym nie oddał – oświadczył Karol.

- Jak oddasz, to bierzesz inną. I tak w kółko. Oddajesz i dostajesz, oddajesz i dostajesz…

- Za darmo? - upewniła się Zuzia.

- Tak Zuziu.- Pani włączyła się do rozmowy. - Książki z biblioteki pożycza się, nie kupuje.

Dzięki temu każdą z nich może przeczytać wiele osób.

- O książki trzeba dbać- wygłosiła Basia. - Nie można do nich chować kanapek. Ani czytać w wannie. Tata kiedyś o tym zapomniał i książka wykąpała się razem z nim. Potem powiedział, że trzeba ją będzie odkupić.

- W ..bi...liotece...jest...cicho- szepnął Titi.

Wszyscy spojrzeli na niego ze zdziwieniem, bo Titi rzadko coś mówił sam z siebie. Pani skinęła głową.

- W bibliotekach można pracować i czytać na miejscu. Trzeba zachować ciszę, żeby nie przeszkadzać innym. (...)’’

 

Czy podobało wam się opowiadanie? Myślę, że tak. To teraz odpowiemy sobie wspólnie na kilka pytań dotyczących tekstu.

- Dokąd wybierają się dzieci?

-Co robi się w bibliotece, o czym powiedziała Basia?

-Czy za książki w bibliotece trzeba płacić?

-W jaki sposób trzeba dbać o książki?

-Jak trzeba się zachowywać w bibliotece? Dlaczego?

-Co wam się tam najbardziej podobało?

-Kto z was był kiedyś w bibliotece?

 

Na pewno każde dziecko było kiedyś w bibliotece. A jeśli nie to popatrzcie na ilustracje przedstawiające bibliotekę (załączniki nr 1, 2). Zachęcamy was, byście kiedyś odwiedzili bibliotekę. Można tam znaleźć książeczki dla najmłodszych czytelników. W bibliotece pracuje pani bibliotekarka, która założy wam kartę biblioteczną. Książeczki można wypożyczyć do domu, a następnie po określonym czasie je oddać.

-Jak myślicie, czy książki w bibliotece mają swoje miejsca? Czy są jakoś uporządkowane? Oczywiście, książki są posegregowane według tematyki, np. książki dla dzieci, książki dla dorosłych, książki naukowe, książki o budowlach, o samochodach, a także według nazwiska autora. Mamy dla was zadanie ( załącznik nr 3). W bibliotece każda książka ma swoje miejsce. Spróbujcie odłożyć książki na właściwe miejsce. Połączcie linią każdą książkę z półką na której powinna stać. Za każdym razem użyjcie kredki w innym kolorze.

Przypomnimy sobie jeszcze kilka zasad dotyczących zachowania w bibliotece. Pamiętajcie:

-w bibliotece nie można rozmawiać, jedynie szeptem w ważnych sprawach,

-nie wolno pić, jeść ani biegać,

-należy odkładać książki na wyznaczone miejsce,

-wypożyczone książki należy szanować (nie wolno zaginać rogów, wyrywać kartek),

-książki należy zawsze oddawać w wyznaczonym terminie.

 

Teraz zapraszamy was do zabawy która nazywa się ,,Gąski, gąski do domu’’. Po jednej stronie stoi mama gąska, po drugiej dzieci- małe gąski a pomiędzy nimi ,,wilk’’ może nim być tata.

-mama gąska woła: gąski, gąski do domu,

-gąski odpowiadają: boimy się,

-mama gąska pyta: czego?

-gąski: wilka złego.

-mama gąska: a gdzie on jest?

-gąski: za płotem,

-mama gąska: co robi?

-gąski: pali ogień,

-mama gąska: co w ogniu?

-gąski: szpilki,

-mama gąska: niech was zjedzą wszystkie wilki.

Dziecko biegnie w stronę mamy gąski, a wilk próbuje złapać dziecko-gąskę.

 

Trochę się poruszaliśmy to mamy dla was ostatnie zadanie. Chcemy wam zaproponować zrobienie własnej książeczki. Białą kartkę rozcinamy na mniejsze karteczki. Układamy jedną na drugiej, składamy na pół i w miejscu zagięcia robimy dziury dziurkaczem. Przez powstałe dziurki przewlekamy sznurek lub wstążkę i książeczka gotowa. Waszym zadaniem będzie zaprojektować strony książki i okładkę. Oczywiście możecie wykorzystać okładkę, którą wykonaliście wczoraj. Czekamy na wasze piękne książeczki.

 

Do zobaczenia. Pa, pa.

 

 

Środa 06.05.2020r.

 

 

 Hej, hej najmłodsze przedszkolaki !!!

 

Jak  się dzisiaj czujecie?

Jesteście wyspani i nastroje Wam dopisują?

A co tam dzisiaj u Was za oknem słychać?

Spróbujcie powiedzieć jaka dziś pogoda i pokażcie pasujący do niej obrazek (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

Oczywiście. Jest środa.

Dzisiaj dowiemy się kto jest potrzebny, aby powstała książka. Jesteście gotowi? To zaczynamy!

 

I.  Na początku naszych dzisiejszych zajęć troszeczkę się poruszamy.

„W księgarni” – dziecko zajmuje dowolne miejsce na podłodze. Leży na boku z podkurczonymi nogami.

Na hasło: Książka się otwiera przechodzi do leżenia na wznak, wyciąga na boki wyprostowane ręce i nogi.

Na hasło: Książka się zamyka powraca do pozycji wyjściowej.

Na hasło: Książka stoi na półce przechodzi do stania na baczność.

Czynności powtarzamy kilka razy.

 

II. Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie uważnie opowiadania.

 

„W bibliotece”

Zofia Stanecka

(…)

– Cieszę się, że przyszliście do naszej biblioteki. Mam nadzieję, że będziecie dobrze się bawić. – Bibliotekarka uśmiechnęła się miło.

– Już za chwilę przyjdzie autorka, ale najpierw chciałam was o coś zapytać. Kto z was wie, gdzie pracuje pisarz?

– W bibliotece! – zawołała Basia.

– W pisarni! – przekrzyczeli ją Olaf z Karolem.

– Oj tak, przydałoby się, żeby istniały takie miejsca jak pisarnie – powiedział ktoś rozbawionym głosem. Basia odwróciła głowę. W progu sali stała pani z plakatu. Na głowie miała masę loczków i uginała się pod ciężarem wielkiej, wypchanej czymś torby.

– Mam na imię Róża – powiedziała, gdy dotaszczyła torbę pod tablicę. – Zajmuję się pisaniem oraz ilustrowaniem książek. Ilustruję w domu, a piszę wszędzie tam, gdzie mogę usiąść z laptopem i pomyśleć. Bo w pracy autora myślenie jest bardzo ważne. Myślenie i coś jeszcze. Coś, co sprawia, że można tworzyć nowe opowieści, rysować i marzyć… To coś nazywa się…

– Czekolada! – zawołała Basia. Mama nigdy nie siada do pracy bez czekolady.

Autorka roześmiała się.

– Czekolada rzeczywiście bywa pomocna w myśleniu, ale chodziło mi o coś innego. O supermoc, z której korzysta każdy pisarz lub ilustrator, gdy tworzy książki. Moc na literę „w”.

– Wrotki! – ucieszył się Karol.

– Wy - o - bra… – podpowiedziała autorka (…)

 

Teraz odpowiedzcie na kilka pytań:

·       Jak myślicie, co miała na myśli autorka? (wyobraźnia)

·       Dlaczego pisarce potrzebna jest w pracy wyobraźnia?

·       Czym jeszcze, oprócz pisania, zajmowała się autorka, z którą spotkały się dzieci?

·       Kto jeszcze jest potrzebny, aby powstała książka? Dziecko podaje swobodne odpowiedzi. Rodzic nakierowuje je tak, aby powstał opis zawodów: grafika, redaktora, drukarza.

 

A teraz poproście rodziców o puszczenie krótkiego filmu, z którego dowiecie się jak powstaje książka.

https://www.youtube.com/watch?v=jgcWVmLqKTk

 

III. Waszym następnym zadaniem będzie zaprojektowanie okładki do książki, ale zanim weźmiecie się do pracy poruszamy się troszeczkę i poćwiczymy:

 

·       „Misia bela” – zabawa z pokazywaniem.

Trąf, trąf, misia bela  - Dzieci uderzają cztery razy piąstkami o siebie, pionowo jedna o drugą.

Misia kasia  - Przykucają i otwartymi dłońmi uderzają raz o podłogę.

Kąfacela  - Wykonują dwa podskoki.

Misia a  - Obracają się wokół swojej osi w lewo i klaszczą w dłonie na „a”.

Misia be  - Obracają się wokół swojej osi w prawo i klaszczą w dłonie na „be”.

Misia kasia  - Przykucają i otwartymi dłońmi uderzają o podłogę.

Kąface  - Wykonują trzy podskoki.

Zabawę powtarzamy trzy razy, za każdym razem coraz szybciej.

 

·       Ćwiczenia oddechowe „Wróżko, przybądź”.

Dziecko naśladuje powolny ruch skrzydeł wróżki. Wykonuje wdech z jednoczesnym szybkim uniesieniem rąk w ku górze, a wydech – z powolnym opuszczaniem rąk. Najpierw stoi, później powoli porusza się po sali.

 

·       Taniec z chustką.

Dziecko ma chustę (może być serwetka, apaszka). Dziecko maszeruje po pokoju w rytm utworu Bolero, Maurice’a Ravela

https://www.youtube.com/watch?v=Q4wb11w0ZHQ

Rodzic stoi i pokazuje dziecku, jak ma poruszać chustą. Po chwili następuje zmiana i dziecko pokazuje swoje ruchy. Zamianę wykonujemy kilkakrotnie.

 

I jak? Rozruszaliście się troszkę? Więc teraz czas wykonać okładkę (załącznik nr 2). Jeśli nie macie możliwości wydrukowania karty, narysujcie swoją okładkę na kartce z bloku. Na koniec pracy poproście rodzica, aby podpisał waszą okładkę. Przecież książka musi mieć autora a może wymyślicie jeszcze tytuł…

Pochwalcie się swoimi pracami.

 

Pa. Do jutra.

 

 

 

 

Wtorek 05.05.2020r.

 

 

 Serdecznie witamy naszych milusińskich z grupy „Kotki”, „Puchatki” i „Krasnoludki”.

 

Przed nami kolejny wspaniały dzień pełen ciekawej zabawy, a zarazem pracy. Dziś przy pomocy rodziców zrobicie własny papier. Jesteście przerażone? Nie bójcie się, to będzie fajna zabawa. A więc zaczynamy.

 

Usiądźcie wygodnie przy stoliku, macie przed  sobą jeden/dwa spośród swoich starych, (niepotrzebnych już) rysunków i talerzyk lub tackę. Z tych zużytych, niepotrzebnych już papierów – czyli z makulatury – będziecie robić nowy papier. Takie działanie nazywa się recyklingiem, czyli ponownym wykorzystaniem czegoś, co zostało już wcześniej użyte. Rozerwijcie kartki na jak najmniejsze kawałeczki tak, aby całość zmieściła się na talerzyku. Rodziców poprosimy, aby  wszystkie papierki włożyli do wysokiej miski i zalali wrzątkiem tak, aby całość była pod wodą. Miskę odstawiamy na bok, aby papier mocno nasiąknął wodą.

 

Ø  Wykorzystamy ten czas oczekiwania na zabawę ruchową pt. „Krasnoludki”.

Dzieciaczki maszerujcie teraz po obwodzie koła w rytm tamburyna (rodzic może klaskać w dłonie). Na hasło: Małe krasnoludki wykonajcie siad podparty, chwytając się za pięty i poruszają  po obwodzie koła. Na hasło: Duże krasnoludki  wspinacie się na palcach i maszerujcie po obwodzie koła. Na hasło: Szybkie krasnoludki biegnijcie po obwodzie koła.

Ponownie wracamy do stolika, na którym stoi miska z namoczonymi papierkami, zasuszone rośliny, brokat, barwniki, mikser, sito czerpalne, kuweta z wodą, ręczniki, kawałek tkaniny, gąbka. Jak wspomniałyśmy na początku naszych zajęć dziś samodzielnie wykonacie papier czerpany. Co, to takiego? Już wam tłumaczymy- papier czerpany (jest to papier, który się wyławia– czerpie – z wody, mogą w nim być kawałki suszonych roślin, kwiatów).

Zapytacie: Jak powstaje zwykły papier? Z czego się go produkuje? Posłuchajcie krótkiej informacji na ten temat.

Najlepszy i najtrwalszy papier powstaje z drewna. Gdy drzewa są już wysokie, drwal je ścina, a w zamian sadzi nowe drzewa, tak aby w lesie zawsze była równowaga. Drwal odcina gałęzie drzew i same pnie, zawozi do fabryki papieru, czyli papierni. W papierni specjalne maszyny zdejmują korę z drzew, a pozostały środek rozdrabnia się na drobne włókno. Do włókna dodawane są różne składniki, między innymi barwnik, aby kartka była biała, oraz makulaturę, czyli papier użyty wcześniej, np. stare książki, gazety. Z takiej masy robi się długie rolki papieru, które tnie się później na kartki odpowiedniej wielkości. Na powstałych kartkach można drukować książki, gazety albo używać ich do rysowania.

Po tych krótkich informacjach zabieramy się do dalszej pracy. Rodziców prosimy o przygotowanie miksera. Teraz kochane dzieciaczki mikserem rozdrobnimy podarte przez was wcześniej kartki papieru. Musimy to robić bardzo ostrożnie, żeby przygotowywana przez nas masa się nie wylała. Nie wolno wkładać rąk do miski podczas pracy. Rodzice miksują  papier w misce. Teraz macie już gotową pulpę do robienia papieru czerpanego, możecie ją ozdobić, dodając kwiaty, barwniki i brokat.  Następnie włóżcie  ramę czerpalną (stara rama z naciągniętą firanką z drobnymi oczkami) do kuwety i przy pomocy rodzica nałóżcie na ramę cienką warstwę pulpy. Teraz delikatnie poruszajcie ramą w kuwecie tak, aby pulpa została równomiernie rozprowadzona po całej ramie. Następnie przy pomocy rodzica zdecydowanym ruchem wyjmijcie ramę z kuwety, trzymając ją w poziomie tak, aby woda ściekała do kuwety. Kiedy woda przestanie kapać, połóżcie ramę z papierem na ręcznikach. Teraz kładziecie na papier tkaninę o tych samych wymiarach i  gąbeczką dociśnijcie tkaninę do ramy, odsączając w ten sposób papier z wody. Gdy papier jest już odsączony,  odwróćcie ramkę do góry nogami, delikatnie pukając – tkanina razem z papierem powinna odczepić się od ramki. Zanieście tak wykonany papier w ciepłe miejsce. Mamy nadzieję, że wasz papier będzie pięknie wyglądał.

A teraz po tak wyczerpującej pracy nadszedł czas na  zabawę relaksacyjna pt. „Papiernia”.

Do zabawy zapraszamy rodzeństwo lub rodziców.

Dobieramy się w pary. Jedna osoba kładzie się na brzuchu, a druga wykonuje na nim prosty masaż zgodnie z treścią wiersza czytanego przez rodzica. Po chwili następuje zamiana. Dzieci mogą nauczyć się wiersza i sami wymyślić proste ruchy ilustrujące jego treść.

 

 

 

  • Papiernia

 

         Natalia Łasocha

 

Wczesnym rankiem idź do lasu, drwal tam drzewa tnie. Potem wielką ciężarówką do papierni jadą pnie. Duży kawał drewna weź i długo nie czekaj, na drobne kawałki porządnie go posiekaj. Dodaj barwnik, jaki chcesz, jeszcze klej i woda, w wielkiej kadzi to wymieszaj i masa gotowa. Teraz trudne jest zadanie, lecz się nie poddawaj, na podłużnych sitach tę masę rozkładaj. Dużo cierpliwości teraz potrzebujesz, masa schnie, a ty ją dzielnie po trochu wałkujesz. Kiedy papier już gotowy, zwiń go w wielkie bele, taki papier co dzień ma zastosowań wiele.

 

  • Zadanie dla dzieci z grupy ,,Puchatki”

 

Usiądźcie  przy stoliku. Rodziców prosimy o wskazanie dziecku różnych przedmiotów znajdujących się w pokoju, a zadaniem dziecka jest podanie  nazwy tych przedmiotów i wspólnie z rodzicem  wyklaskanie sylab (dzielimy wyraz na sylaby). Następnie dzieci wykonują zadanie z karty pracy (KP2 str. 31 lub załącznik nr 1).

Powiedzcie ile sylab ma słowo książka? Przyjrzyjcie się dokładnie obrazkom i powiedzcie, nazwa którego elementu ma tyle samo sylab, co książka. Pokolorujcie ten obrazek.

Na dziś już kończymy, ale mamy dla was jeszcze jedno zadanie, uporządkujcie i poukładajcie książeczki na półkach. Do usłyszenia jutro. Pa, pa

 

 

Poniedziałek 04.05.2020r.

 

 Dzień dobry! Witamy serdecznie "Kotki", "Puchatki" i "Krasnoludki".

 

Mamy nadzieję, że wszyscy są wypoczęci i z niecierpliwością czekają na kolejne zajęcia. W minionym tygodniu rozmawialiśmy o Polsce, dziś jeszcze raz króciutko nawiążemy do tej tematyki.

Kochani, każdy z Was wie (bo rozmawialiśmy wielokrotnie ), że hymnem Polski jest Mazurek Dąbrowskiego i należy go słuchać w postawie na baczność. Przypomnijmy sobie, że hymn śpiewany jest podczas ważnych uroczystości państwowych, świąt, obchodów, ważnych wydarzeń w kraju, wręczania ważnych nagród, odznaczeń, medali. Zanim przejdziemy do tematu dzisiejszych zajęć chcemy, abyście wysłuchali lub zaśpiewali (wspólnie z rodzicami, jeśli pamiętacie słowa) nasz hymn.

 

 https://www.youtube.com/watch?v=_5VZNXrywoo

 

 Usiądźcie teraz wygodnie i przyjrzyjcie się mapie Polski (załącznik nr 1). Rodziców poprosimy aby pokazali dzieciom obszar Polski wyznaczony granicami. Kochani, musicie wiedzieć, że na północy Polski leży Morze Bałtyckie. Pokażcie teraz  obiema rękami fale na morzu. Powiedzcie, jakim kolorem jest zaznaczone morze na mapie (brawo! niebieskim). Rodziców prosimy o pokazanie innych elementów oznaczonych na niebiesko: rzeki i jeziora. Popatrzcie teraz na  pasma gór na południu Polski (rodzic pokazuje dziecku) i powiedzcie, jakim kolorem są oznaczone (brązowym). Dziękujemy rodzicom za pomoc, a Wam dzieciaczki gratulujemy. Wspaniale sobie poradziliście. Wstańcie teraz  i swobodnie poruszajcie się po pokoju. Gdy rodzic powie "brązowy" - stańcie w rozkroku i pochylając się do przodu spróbujcie dotknąć palcami podłogi (udając górę). Gdy rodzic powie "niebieski"- wyciągnijcie ręce przed siebie i spróbujcie naśladować ruch fal morskich. Dzieciaczki z pewnością zauważyłyście, że między morzem i górami jest na mapie kolor zielony oznaczający niziny, czyli tereny dość płaskie, nisko położone. Przejdziemy teraz do utrwalenia naszych informacji, posłużymy się załącznikiem nr 2 (dzieci z grupy Puchatki wykorzystają KP2.34). Niebieskimi liniami są zaznaczone rzeki: Wisła i Odra. W centralnej części kraju kolorem zielonym są zaznaczone niziny. Na północy - Morze Bałtyckie (dzieci odpowiadają, że trzeba pomalować tę część na niebiesko), a na nim statek. Na południu - góry (dzieci odpowiadają, że trzeba pokolorować je na brązowo). Powiedzcie, w jakiej miejscowości jest nasze przedszkole. Z pomocą rodziców zaznaczacie tę miejscowość na mapie. Po wykonaniu zadania z mapą, pokolorujcie flagę.

 

 

Nadszedł czas na zabawę dydaktyczną "Wyruszamy na wycieczkę po Polsce!"  Drodzy Rodzice! Wyznaczcie na podłodze symboliczne granice Polski (za pomocą sznurka). "Granica" powinna być w kilku miejscach przymocowana do podłogi taśmą dwustronną. Na wyodrębnionym w ten sposób terenie ułóżcie ilustracje przedstawiające charakterystyczne krajobrazy naturalne Polski: nadmorski, górski, nizinny (załącznik nr 3 - 5). Zaczynamy zabawę! Dzieci wraz z pozostałymi domownikami ustawiają się w "pociąg" i jadą - najpierw dookoła granic Polski, w rytm piosenki "Jedzie pociąg z daleka".

 

https://www.youtube.com/watch?v=CJZ6M_4Tjl4

 

Gdy rodzic wyłączy piosenkę, "pociąg" zatrzymuje się przy wybranej ilustracji. Rodzic pokazuje ruch kojarzący się z danym miejscem, a dzieci go naśladują:

- krajobraz nadmorski - fale, pływanie, budowanie babki z piasku, fruwające mewy.

- krajobraz górski - zjazdy na sankach/nartach, wchodzenie pod górę.

- krajobraz nizinny - poruszające się korony drzew, zbieranie grzybów.

Gdy piosenka się kończy, dzieci siadają wokół granic Polski i przyglądają się ilustracjom przedstawiającym charakterystyczne krajobrazy Polski: nadmorski, górski, nizinny.

 

Kochani, wybierzcie ten krajobraz, który Wam się najbardziej podoba i stwórzcie pracę plastyczną pt. "Tu mi się podoba!"( możecie użyć farb lub kredek). Pamiętajcie, żeby zamalować całą powierzchnię kartki. Życzymy przyjemnej zabawy. Do jutra. Pa, pa.

 

Drodzy Rodzice!

Prosimy o przygotowanie na jutro następujących pomocy: stare rysunki; talerzyk lub tacka; głęboka miska; mikser; sito czerpalne (stara rama z naciągniętą firanką z drobnymi oczkami); suszone kwiaty; brokat, barwnik.

 

 

 

Czwartek 30.04.2020r.

 

 

 Dzień dobry!  Witamy bardzo serdecznie wszystkie dzieci z grupy „Kotki”, „Puchatki” i  „Krasnoludki”.

Dzisiejsze zajęcia rozpoczniemy od ćwiczeń oddechowych pt.  „Jak łopocze flaga?”. Potrzebujemy do tego flagę ( wykorzystajcie flagi z wcześniejszych zajęć).

Kochane dzieciaczki pokażcie teraz:

- Jak łopocze flaga na słabym wietrze? Dzieci na wydechu leciutko dmuchają na flagę.

- Jak łopocze flaga na zmiennym wietrze? Dzieci biorą wdech i dmuchają na flagę – raz mocniej, raz słabiej.

- Jak łopocze flaga na silnym wietrze? Dzieci biorą wdech i mocno dmuchają na flagę.

Brawo! Pięknie sobie poradziliście.

Dziś wybierzemy się w podróż do Warszawy. W czasie tej niezwykłej przejażdżki nauczymy się piosenki „Jedzie pociąg z daleka”  i tańca do niej. Dobierzcie się w pary z rodzeństwem lub rodzicem i stańcie naprzeciw siebie.

https://www.youtube.com/watch?v=CJZ6M_4Tjl4

 

Jedzie pociąg z daleka

Jedzie pociąg z daleka,                dzieci tańczą w kółeczkach,

na nikogo nie czeka.                    Jw,

Konduktorze łaskawy,                 zmieniają kierunek,

zabierz nas do Warszawy.          X 2

Konduktorze łaskawy,                 stają naprzeciw siebie, chwytają się pod boki,

zabierz nas do Warszawy.          bujają się w lewo i w prawo,

Trudno, trudno to będzie,          jw.,

dużo osób jest wszędzie.            X 2         jw.

Pięknie pana prosimy,                 robią w parach haczyki w prawo, podskakując,

jeszcze miejsce widzimy.            robią w parach haczyki w lewo, podskakując,

A więc prędko wsiadajcie,          tworzą „pociąg”,

do Warszawy ruszajcie.              X 2         pierwsza osoba z „pociągu” kieruje dziećmi tak, aby zatoczyły krąg,

 

Mamy nadzieję ,że podróż była przyjemna i dotarliście wszyscy do naszej stolicy. Teraz odpowiedzcie nam na kilka prostych pytań:

Rodziców prosimy o ich odczytanie:

Dokąd ci ludzie chcieli pojechać? Dlaczego konduktor nie chciał ich zabrać? Czy pojechali jednak do Warszawy? Jak myślicie, dlaczego chcieli pojechać do Warszawy? Co mogli tam zobaczyć?

Jeżeli odpowiedzieliście na wszystkie pytania, to nadszedł czas na zabawę pt. „Znajdź flagę”.

Rodziców prosimy, aby ukryli flagi (zrobione kilka dni wcześniej) w różnych miejscach pokoju. A następnie włączyli piosenkę „Jedzie pociąg z daleka” – dzieci swobodnie biegają po pokoju. Gdy muzyka cichnie, dzieci starają się jak najszybciej odszukać ukrytą flagę. Zabawę powtarzamy kilkukrotnie.

Po krótkiej zabawie porozmawiamy  o tym, że każdy z Nas powinien być dumny z bycia Polakiem.  Posłużymy się wierszem pt. „To moja Polska”.

 

To moja Polska Dominika Niemiec

 

Tu jest moje miejsce na Ziemi.

Tu jest mój dom i moja rodzina.

To jest moje miasto, moje ulice.

Tu każdy mój dzień się kończy i zaczyna

Znam tu każdy plac, każdy zakątek.

Tu mam kolegów i chodzę do przedszkola.

To miejsce kochać, cenić i szanować to moja Polaka – patrioty rola.

 

Ten wiersz mówi o bardzo ważnym dla nas kraju, chcemy abyście odpowiedzieli na poniższe pytania. Rodziców  prosimy o ich odczytanie:

Którego kraju dotyczył ten wiersz? Kim są ludzie mieszkający w Polsce? Kto to jest patriota? Jakimi uczuciami darzymy nasz kraj? Dlaczego czujemy się związani z naszym krajem, co tutaj jest nasze?

Wszyscy z pewnością pięknie odpowiadaliście,  a przed wami jeszcze jedno zadanie. Poproście rodziców o nożyczki, rozetnijcie obrazek i ułóżcie historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza, a następnie opowiedzcie, co się po kolei wydarzyło. (załącznik nr 1)

Nadszedł czas na ćwiczenia ruchowe, ale będą one trochę inne niż zawsze. Przez chwile poczujecie się jak „Polscy żołnierze” i poćwiczymy musztrę.

Kochani! Musicie wiedzieć, że żołnierze  pełnią bardzo trudną służbę, zawsze stawali i stają w obronie Polski. Służba w wojsku jest patriotyczną postawą wobec kraju. Chcemy abyście wykonali wspólnie z rodzicami żołnierską musztrę. Musztra używana jest także w harcerstwie, a jej znajomość przydaje się chociażby podczas uczestnictw w różnych uroczystościach patriotycznych, np. podczas śpiewania polskiego hymnu. 

Prosimy rodziców aby puścili krótki film prezentujący musztrę wojskową w wykonaniu klas mundurowych

https://www.youtube.com/watch?v=EojXKZ6RmX0

Mamy nadzieję, że poradzicie sobie równie dobrze jak nasi żołnierze. Zapraszamy do wspólnej musztry pozostałych domowników. Rodzic wydaje komendę, a pozostałe osoby wykonują jego polecenia:

W szeregu zbiórka! W dwuszeregu zbiórka! Baczność! Spocznij! Na prawo patrz! Na lewo patrz! Do przodu wystąp! W prawo zwrot! W lewo zwrot! W tył zwrot! Do przodu marsz! 

Po tak pięknej mustrze nadszedł czas na wykonanie pracy plastycznej pt. „Za co kocham Polskę?”

Poprosimy rodziców  o podanie dziecku kilku małych kartek formatu A6 oraz kredek.

Dzieciaczki zastanówcie  się, za co kochacie Polskę. Pamiętajcie, że Polskę można kochać za to wszystko, co się w niej znajduje, co kojarzy nam się z domem, z rodziną, z różnymi miejscami i ludźmi, których spotykamy na co dzień. Waszym zadaniem jest narysowanie na kartkach pojedynczych rzeczy. Po wykonaniu wszystkich rysunków wspólnie z  rodzicami połączcie ze sobą małe obrazki za pomocą taśmy klejącej, tworząc duży obraz. Na środku powstałego obrazu dużymi literami rodzic niech zapisze  mazakiem słowa: KOCHAMY CIĘ, POLSKO!

Na dziś, to już koniec , życzymy dużo zdrówka i udanego wypoczynku w czasie majowego weekendu. Do usłyszenia w poniedziałek, całujemy Was mocno. Pa, pa.

 

 

Środa 29.04.2020r.

 

 Dzień dobry kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

Pogoda chyba nam się dzisiaj popsuła. Ale mamy nadzieję, że chociaż wasze buzie są uśmiechnięte.

Popatrzcie za okno i wskażcie obrazek który pasuje do dzisiejszej pogody

(załącznik nr 1)

A może ktoś wie jaki  mamy dzień tygodnia?

Oczywiście. Jest środa.

Poznamy dzisiaj historie miasta ważnego dla naszego kraju- Warszawy.

Warszawa to stolica Polski.

 

Na początek przypomnijmy sobie wiersz, którego uczyliśmy się wczoraj:

Katechizm polskiego dziecka

Władysław Bełza

 – Kto ty jesteś? – Polak mały.

 – Jaki znak twój? – Orzeł biały.

– Gdzie ty mieszkasz? – Między swymi.

 – W jakim kraju? – W polskiej ziemi.

 – Czym ta ziemia? – Mą Ojczyzną.

 – Czym zdobyta?  – Krwią i blizną.

 – Czy ją kochasz? – Kocham szczerze.

– A w co wierzysz? – W Boga wierzę. 

 

A teraz popatrzcie na ilustrację ( załącznik nr 2) i  posłuchajcie legendy, która opowiada o wydarzeniach z  bardzo dawnych czasów:

 

Wars i Sawa

Joanna Kończak

Gdy rybak Wars wypłynął na połów, zobaczył w rzece dziwną, wielką rybę. Z ciekawości podpłynął bliżej. To nie była ryba, ale syrena. Miała ciało pięknej dziewczyny i rybi ogon. Nazywała się Sawa. Wars zakochał się w syrenie, a ona w nim. Syrena nie chciała dłużej żyć w rzece. W magiczny sposób ogon Sawy odmienił się w ludzkie nogi. Szczęśliwa para zamieszkała w chacie nad Wisłą. Pewnego razu zapukał do nich gość. To był książę Ziemomysł, który zgubił się na polowaniu. Wars i Sawa nie wiedzieli, jak ważna osoba do nich trafiła. Z dobroci przyjęli wędrowca pod dach, nakarmili i przenocowali. Książę wyznał potem, kim jest. Podziękował szczerze za pomoc i powiedział: „Ziemie te na zawsze Warszowe zostaną”. Warszawa zyskała więc swoją nazwę, by wszyscy pamiętali o dobrym sercu Warsa i Sawy.

 

·       Co zobaczył rybak, gdy wypłynął na połów?

·       Co się okazało, gdy podpłynął bliżej?

·       Jak wyglądała syrena?

·        Jak miała na imię?

·        Co się stało, gdy rybak i syrena zakochali się w sobie?

·        Gdzie zamieszkała szczęśliwa para?

·        Kto pewnego dnia zapukał do ich chaty?

·        Wars i Sawa nie wiedzieli, że ten człowiek to książę. Jak go przyjęli?

·       Jak odwdzięczył się książę gospodarzom?

·       Od czego Warszawa uzyskała swą nazwę?

 

Popatrzcie teraz na ilustracje( załącznik nr 3) i wskażcie przedmioty, które nie pasują do Warsa, Sawy i ich otoczenia.

Dowody historyczne świadczą o tym, że nad Wisłą najpierw powstała osada rybacka, która się stopniowo powiększała i z której powstała wieś Warszawa. Książęta mazowieccy mieli tu jedną ze swoich siedzib. Przybywało ludzi, którzy budowali tu swoje domy i pracowali.

Popatrzcie teraz na obrazek ( załącznik nr 4)

https://www.facebook.com/376577399824867/photos/pb.376577399824867.-2207520000../692137284935542/?type=3&theater

 

Czy  wiecie co to jest?

To herb Warszawy. Syrenka. Syrenka ma tarczę i miecz by chronić Warszawę przed niebezpieczeństwami.

Waszym następnym zadaniem będzie wykleić postać syrenki kawałkami papieru kolorowego. Ale zanim weźmiecie się do pracy poruszamy się troszeczkę i poćwiczymy:

– „Mali żołnierze” –  maszerujemy dookoła pokoju, podnosząc wysoko kolana. Na słowa: saperzy na poligonie –  czołgamy się po podłodze.

– „Gdzie mieszkasz?” –  kucamy w domkach (kółko wycięte z papieru). Na polecenie: Na spacer biegną dzieci, wstajemy i powoli biegamy po pokoju.

– „Biało-czerwoni” – siedzimy na dywanie naprzeciwko rodzica. Rodzic rzuca piłkę i podaje nazwę jakiegoś koloru. Słysząc nazwy: biały i czerwony  nie łapiemy piłki. Po usłyszeniu nazwy innego koloru łapiemy  piłkę oburącz i odrzucamy ją do rodzica.

 

I jak? Rozruszaliście się troszkę? Więc teraz czas wykonać syrenkę. Pamiętajcie, urywamy paluszkami małe fragmenty papieru kolorowego (można wykorzystać stare czasopisma) i wyklejamy nimi postać syreny.

Pochwalcie się swoimi pracami.

Pa. Do jutra.

 

 

Wtorek 28.04.2020r.

 

 

 Dzień dobry Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 Przywitał nas dzisiaj piękny dzień. Popatrzcie przez okno.

U Was też jest tak pięknie?

 Pokażcie odpowiedni obrazek (załącznik 1)

Już za kilka dni będziemy obchodzić bardzo ważne dla naszego kraju święto. Dlatego na najbliższych spotkaniach poznamy trochę naszą piękną Polskę.

Na początek nauczymy się krótkiego wierszyka. Poproście o pomoc rodziców i wspólnie z nimi powtarzajcie słowa.

Katechizm polskiego dziecka

Władysław Bełza

 – Kto ty jesteś? – Polak mały.

 – Jaki znak twój? – Orzeł biały.

– Gdzie ty mieszkasz? – Między swymi.

 – W jakim kraju? – W polskiej ziemi.

 – Czym ta ziemia? – Mą Ojczyzną.

 – Czym zdobyta?  – Krwią i blizną.

 – Czy ją kochasz? – Kocham szczerze.

– A w co wierzysz? – W Boga wierzę. 

Łatwe? Na pewno szybko zapamiętaliście.

·       A czy wiecie co znaczy słowo „ojczyzna”? (wszystko wokół nas)

·       Co dla nas jest „małą ojczyzną”? (to co znajduje się blisko miejsca w którym mieszkamy)

Zgadnijcie teraz co przedstawia obrazek (załącznik nr 2)

Wspaniale, to jest mapa Polski.

Wspólnie z rodzicami pokażcie na naszej mapie gdzie znajdują się góry i morze. Spróbujcie też  odszukać miejsce gdzie znajduje się przedszkole.

A teraz czas na troszkę ruchu. Przypomnimy sobie zabawę  sprzed kilku tygodni. Zapraszamy :

Gimnastyka fajna sprawa,

dla nas wszystkich to zabawa.

Ręce w górę, w przód i w bok,

skłon do przodu, w górę skok.

Głowa, ramiona, kolana, pięty,

kolana, pięty, kolana, pięty,

głowa, ramiona, kolana, pięty, oczy, uszy, usta, nos.

Tu paluszek, tu paluszek,

a tu jest mój mały brzuszek.

To jest rączka, a to druga,

A tu oczko do mnie mruga.

Tu jest nosek, tu ząbeczki,

A tu – buzia na ploteczki.

To jest rączka, a to druga,

Popatrz – oczko do mnie mruga.

Rączki w górę,

Rączki w dół

I zginamy

ciałko w pół.

Noga raz,

Noga dwa,

Co za frajda,

na sto dwa!

 

Świetnie, usiądźcie teraz i posłuchajcie opowiadania. Podczas słuchania popatrzcie na obrazki (załącznik 3)

 

Kotylion

Piotr Wilczyński

Pani Kasia opowiadała nam w przedszkolu o naszych barwach narodowych i o różnych symbolach.

– A to jest nasze godło, czyli znak wszystkich Polaków – i pokazała na obrazek, który wisi na ścianie w naszej sali.

– Jak myślicie, co on przedstawia?

– To jest ptak, bo ma skrzydła i dziób – zawołała Helcia.

– Proszę pani, a co to za ptak? – spytał Bartek.

 – Naszym godłem jest biały orzeł – odpowiedziała pani – i właśnie teraz nauczymy się pięknego wiersza, który zna każdy Polak. Słuchajcie, a potem będziemy powtarzać: — Kto ty jesteś?— Polak mały.— Jaki znak twój?— Orzeł Biały— Gdzie ty mieszkasz?— Między swemi.— W jakim kraju?— W polskiej ziemi.— Czym ta ziemia?— Mą Ojczyzną.— Czym zdobyta?— Krwią i blizną.— Czy ją kochasz?— Kocham szczerze.— A w co wierzysz?— W Boga wierzę. Pani Kasia mówiła, że pojutrze będzie Święto Flagi, i że wtedy nie będziemy szli do przedszkola. Za to wszyscy, to znaczy mama, tata, dziadek i ja, pójdziemy oglądać obchody. Ale na razie musimy się do tego święta przygotować. Bo my też chcemy pokazać, że jesteśmy dumni z naszej flagi.

  Gdy wróciłem z przedszkola, całe popołudnie robiliśmy z dziadkiem świąteczne dekoracje.

– Mamo, mamo, zobacz – pomachałem do mamy flagą.

– Piękna flaga. Sami ją zrobiliście? – Mama uśmiechnęła się. Dziadek właśnie wszedł do pokoju.

 – Tak Grażynko, a za chwilę będziemy robić dla nas wszystkich kotyliony.

 – Dziadku. Co to jest kotylion? – spytałem.

– Kotylion to jest taka kokarda w kształcie koła. Nosi się go na czapce albo przypięty do ubrania. To jest taki symbol, patriotyczna odznaka. Nasza kokarda narodowa ma te same kolory co flaga. Kolor biały to kolor naszego białego orła, a czerwony to kolor tarczy, na której tego orła się przedstawia – dziadek tłumaczył mi cierpliwie. Usiedliśmy przy stole. Dziadek wycinał nożyczkami kółka małe i duże. – Michałku. Podaj mi, proszę, klej – powiedział dziadek. Nakleiliśmy białe, bibułkowe środki, a jak tylko wyschną, przyczepi się agrafki do przypięcia i będą gotowe. Dziś od samego rana nie mogłem spokojnie usiedzieć. Po prostu nie mogłem się doczekać ,kiedy już będą te obchody. Wzięliśmy ze sobą flagę, tę którą zrobiłem wczoraj z dziadkiem. I wszyscy mieliśmy przypięte do kurtek kotyliony. Przyjechaliśmy na Plac Zamkowy i właśnie zaczęły się pokazy. Żołnierze w  zielonych mundurach chodzili parami, a  potem czwórkami ,i robili różne sztuczki z karabinami.

 – To jest pokaz musztry paradnej – powiedział dziadek.

– A co to musztra, dziadku?

– Musztra to jest taki trening. Żołnierze muszą być dobrze wyszkoleni i bardzo sprawni. Ćwiczą więc razem na poligonie, żeby byli wytrzymali. Podczas różnych świąt pokazują taką musztrę i możemy wtedy zobaczyć, jak są wytrenowani, żebyśmy mogli być z nich dumni i czuć się bezpiecznie.

A potem tata jeszcze powiedział, że to jest bardzo ważne, żeby wiedzieć, kim jesteśmy, gdzie jest nasza ojczyzna. Wtedy lepiej i chętniej pracujemy dla siebie nawzajem, bo wszyscy razem budujemy Polskę.


 – A  wiesz, Michałku, że nie zawsze była Polska. Było tak kiedyś, że chciano nam zabrać ojczyznę. Były wojny i powstania, ale dziś mamy wolny kraj i musimy znać naszą historię. I dlatego świętujemy naszą flagę, bo to jest znak wszystkich Polaków. Nagle w górze zahuczało tak, że nic nie było słychać. Wszyscy popatrzyliśmy na niebo, a tam nad nami przeleciało sześć samolotów, równiutko jeden nad drugim. I naraz wypuściły smugi kolorowego dymu. Trzy samoloty wypuściły biały, a trzy czerwony dym i na niebie z tego dymu powstała wielka biało-czerwona flaga. I machaliśmy do pilotów naszymi flagami, które zrobiliśmy z dziadkiem. Potem poszliśmy na spacer i lody. Wieczorem, kiedy już leżałem w łóżeczku, przyszedł do mnie tata. Co wieczór przychodzi, żeby mi poczytać bajkę. Czasami też mi opowiada różne ciekawe historie.

– Tatusiu, a dlaczego Orzeł Biały jest naszym znakiem? – spytałem.

 – Opowiem Ci legendę o trzech braciach. Dawno temu nasi przodkowie wędrowali w poszukiwaniu krainy, w której mogliby zamieszkać. Ich wodzami byli bracia: Lech, Czech i Rus. Pewnego dnia przybyli do pięknej doliny, gdzie rosły piękne lasy, płynęły wartkie rzeki pełne ryb, a ziemia była urodzajna. Słońce już zachodziło i zabarwiło niebo na czerwono. Nagle w górze dał się słyszeć krzyk jakiegoś ptaka. Bracia podnieśli głowy i ujrzeli krążącego nad ich głowami białego orła. Wtedy Lech powiedział: – To jest dla mnie znak, że ze swoim ludem mam zostać w tej ziemi. Bracia pożegnali się serdecznie. Czech wraz ze swoim plemieniem poszedł na południe, a Rus na wschód. Lech zaś zbudował warowny gród nieopodal wielkiego, starego dębu, na którym było gniazdo tego orła i nazwał ten gród Gnieznem. Na pamiątkę tamtego wydarzenia Lech przyjął znak białego orła na czerwonym tle, jako herb swojego państwa, a my jesteśmy potomkami Lecha.

·       Podobało Wam się opowiadanie?

·       Wiecie jakie kolory ma Polska Flaga?

·       Co znajduje się na godle?

·       Dlaczego należy szanować flagę?

Wiecie już bardzo dużo o swojej ojczyźnie.

Poproście teraz rodziców o nożyczki i wytnijcie swoją flagę i godło (załącznik 4,5) Pokolorujcie je.

Flagę przymocujcie klejem do plastikowej słomki (od napojów) lub drewnianego patyczka (np. do szaszłyków)

Brawo.

Na dzisiaj wystarczy. Spotkamy się jutro by poznawać kolejne ciekawostki o naszej pięknej ojczyźnie.

Do zobaczenia!!!

 

 

 

Poniedziałek 27.04.2020r.

 

 

 Witajcie kochane Kotki, Puchatki i Krasnoludki.

 

 Mamy poniedziałek, zaczynamy kolejny tydzień wspólnej zabawy.

Wczoraj było chłodno, a jaka dziś pogoda?

Pokażcie odpowiedni obrazek (załącznik nr 1)

Dzisiaj poznamy tajemnice pewnej ciekawej rzeczy. Co to? Spójrzcie na obrazek i zgadnijcie (załącznik nr 2)

Oczywiście, to książka.

 A czy wiecie co to jest książka? Powiedzcie?

Brawo.

Zacznijmy od zagadek. Posłuchajcie uważnie:

·       Gdy chcesz stworzyć obrazek nowy, taki piękny, kolorowy. Będzie ci potrzebna ona, najlepsza będzie biała, ale może być i czerwona. Na niej namalujesz lub narysujesz, co tylko chcesz, a potem możesz wyciąć każdą narysowaną rzecz. (kartka papieru)

·       Czyta ją mama, czyta i tata często w obrazki jest bogata.

 Dużo liter na każdej stronie, są historie o królu na tronie.

 Są też wiersze rymowane, najlepiej, gdy przez babcię czytane. (książka)

·       Zanim zaczniesz czytać książkę, najpierw, gdy ją bierzesz w rączkę,

 patrzysz, co jest z tyłu, co jest z przodu, czy jest tam rysunek samochodu?

Jest i taka, co przedstawia niedźwiadka, to właśnie jest… (okładka)

 

Czy macie w domu książki? Na pewno macie. Przynieście więc kilka( cztery, pięć) i połóżcie  je  przed sobą.

Popatrzcie na swoje książki i spróbujcie powiedzieć czy wszystkie są takie same?

 O czym opowiadają?

 Książki są bardzo różne. Niektóre to krótkie opowiadania, inne opowiadają długie historie. Są też książki napisane wierszem.

·       Jakie książki lubicie najbardziej?

·       Kto najczęściej czyta Wam książki?

·        Jaka jest Wasza  ulubiona książka? Spróbujcie powiedzieć jej tytuł i bohaterów.

Wspaniale.

Posłuchajcie teraz wiersza:

Mole książkowe

Dominika Niemiec

Otwieram książkę, jedna chwilka

 i już jestem w innym świecie.

W wyobraźni staję się piękną królewną

 lub pszczółką skrytą w kwiatów bukiecie.

 Każda książka roztacza przede mną

świat niezwykły, wspaniały.

Z zachwytem pochłaniam każde słowo, zdanie,

rozdział od deski do deski… czyli cały.

Rodzice doskonale rozumieją mój zachwyt nad książkami,

bo tak jak ja są zwyczajnie

książkowymi molami.

 

Podobał się Wam wiersz?

·       O jakim przedmiocie był wiersz?

·       W kogo zamienia się dziewczynka, czytając książkę?

·        Jak czuje się dziewczynka, gdy czyta książki?

·        Kto jeszcze razem z dziewczynką zachwyca się książkami?

·        Co to znaczy czuć zachwyt?

·        Co to znaczy „przeczytać coś od deski do deski”?

·        Kto to jest „mol książkowy”?

·       Czy są takie książki, którymi jesteście zachwyceni?

 

Popatrzcie na  obrazki i spróbujcie ułożyć historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza. Opowiedzcie, co się po kolei wydarzyło wskazując obrazki (załącznik nr 3)

 

Brawo.

 

A teraz chwila na troszeczkę ruchu.

Wstajemy, słuchamy słów piosenki

i naśladujemy ruchy:

 

http://ps3wloszczowa.org/files/Bajeczki.mp4

 

Bajeczki sł. Urszula Piotrowska muz. Magdalena Melnicka-Sypko

 

 Na pólkach mieszkają książeczki (dzieci udają, że biorą książkę z półki)

W książeczkach mieszkają bajeczki( otwierają ją i przewracają kartki)

Opowiem o nich wam ( jw. )

bo wszystkie dobrze znam( jw. )

Opowiem o nich wam( jw. )

bo wszystkie dobrze znam( jw.)

W bajeczkach znajdziecie rycerzy (dzieci stają w rozkroku, wyprostowane)

królewnę, co spała na wieży( złożone dłonie podkładają pod policzek)

 i dobrych wróżek sto ( rozkładają ręce w bok i poruszają nimi)

i czarownicę złą, (robią „złą” minę, rozczapierzają palce dłoni)

i dobrych wróżek sto, (rozkładają ręce w bok i poruszają nimi)

i czarownicę złą.(robią „złą” minę, rozczapierzają palce dłoni)

 A kiedy się dziecko zasłucha (przykładają dłonie do uszu)

 to wróżki mu szepczą do ucha. (pochylają się  i zasłaniają sobie dłonią usta)

 Pokochaj bajek świat na wiele, wiele lat(oplatają skrzyżowanymi rękami ciało)

Pokochaj bajek świat na wiele, wiele lat (kołyszą się)

 

Cudownie. Macie jeszcze siłę?

Tych którzy  mają zapraszamy  do dalszej pracy.

Pora stworzyć swojego książkowego bohatera.

Możecie sami narysować i pomalować czym chcecie  ulubioną postać lub wykorzystać gotową kolorowankę królewicza i królewny (załącznik nr 4 i 4a)  

 

Miłej pracy.

Koniecznie pochwalcie się swoim rysunkiem, zróbcie zdjęcie i pokażcie innym.

 

Do jutra kochani.

Pozdrawiamy Was serdecznie.

 

 

 

 

Piątek 24.04.2020r.

 

 

 Witamy wszystkie dzieci z grup I, II, III.

Czy już jesteście gotowi do zabawy. Jeśli tak,  to zaczynamy. 

Na początek rozgrzewka ,,Wyścigi dżdżownic’’. Kładziemy się na brzuchu. Waszym zadaniem będzie dotarcie do wyznaczonej mety, pełzając jak dżdżownice czyli podnosząc biodra do góry i opuszczając z jednoczesnym przesunięciem się do przodu. Możecie zaproponować wyścigi rodzicom.

 A teraz następna zabawa pt: ,,Ziemia, powietrze, ogień” Przy dźwiękach tamburyna biegamy swobodnie po pokoju. Na hasło:

- Ziemia kładziemy się na plecach na dywanie, nogi i ręce wyprostowane,

- Powietrze-klęczymy kołysząc się na boki z wysoko podniesionymi rękami,

- Ogień stoimy nieruchomo z szeroko rozstawionymi rękami i nogami.

 

Kochane przedszkolaki. Dzisiaj chcemy wam zaproponować do wyboru stworzenie gry lub quiz ekologiczny. Możecie zagrać razem z rodzicami i rodzeństwem.

„Co zrobię dla Ziemi?”– gra dydaktyczna.

1.               Musimy przygotować:

– kartki A4 z numerami od 1 do 20,

– duża kostka do gry,

– 4 kręgle ( mogą być np. plastikowe butelki z kolorowymi nakrętkami)

-ilustracja A4 przedstawiająca piękny las –możecie wykorzystać ilustracje z bajki lub załącznik nr 1

– kartki A4 z napisami : START, META

Przebieg:

Na dywanie układamy kartki A4 z numerami od 1 do 20 (przy numerze 20 leży ilustracja przedstawiająca piękny las oraz kartka z napisem META). Przed kartką z numerem 1 ustawiamy pionki – cztery kręgle – oraz kartkę z napisem START. każdy zawodnik ma inny kolor pionka. Celem gry jest dotarcie do lasu – pola z numerem 20. Rzucamy kostką i stajemy na określonym polu. Każde pole od 1 do 20 ma przypisane znaczenie.

Znaczenie kolejnych pól:

1.               Pomagacie sprzątać las. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

2.               Wyłączacie światło, gdy wychodzicie z pokoju. Przesuwacie pionek o 3 pola do przodu.

3.               Pomagacie leśniczemu dokładać jedzenie do paśnika dla zwierząt. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

4.               Po pikniku zostawiliście śmieci w lesie. Cofacie się o 2 pola.

5.               Kupujecie z rodzicami energooszczędne żarówki. Przesuwacie pionek o 1 pole do przodu.

6.               Urwaliście gałęzie, aby zrobić z nich miecze. Cofacie się o 2 pola.

7.               Myjecie zęby przy zakręconym kranie. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

8.               Włożyliście kij w mrowisko. Cofacie się o 1 pole.

9.               Pomagacie sadzić drzewa. Przesuwacie pionek o 3 pola do przodu.

10.           Głośno krzyczycie w lesie, uciekają zwierzęta, odlatują ptaki. Cofacie się o 2 pola.

1 1 . Dokarmiacie ptaki w czasie mrozów. Przesuwacie pionek o 1 pole do przodu.

12.Posadziliście na balkonie kwiaty i je podlewacie. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

12.           Podeptaliście grzyby. Cofacie się o 2 pola.

13.           Segregujecie śmieci. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

14.           Namawiacie rodziców, aby załadowywali pralkę i zmywarkę do pełna i dopiero wtedy uruchamiali urządzenie. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

15.           Złapaliście biedronkę i włożyliście ją do pudełka od zapałek. Cofacie się o 2 pola.

16.           Ubrania, z których wyrośliście, oddajecie innym dzieciom. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

17.           Do przedszkola przychodzicie z rodzicami pieszo, bo mieszkacie niedaleko, a jadące samochody zatruwają środowisko. Przesuwacie pionek o 2 pola do przodu.

18.           Wyrzucacie kartkę zapisaną tylko z jednej strony. Cofacie się o 1 pole.

19.           Gratulacje! Możecie pospacerować po pięknym lesie!

Zwycięską drużynę  nagradzamy oklaskami.

 

A może ,,quiz”.

,,Czy wiem, jak chronić moją planetę?”– quiz ekologiczny.

Możecie stworzyć własne drużyny.

Potrzebujemy:

– 4 obręcze ,

– 4 sznurki,

– rolki pocięte na 20 kawałków,

– kosz ze śmieciami: kartka, pudełko, słoik, butelka, skórka banana, jabłko, plastikowy klocek, spodek.

Dzieci siedzą wokół obręczy w drużynach. W obręczach są długie sznury i po pocięte rolki papieru toaletowego. dzieci odpowiadają na pytania. Po każdej poprawnej odpowiedzi nawlekają rolkę na sznurek.

Pytania:

 

  • Co robimy, by oszczędzać wodę?
  • Jak zachowujemy się w lesie, by nie płoszyć zwierząt?
  • Kiedy należy dokarmiać ptaki?
  • Co należy zrobić, gdy wychodzimy z pokoju lub łazienki?

 

 

Zadania:

1.Posegregujcie śmieci.

Poszczególne grupy otrzymują odpowiednie symbole śmieci: I grupa – szkło, II grupa – papier, III grupa – bio, IV grupa –metale i tworzywa sztuczne. Przedstawiciele grup wybierają z kosza ze śmieciami jeden pasujący do ich symbolu śmieć. W koszu znajdują się następujące przedmioty: kartka, pudełko, słoik, butelka, skórka banana, jabłko, plastikowy klocek, spodek.

2.Poprowadźcie stopą rolkę papieru toaletowego z wyznaczonego miejsca do środka obręczy gimnastycznej. R. wyznacza miejsce startu. Punkt otrzymuje ten zespół, którego przedstawiciel poturla stopą rolkę do obręczy.

Dzieci liczą, ile jest rolek na ich sznurku. Zwycięska grupa dostaje w  nagrodę plakat ,,Przyjaciela planety”(załącznik 2).

 

Wybierajcie i bawcie się dobrze. Do zobaczenia wkrótce. Całuski.

 

 

Czwartek 23.04.2020r.

 

 

 Witamy nasze najmłodsze przedszkolaki.

 

To już nasze kolejne spotkanie. Dzisiaj dowiemy się do czego służy prąd i poznamy zasady bezpiecznego korzystania z urządzeń elektrycznych.

 

·       Poproście rodziców o przeczytanie opowiadania  pt. ,,Pstryk’’G. Kasdepke.

 

-Uważaj, teraz będzie się działo – mruknął Dominik, włączając elektryczny czajnik. Zanim Junior zdążył podkulić ogon, w całym domu błysnęło, huknęło – a potem zapadła ciemność. I cisza. Przestało grać radio, przestały pracować lodówka i pralka, przestał działać komputer, i nawet Junior przestał sapać, choć nie był przecież na prąd. Widać, wszystko to zrobiło na nim spore wrażenie. Pierwsza odezwała się babcia Marysia. – Dominik! – zawołała z dużego pokoju. – To twoja sprawka?! – Prowadzę wykład – odkrzyknął dyplomatycznie Dominik. – O czym?! – Głos babci dochodził już z korytarza. – Nie mów, że o elektryczności! – Mogę nie mówić... – mruknął Dominik. – Hau! – dodał mu otuchy Junior. Zza drzwi dobiegł ich szelest, trzask, odgłosy majstrowania przy elektrycznych korkach – i naraz z głośnika radia popłynęła muzyka, a lodówka wzdrygnęła się, jak po przebudzeniu z krótkiej drzemki, i znowu zaczęła pracować. Dominik i Junior zmrużyli oczy. – Przecież tata ci mówił – zasapała babcia, wchodząc do kuchni – żebyś nie włączał tego czajnika, gdy pracuje pralka, tak?! Jutro przyjdą elektrycy i wszystko naprawią!  A na razie trzeba uważać! Bo przewody elektryczne w tym mieszkaniu są za słabe, i to dlatego! Chcesz wywołać pożar?! – Hau! – uspokoił ją Junior. Ale babcia Marysia nie była uspokojona; zakazała Dominikowi zabaw w kuchni, przez co dalsza część wykładu musiała odbyć się w łazience. Tak, z elektrycznością nie ma żartów – westchnął Dominik. – Na przykład najgłupsze, co można zrobić, to suszyć sobie włosy w wannie. Bo jakby suszarka wpadła do wanny, to... Junior zawył rozpaczliwie, dając do zrozumienia, że wie, co by się stało, gdyby suszarka wpadła do wanny. – Tak samo głupie – kontynuował Dominik – jest wtykanie różnych przedmiotów do dziurek od kontaktu! Albo przecinanie przewodów elektrycznych! Jeżeli zobaczę kiedyś, że to robisz, to koniec, zakaz wychodzenia na spacery! Junior, gdyby było to możliwe, podwinąłby nie tylko ogon, ale i uszy, nos oraz całego siebie. – Niemądrze jest także – ciągnął zadowolony z siebie Dominik – ciągnąć za kabel jakiegoś urządzenia, żeby je wyłączyć, bo łatwo taki kabel przerwać! Ani podłączać zbyt wielu urządzeń do jednego gniazdka! I, i... słuchasz mnie? – Hau... – odszczeknął zrezygnowany Junior. – No tak, może to za dużo jak na jeden raz – zgodził się Dominik. – Najważniejsze jest jedno: nie wolno bawić się elektrycznością! Zrozumiałeś? – Hau! – zapewnił Junior. Po czym podskoczył wysoko, pstryknął nosem wyłącznik światła – i wykład został zakończony.

 

Czy podobało wam się opowiadanie?

To teraz odpowiemy na pytania: Do czego służy prąd? Jakie urządzenia potrzebują go do działania? Jakie zasady korzystania z urządzeń elektrycznych przekazał Dominik Juniorowi? Myślę, że  znacie odpowiedzi na wszystkie pytania.

PAMIĘTAJCIE!!! Dzieci bez opieki rodziców nie mogą korzystać z urządzeń elektrycznych.

 

·       A teraz mamy dla was zadanie. Popatrzcie na załącznik nr 1. Waszym zadaniem będzie pokolorować przedmioty, które wystąpiły w opowiadaniu i dorysować jeszcze dwa inne, których brakuje.

 

·       Czas na zabawę, musimy trochę się poruszać.

Zabawa nazywa się ,,Rakieta’’ Stoimy w pokoju naśladując rakietę przy starcie. Klaszczemy wolno w ręce i tupiemy jednocześnie pochylając się raz w lewą, raz w prawą stronę. Potem przyśpieszamy tempo klaskania i tupania. Obracamy się. Szybko uderzamy dłońmi w kolana. Prawą dłonią zataczamy koła przed nosem i jednocześnie ,,bzyczymy’’. Podskakujemy, wyciągając ręce do góry z okrzykiem : Hura!

 

·       A teraz mamy dla was przygotowane zagadki o urządzeniach elektrycznych:

-W oknie tej skrzyneczki oglądasz bajeczki (telewizor),

-Postawiona w kąt, chętnie łyka prąd

 A gdy wody nabierze to się kręci i pierze (pralka),

-Jeżdżę sobie po dywanie, kiedy w domu jest sprzątanie (odkurzacz),

-W każdej kuchni się znajduje, szafeczka z drzwiczkami,

 w której zawsze przechowuje mięso z mrożonkami (lodówka),

-Gdy ubrania są pomięte, to mknie po nich jak zaklęte (żelazko),

-Śpiewa, mówi i gra każdy w domu je ma (radio).

 

Dla poszerzenia wiedzy o prądzie polecamy filmik edukacyjny: 

https://www.youtube.com/watch?v=LmpLrMs44VQ

 

Dziękujemy za wspólnie spędzony czas. Do zobaczenia jutro pa, pa.

 

 

 

 

Środa 22.04.2020r.

 

 

 

 Witamy nasze kochane przedszkolaki z grupy ,,Kotków’’, ,,Puchatków’’ i ,,Krasnoludków’’.

Cieszmy się, że kolejny dzień możemy być z wami.

 


Podczas ostatniego spotkania rozmawialiśmy o tym jak możemy chronić nasze środowisko. 

Mieszkamy na planecie, która nazywa się Ziemia. Aby żyć musimy jeść i pić. Jedzenie kupujemy w sklepach. Jest ono pięknie zapakowane (np. jogurty, serki, herbaty, soki, napoje, makarony, kosmetyki, gazety). Gdy zjemy, wypijemy, przeczytamy – to co robimy z opakowaniami? Oczywiście wyrzucamy do śmieci. Najlepszym sposobem na walkę ze śmieciami jest segregacja odpadów. W każdy domu znajdują się pojemniki lub worki na śmieci, które mają różne kolory. Każdy kolor przeznaczony jest na inny rodzaj odpadów. Przypomnimy sobie jakie odpady trafiają do odpowiednich pojemników:

 

* kolor niebieski (papier)- książki, zeszyty, gazety, tektury, torebki papierowe,

* kolor żółty (plastik)- butelki po napojach(najlepiej  zgniecione), butelki po płynach do mycia, plastikowe zakrętki, woreczki, reklamówki, puszki po napojach, puszki po konserwach,

* kolor zielony (szkło)- butelki i słoiki szklane po napojach i żywności, szklane opakowania po kosmetykach.

 


A teraz poproście rodziców o przygotowanie trzech pudełek tekturowych z naklejonymi  symbolami: papier- niebieski, szkło-zielony, plastik i metale- żółty. Potrzebne nam będą jeszcze ,,śmieci’’ np. papier, opakowanie kartonowe, pudełko, butelka szklana, butelka plastikowa, puszka, pojemnik po serku, gazeta, torebka foliowa. Na środku pokoju stawiamy worek z różnymi odpadami.  Waszym zadaniem będzie włożenie odpadów do właściwego pudełka. Myślę, że wszystkie dzieci  świetnie poradziły sobie z tym zadaniem.                                                         

Mamy dla was następną propozycje. Na karcie pracy (załącznik nr 1) znajdują się  pojemniki w trzech kolorach. Musicie posegregować śmieci i połączyć je liniami z odpowiednimi pojemnikami.

 

Teraz zapraszam was do zabawy, która nazywa się ,,Kolory’’. Potrzebne nam będą koła wycięte z papieru (żółte, niebieskie, zielone) oraz grzechotki zrobione z ryżu i butelki plastikowej. Gdy rodzic będzie potrząsał grzechotką wtedy spacerujecie między kolorowymi kołami. Gdy instrument przestaje wydawać odgłosy wtedy słuchajcie komendy np. szkło, papier, plastik. Waszym zadaniem będzie wskazanie koła w danym kolorze (możecie zamieniać się rolami z rodzicami). Segregowanie odpadów do odpowiednich pojemników jest bardzo ważne. Kiedy odpady są posegregowane, można z nich stworzyć nowe rzeczy. Ponowne wykorzystanie i przetworzenie odpadów nazywane jest recyklingiem. Poparzcie na obrazek (załącznik nr 2). Ten znak oznacza recykling  i można go zobaczyć na produktach, które nadają się do powtórnego przetworzenia. Ze zbierania i segregowania śmieci płyną liczne pozytywne rozwiązania:

-z makulatury produkuje się papier,

-złom jest przetapiany w hutach na metale, potem produkuje się z nich części samochodowe,

-aluminiowe puszki po napojach skupują huty aluminium i powstają nowe puszki,

-z plastikowych odpadów powstają tworzywa sztuczne oraz nowe opakowania plastikowe,

-szkło przetapiają huty szkła i służą do wyrobu nowych opakowań szklanych.

Na koniec powiemy sobie o odpadach które nie nadają się do ponownego przetworzenia i oznaczone są symbolem ,,Bio’’. Do tych pojemników (kolor brązowy) wrzucamy resztki jedzenia, skórki owoców, gałązki, trawę.

 

Na koniec proponujemy wam kilka zabaw z wykorzystaniem gazet, które w można znaleźć w każdym domu.

 

- Stoimy w rozkroku, nogi wyprostowane, trzymamy oburącz gazetę - wykonujemy skłony;
- Kładziemy gazetę na głowie, maszerujemy po kole we wspięciu na palcach;
- Wkładamy gazetę między kolana i wykonujemy podskoki w miejscu;
- Siad klęczny, przed kolanami gazeta – kładziemy dłonie na gazecie, odsuwamy ją jak najdalej i przysuwamy do siebie (naśladujemy zasuwanie i odsuwanie szuflady);
- „Karuzela” – siadamy na gazecie, kręcimy się w kółko odpychając się rękami i stopami;
- Leżymy na brzuchu – unosimy gazetę trzymamy oburącz za końce, dmuchamy w gazetę tak, by wprawić ją w ruch;
- Stoimy w rozkroku, nogi wyprostowane, wykonujemy skłon w przód, przesuwamy gazetę pomiędzy stopami naśladujemy mycie podłogi;
- Zgniatamy gazetę w kulkę, podrzucamy ją i próbujemy złapać;
- Siadamy na dywanie, kładziemy kulkę na dłoni i próbujemy zdmuchnąć;
- Kładziemy się na plecach, nogi ugięte, przekładamy kulkę pod plecami, nad brzuchem;
- Siadamy i chwytamy kulkę stopami, kładziemy się na plecach, przekładamy kulkę za głowę;
- „Bitwa na śnieżki”- wstajemy i rzucamy w siebie kulkami.

 

Na dzisiaj to już wszystko.

Dziękujemy za wspólną zabawę i ściskamy was mocno.

 

 

Wtorek 21.04.2020r.

 

 

 Witajcie najmłodsze przedszkolaki !!!

Jak  się dzisiaj czujecie?

Jesteście wyspani i nastroje Wam dopisują?

A co tam dzisiaj u Was za oknem słychać?

Spróbujcie powiedzieć jaka dziś pogoda i pokażcie pasujący do niej obrazek (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

 

I. Na początku naszych dzisiejszych zajęć troszeczkę się poruszamy.

 

„Spacer żuka” – opowieść ruchowa.

Rodzic czyta opowiadanie, dziecko wykonuje ruchy zgodnie z treścią opowiadania.

Pewien mały żuk poszedł na spacer. (dziecko maszeruje po sali) Na swej drodze napotkał dużego jeża. (zatrzymuje się i patrzy do góry) Jeż był tak ogromny, że żuk musiał wysoko podskoczyć trzy razy, aby jeż go zauważył. (podskakuje, licząc: jeden, dwa, trzy) Poszedł dalej (maszeruje), lecz tam rosła bardzo gęsta trawa, więc żuk musiał się schylić, aby przejść. (chodzi na ugiętych kolanach ze schyloną głową) Gdy mu się to udało, dotarł na bardzo piaszczystą drogę, trudne to zadanie dla żuka, trzeba szybciutko przebierać nogami. (dziecko przemieszcza się po pokoju, szybko poruszając nogami) Ale cóż to?! Nie udało się! Nasz żuk przewrócił się na plecy. (dziecko kładzie się na plecach). Biedny mały żuk przebierał nóżkami tak szybko i bujał się na boki (dziecko wykonuje te czynności), ale nie udawało mu się podnieść. Nagle zawiał mocniejszy wiatr i przewrócił żuka z powrotem na nogi. (dziecko przekręca się na bok, później kładzie się na brzuchu i wstaje) Bardzo już zmęczony, ale zadowolony żuk wrócił do domu i położył się, aby odpocząć. (dziecko idzie powoli, następnie kładzie się na brzuchu i zwija w kulkę).

 

II.  „Co możemy zrobić dla naszej Ziemi?” – rozmowa na temat sposobów dbania o środowisko.

 

 

Kochani usiądźcie proszę. Teraz porozmawiamy sobie troszeczkę.

Abyśmy nadal mogli oglądać drzewa, słyszeć śpiew ptaków i czuć zapach kwiatów, musimy dbać o środowisko. Jak możemy chronić lasy? (…), wodę (…), dbać o przyrodę? (…).  Dziecko swobodnie wypowiada się na temat sposobów ochrony przyrody. Rodzic może uzupełnić wypowiedź dziecka o inne pomysły: Wyłączaj światło w pokoju, z którego wychodzisz! Zakręć wodę, gdy jej nie używasz, na przykład, gdy myjesz zęby! Poproś rodziców, aby wymienili żarówki na energooszczędne! Posadź z rodzicami drzewo, krzew lub inne rośliny! Posadź i pielęgnuj kwiaty na balkonie! Gdy są mrozy, dokarmiaj ptaki! Segreguj śmieci, które później można poddać recyklingowi (rodzic wyjaśnia dziecku, że recykling to powtórne przetworzenie produktu).

 

 

III. Wiem, że wasza główka ciężko się  napracowała, więc aby troszkę odpoczęła pobawmy się w kolejną zabawę. Poproście rodzica o serwetkę, która będzie Wam potrzebna do tej zabawy.

 

·       Ćwiczenia oddechowe „Drgająca chusta”.

(Wszystkie ćwiczenia powtarzamy kilka razy).

Dziecko leży. Obiema rękami trzyma serwetkę przy twarzy i dmucha na nią. Siada, trzymając serwetkę przed nosem. Wciąga powietrze – serwetka zbliża się do nosa, wypuszcza powietrze – serwetka się oddala. Staje, kładzie serwetkę na głowie tak, by zasłaniała oczy, i na wydechu dmucha na nią, aby drgała.

 

 

IV. Nauka piosenki.

 

Brawo!!! Teraz gdy już trochę poćwiczyliśmy możemy zacząć się uczyć piosenki. Wysłuchajcie jej proszę uważnie.

 

https://www.youtube.com/watch?v=pRNtFXew_VE

 

„Świat w naszych rękach”

(muz. Weronika Korthals, sł. Łukasz Tartas)

 

I. Ci co lubią segregację

Otóż oni mają rację

Gdy w osobne pojemniki

Lecą papier, szkło, plastiki

 

Ref.

Cały świat jest w naszych rękach

Właśnie o tym ta piosenka

Możesz dbać o cały świat

Chociaż masz niewiele lat

 

II. A recykling trudne słowo

Chodzi o to by na nowo

Z naszych śmieci zrobić coś

Papier, plastik albo szkło

 

Ref.

Cały świat jest w naszych …

 

III. Więc dorośli oraz dzieci

Posłuchajcie

Sprawą śmieci trzeba zająć się dziś

Żeby jutro dobrze żyć.

 

Ref.

Cały świat jest w naszych …

 

Wysłuchaliście uważnie piosenki? To odpowiedzcie proszę na pytania: Co to jest segregacja śmieci? Co to jest recykling?

Na pewno pięknie odpowiedzieliście na zadane pytania, chociaż wiemy, że były trochę trudne. Poproście jeszcze rodziców aby puścili Wam kilka razy piosenkę, wtedy szybciej ją zapamiętacie.

 

 

Na dziś wystarczy. Dziękujemy za wspólną zabawę.

Gdyby Wam się popołudniu troszkę nudziło możecie wykonać zadanie z karty pracy (załącznik nr 2).

Życzymy miłej zabawy i czekamy na Was jutro.

 

 

 

Poniedziałek 20.04.2020r.

 

 

Dzień dobry kochane „Kotki”, „Krasnoludki” i „Puchatki”.

Co tam u Was słychać? Jak minął Wam weekend?

Mamy nadzieję, że odpoczęliście, że jesteście wyspani.

Gotowi do pracy? Więc zaczynamy. W tym tygodniu dowiemy się jak dbać o naszą planetę.

Na początek jak zwykle wyglądamy przez okno i pokazujemy odpowiedni do pogody obrazek (załącznik nr 1)

 

·       A teraz troszeczkę się poruszamy

 

„Uciekające pszczoły” – zabawa orientacyjno-porządkowa.

Dziecko biega swobodnie po pokoju, układając ręce jak „skrzydełka” i bzycząc – jest pszczołą. Rodzic jest niedźwiedziem – krąży powoli po pokoju. Na hasło podane przez rodzica: Niedźwiedź szuka miodu! dziecko - pszczoła zatrzymuje się i nie może się poruszać. Niedźwiedź chodzi i sprawdza, czy pszczółka się poruszyła – jeśli tak, musi wykonać karne zadanie podane przez niedźwiedzia np.: usiąść na dywanie, podskoczyć pięć razy licząc, stanąć na jednej nodze itp. jeśli nie  pszczoła znów zaczyna latać, a niedźwiedź krąży spokojnie. Zabawę można powtórzyć kilka razy.

 

·       Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie uważnie opowiadania.

 

 

Janina Krzemińska i Barbara Lewandowska

„Wielka przygoda małej Zosi”

 

(można wykorzystać opowiadanie w linku poniżej)

 

http://ps3wloszczowa.org/files/Janina%20Krzeminska.%20Barbara%20Lewandowska%20-%20WIELKA%20PRZYGODA%20MALEJ%20ZOSI.pdf


Biedronka – Kropeczka mieszkała na łące pod listkiem koniczyny. Dobrze jej tu było. Przyszła na łąkę Zosia. Posadziła małą biedroneczkę na dłoni i powiedziała:                    

- Masz czerwoną sukienkę, to i domek musisz mieć czerwony.                                                            

I zamknęła Kropeczkę w pudełku od zapałek. Były tu cztery gładkie ściany, ale nie było koniczyny ani grzejącego słonka, ani błękitnego nieba. A kiedy wieczorem Zosia zasnęła, poczuła nagle, że robi się coraz to mniejsza i mniejsza… Wreszcie była tak malutka, że mogłaby się wykąpać w mamusinym naparstku jak w wannie. Wtedy przyszła do niej Kropeczka.                                                                        

- Chodź ze mną – powiedziała.                                                                                                              

I Zosia poszła z biedronką na łąkę. Teraz trawy wydawały jej się wielkie jak drzewa. Szumiały jak las. Z gęstwiny wyszedł ogromny chrząszcz.                                                                     

- Kto mi spać przeszkadza? – mruczał rozgniewany.                                                                

Zosia przestraszyła się jego groźnych rogów. Zaczęła uciekać co sił w małych nóżkach. O mało nie wpadła w gęstą sieć pająka! W tej sieci siedziała zapłakana pszczoła.                                                                                     

- Uwolnię cię, nie płacz… – obiecała Zosia                                                                        

Małymi paluszkami rozrywa nitki. Prędko, prędko, bo pająk może wrócić lada chwila! Oho! Już nadchodzi! Z daleka krzyczy: „ Ja wam dam!, Ja wam dam!” Może sobie krzyczeć! Nic już nie zrobi ani pszczole, ani Zosi! Pszczoła poleciała z Zosią do ula. Strażniczka zaprowadziła je do królowej. Opowiedziała Zosia o całej przygodzie.                    

- Bzum – bzum – bzum – zabrzęczała królowa. Jesteś bardzo dzielna Zosiu. A w nagrodę weź dwa dzbany miodu.                                                                               

Wyszła Zosia z ula. Dźwiga dzbany. Miodek pachnie znakomicie. Spróbowała raz i drugi… Nie zdążyła po raz trzeci oblizać paluszków, bo z wielkim szumem i bzykaniem nadleciały osy – łakomczuchy. W mig wylizały dzbany i dalejże gonić Zosię! A żądła miały ostre jak szpileczki! Kto wie, co by się z Zosią stało, gdyby Kropeczka nie przybiegła na pomoc.                                                                                                        

- Siadaj mi na grzbiecie! – zawołała. Rozwinęła skrzydełka i… frunęła wysoko.           

- Już mnie nie złapiecie, obrzydliwe osy! – cieszyła się Zosia.                                         

- Zaraz wam pokażę: „Zyg, zyg, marcheweczka”…                                                     

Podniosła rączki i… poleciała w dół! Chlup! Wpadła w środek ogromnego stawu. Karp, który tu mieszkał, bardzo się zdziwił: „Jeszcze takiej ryby nigdy nie widziałem. Może zjeść ją na śniadanie?”. Nie zjesz, karpiu, Zosi, bo po wędce już ucieka na powierzchnię wody! Usiadła na listku jak na wysepce. I martwi się: „Kto mi pomoże dopłynąć do brzegu?”.                                     

- Ja! – powiedział nartnik. – Przecież umiem sunąć po wodzie!                              

Siadła Zosia nartnikowi na grzbiecie. Za chwilę była na brzegu. Spotkała tu pracowite mrówki.                           

- Co robicie? – spytała.                                                                                                      

Ale mrówki nie miały czasu na rozmowę. Naprawiały mrowisko, które nocą popsuł deszcz. Pomagała im Zosia w pracy. A potem pokazały jej mrówki całe mrowisko. Taki był tam ruch i gwar, jak na ulicach prawdziwego miasta! Najbardziej podobał się Zosi żłobek. Tu wylęgały się z jajeczek małe mrówki. Opiekowała się nimi Zosia, dopóki nie podrosły. A kiedy już umiały chodzić, poszła z nimi na spacer. Wesoło bawiły się na łące. Nagle rozległ się hałas, tupanie. To chłopcy przybiegli na łąkę z siatką na motyle. Uciekły mrówki. Zosia schowała się pod listkiem. Zaszumiało, zahuczało, zachwiał się listek i… już Zosia zaplątana w gęstą siatkę! Na próżno krzyczała. Głos miała cichy jak szelest trawki. Nikt jej nie słyszał.                                                                           - Masz czerwoną sukienkę, to i domek musisz mieć czerwony – powiedział chłopiec. I zamknął ją w pudełku od zapałek. Były tu cztery gładkie ściany, ale nie było zielonego listka ani grzejącego słońca, ani błękitnego nieba. I wtedy Zosia obudziła się. A potem otworzyła pudełko.                                                                                               - Biedroneczko – Kropeczko, leć na łąkę do pachnącej koniczyny, błękitnego nieba i grzejącego słonka!

 

 

 

Czy podobała się Wam przygoda Zosi? Teraz odpowiedzcie na kilka pytań:

·       Kogo Zosia zamknęła w pudełku od zapałek?

·       Co stało się z Zosią gdy zasnęła?

·       Gdzie poszła Zosia z biedronką Kropeczką?

·       Kogo spotkała Zosia podczas swojej podróży po łące?

·       Co się stało, gdy dzieci złapały Zosię w siatkę na motyle?

·       Co zrobiła Zosia, gdy się obudziła?

 

Jak myślisz, czy Zosia dobrze się zachowała zamykając biedronkę w pudełku? Jak powinien się zachowywać przyjaciel przyrody? Czy Ty jesteś przyjacielem przyrody? Jeśli tak, to powiedz w jaki sposób dbasz o przyrodę.

 

 

Brawa za Wasze odpowiedzi, jesteśmy pewne, że wszyscy dbacie o przyrodę, dlatego jeśli wasi rodzice mają możliwość wydrukować odznakę przyjaciela przyrody (załącznik nr 2) to poproście ich o to. Wydrukowaną odznakę można przyczepić do koszulki za pomocą taśmy dwustronnej lub powiesić na wstążce lub nitce. Jeżeli nie macie możliwości wydrukowania odznaki, sami możecie ją narysować. Poproście tylko rodzica aby wcześniej wyciął z papieru koło, żebyście wiedziały, w którym miejscu macie ją narysować.

 

Jeśli chcecie by wszyscy zobaczyli jak wyglądacie w odznace przyjaciela przyrody, wyślijcie nam zdjęcie.

 

Do zobaczenia jutro, pozdrawiamy i ściskamy Was mocno!!!

 

 

 

Piątek 17.04.2020r.

 

 

 Dzień dobry „Kotki”, „Puchatki” i „Krasnoludki” dziś już ostatnie zajęcia w tym tygodniu, ale mamy nadzieje, że będziemy się dobrze bawić. Dziś przy pomocy Waszych rodziców przygotujecie i upieczecie chleb. Tak, tak dobrze słyszycie, my niestety nie możemy z Wami osobiście tego zrobić, ale mamy nadzieję, że po powrocie do przedszkola już wtedy wspólnie upieczemy pyszny, pachnący chlebek. Zaczniemy dzisiejsze zajęcia od przygotowania ciasta na chleb. Przygotowane ciasto przed włożeniem do piekarnika musi pozostać ok. godziny w ciepłym miejscu.

 

Rodziców prosimy o przygotowanie potrzebnych do zajęć składników i przyborów. Możemy zaczynać!

 

Przygotowane są: 1 kg mąki, 2 saszetki suchych drożdży, litr wody, 2 łyżki cukru, 1,5 łyżeczki soli, otręby, pestki słonecznika, pestki dyni, masło do posmarowania foremek, prostokątne formy, ściereczka, duża miska, duża łyżka do mieszania.

 

Do miski wsypcie mąkę, drożdże, wodę, cukier i sól ( rodziców poprosimy o dokładne odmierzenie składników). Następnie dokładnie mieszajcie łyżką wszystkie składniki. Dokładnie wymieszane ciasto zostawcie w ciepłym miejscu po (ok.) godzinie razem z rodzicami przełóżcie je do wcześniej przygotowanych foremek.

 

Przygotowanie foremek: posmarujcie blachy masłem i wysypcie je otrębami lub pestkami dyni, słonecznika. Jeżeli nasze ciasto już znajduje się w foremkach, to poproście rodziców aby umieścili blachy z ciastem w piekarniku. Chleb piecze się około godziny w temperaturze 180 C

 

Ciasto mamy gotowe, ale musimy jeszcze odczekać godzinkę, zapraszamy więc do zabawy „Zaczarowany berek” .

 

Jeśli macie rodzeństwo, to zaproście je do zabawy lub innych domowników. Jedno osoba ( dziecko) jest berkiem . Pozostałe osoby biegają swobodnie po pokoju, osoba dotknięte przez berka staje z rozstawionymi szeroko nogami, jeśli inne dziecko przejdzie pomiędzy nimi – zamieniają się rolami.

 

Po krótkiej zabawie porozmawiamy sobie na temat etapów powstawania chleba posłużymy się w tym celu historyjką obrazkową ( załącznik nr 1). Następnie wytnijcie przedmioty z ilustracji (załącznik nr 2) i naklejcie je według polecenia:

na pierwszej ilustracji naklejcie kombajn, który kosi zboże, na drugiej- traktor, który przywozi ziarno do młyna, na trzeciej- worek z mąką. Następnie opowiedzcie historyjkę o tym, jak powstaje chleb. Jak myślicie gdzie trafia chleb, gdy zostanie już upieczony przez piekarza?

 

Mamy nadzieję, że wasze chlebki też niebawem trafią do Was na stół.

 

Czekając, aż to nastąpi pobawmy się w zabawę integracyjną z piosenką

 

„Mało nas” – https://www.youtube.com/watch?v=YC-pDKWLRKw

 

Robimy koło, śpiewając piosenkę poruszamy się po obwodzie koła, na słowa „Jeszcze nam, jeszcze nam ciebie tu potrzeb” (wypowiadamy imię osoby, która ma wejść do środka koła).

 

Proponujemy również chętnym dzieciom, aby ulepiły z plasteliny różne rodzaje pieczywa: chleb, bułeczki…

 

Życzymy Wszystkim SMACZNEGO! Mamy nadzieję, że chlebki będą pysznie smakować. Do zobaczenia w poniedziałek, życzymy udanego weekendu. Ściskamy Was mocno. Pa, pa

 

 

Czwartek 16.04.2020r.

 

 

 Dzień dobry, dzień dobry kochane „ Kotki”, „ Puchatki” i „ Krasnoludki”!

 

Ściskamy Was mocno z samego rana i zapraszamy do zabawy z rymowanką pt. „Kolory pór roku”.

 

Na środku dywanu kładziemy 4 kartki, a każda z nich w innym kolorze: zielona (oznaczająca wiosnę), czerwona (oznaczająca jesień), biała (oznaczająca zimę) oraz żółta (oznaczająca lato). Dzieci siadają teraz wygodnie na dywanie, a rodziców poprosimy o przeczytanie rymowanki. Podczas czytania, drodzy rodzice, zatrzymujcie się kolejno przy odpowiednim kolorze kartki. Gdy podniesiecie kartkę do góry, dziecko musi powtórzyć rymowankę.

 

Zieloną łąką idzie wiosna, jest kolorowa i radosna.

  

Żółte słońce mocno świeci, to jest lato, drogie dzieci.

 

Czerwień liści dookoła, to już jesień do nas woła.

 

Biało, biało, coraz bielej, to dzięki zimie jest weselej.

 

 

Za drugim razem rodzic mówi początek rymowanki, dzieci dopowiadają.

 

Brawo! Super sobie poradziliście z tym zadaniem. Mamy dla was jeszcze jedno pytanie: Jaką porę roku oznaczają kolory: zielony, żółty, czerwony, biały?

  

Czas na krótką zabawę ruchową pt. „Traktor jedzie w pole”. Kochane dzieciaczki zamieńcie się teraz w „traktory”. Możecie się poruszać tylko po liniach oznaczonych taśmą na dywanie. Pamiętajcie, że w czasie zabawy naśladujemy odgłosy traktora.

                                                                                                          

Przejdziemy teraz do kolejnej części naszych zajęć.  Jak zapewne się domyślacie praca rolnika jest bardzo ciężka. Dziś za pomocą zabawy dydaktycznej dowiecie się, jak wygląda praca rolnika w każdej z pór roku.

 

Poprosimy teraz rodziców, aby na środku dywanu położyli 4 obręcze, (można wykorzystać szalik, tasiemkę i zrobić koło), a w każdej z nich kartkę w innym kolorze (jak podczas zajęć porannych). Dziecko wchodzi do obręczy, w której znajduje się czerwona kartka –i mówi: jesień. Rodzic czyta tekst dotyczący jesieni na wsi, a dziecko w dowolny sposób ilustruje ruchem słuchany tekst. 

 

Dni robią się coraz krótsze i należy się spieszyć, by ze wszystkim zdążyć. Trzeba zwieźć ostatnie zbiory, zebrać owoce i zaorać pola. Jesień, to czas zbiorów ziemniaków, buraków, a także czas zbiorów jabłek i gruszek w sadzie. W warzywniku gospodyni ścina kapustę i wyrywa marchewki. Rolnik wkrótce zaorze pole i zasieje nowe zboże.

                                                   

Dziecko wchodzi do środka, gdzie znajduje się biała kartka i mówi: zima. Podobnie jak wcześniej w dowolny sposób ilustrujecie ruchem słuchany tekst.

 

Jest zimno i dni są krótkie. Przyroda odpoczywa. Zwierzęta muszą być trzymane w ciepłych pomieszczeniach. Rolnik przycina gałęzie drzew i rąbie drwa na opał. Potem suszy je i składuje. Jest mróz i na łąkach nie ma już trawy. Krowy zostają w oborze, a rolnik karmi je sianem.

 

Kolejna zmiana obręczy, tym razem wchodzimy do koła z zieloną kartką i mówimy: wiosna. Ilustrujemy ruchem słuchany tekst.

 

Trawa już się zieleni i zwierzęta wychodzą na łąkę. Zboża posiane jesienią już wzeszły i potrzebują składników odżywczych, dlatego rolnik rozsypuje na polu nawóz. Wiosna, to czas narodzin. W gospodarstwie rodzą się: kurczęta, cielęta i źrebięta.

 

Dziecko wchodzi do środka, gdzie leży żółta kartka i mówi: lato. Wykonujemy czynności pasujące do wysłuchanego tekstu.

 

Lato na wsi to czas żniw czyli ścinania i zbierania zboża, sianokosów i wielu innych prac. Sąsiedzi pomagają sobie nawzajem. Gospodyni w warzywniku zbiera pomidory, fasolkę i sałatę. Zrywa się część najmniejszych jabłek, aby pozostałe były dorodniejsze.

 

• Stary Donald farmę miał – zabawa przy piosence:     https://youtu.be/KITSIpt5GzA

  

Teraz już wiecie jak wygląda praca na polu w każdej z pór roku. Możemy zatem zabrać się do wykonania plakatu pt . „Jak wygląda pole wiosną, latem, jesienią i zimą?”

 

Usiądźcie teraz na dywanie. Rodzic narysuje duże koło na arkuszu papieru, podzieli koło na cztery części, mówiąc dzieciom: Jedna część to wiosna, druga – lato, trzecia- jesień, a czwarta – zima.  Zadaniem dzieci jest narysowanie i wyklejenie poszczególnych części tak, aby przedstawiała daną porę roku.

 

  Kochane dzieciaczki, niestety musimy się już pożegnać, życzymy Wam przyjemnej zabawy i pamiętajcie, że na wsi jest zawsze bardzo dużo pracy, jednak zmienia się ona w zależności od pory roku. Wy również nie zapominajcie o obserwacji i podlewaniu swojej rzeżuchy. Do usłyszenia jutro, całujemy Was mocno. Pa, pa

 

Drodzy Rodzice prosimy, przygotujcie na jutro następujące składniki i naczynia:

 

1 kg mąki, 2 saszetki suchych drożdży, litr wody, 2 łyżki cukru, 1,5 łyżeczki soli, otręby, pestki słonecznika, pestki dyni, masło do posmarowania foremek, prostokątne formy, ściereczka, duża miska, duża łyżka do mieszania.

 

 

 

Środa 15.04.2020r.

 

 

 Witamy bardzo serdecznie wszystkie dzieci z grupy „Kotki”, „Puchatki” i   „Krasnoludki”!

 

Dzisiejsze zajęcia rozpoczniemy od zabawy przy piosence „Stary Donald farmę miał”. Link do piosenki: https://youtu.be/KITSIpt5GzA

 

 

Ponieważ w tym tygodniu rozmawiamy o pracy rolnika, więc i Wy dziś założycie swoją własną, małą uprawę. Mamy na myśli tutaj uprawę rzeżuchy. Będziecie dokładnie obserwować, jak z nasion wyrastają małe korzonki. Następnie zobaczycie zielone kiełki.

Przygotujcie plastikowy talerzyk, kawałek waty, pół kubeczka wody, nasiona rzeżuchy. Ułóżcie grubą warstwę waty na talerzu, nasypcie na dłoń nasiona rzeżuchy następnie rozsypcie je równomiernie na wacie, a gdy to zrobicie podlejcie wodą z kubeczka i ustawcie  swoje uprawy na parapecie.  Pamiętajcie, aby każdego dnia podlewać i obserwować zmiany. Gdy już nasze uprawy są przygotowane przystąpimy do ćwiczeń ruchowych.

 

 

– „Maszyny rolnicze” – stoimy obok siebie. Na sygnał podany przez rodzica, np. traktor, kombajn, wóz z koniem,  głosem i ruchem naśladujemy maszyny rolnicze, następnie łączymy się z innymi domownikami w pary i przemieszczamy się po całym mieszkaniu.

 

 

– „Bociany” –chodzimy po obwodzie koła, podnosząc wysoko kolana i klaszcząc w dłonie, ręce mamy wyprostowane. Podczas wykonywania tych gestów mówimy kle, kle…

 

 

– „Berek kucany” –  poruszajcie się w dowolny sposób po całym pokoju w rytm tamburyna( jeśli nie posiadamy tamburyna rodzic klaszcze w dłonie) . Gdy tamburyn milknie,  przykucamy – kto się spóźni, wykonuje trzy przysiady. Zabawę należy powtórzyć kilkakrotnie.

 

 

Mamy nadzieję, że ćwiczenia się podobały. Nadszedł jednak  czas na rozwinięcie również sprawności manualnej naszych dłoni i naszej wyobraźni. Większość z Was ma swój ogródeczek, w którym niebawem wyrosną różne warzywa. My dziś zaprojektujemy „Wymarzony ogródek” – wykonamy  makietę z plasteliny. Prosimy, aby w razie potrzeby rodzice udzielili pomocy w szczególności naszym młodszym milusińskim. Prosimy o przygotowanie tekturowej podkładki, plasteliny; tektury, kolorowego papieru, materiałów przyrodniczych, np. szyszek, igieł sosny.

 

Siadamy wygodnie przy stoliku, mamy tekturową podkładkę, na której będziecie wykonywać projekt ogródka. Pamiętajcie, że w ogródku  mogą znajdować się trawa, kwiaty, krzewy, drzewa.  Liczymy na to, że Wasze makiety ogródków będą pięknie wyglądać i wyślecie nam ich zdjęcia. Życzymy przyjemnej zabawy i czekamy na Was jutro. Pa, pa trzymajcie się cieplutko.

 

 

Wtorek 14.04.2020r.

 

 

Dzień dobry kochani.

Co tam u Was słychać? Jak minęły Wam święta?

Mamy nadzieję, że odpoczęliście i nie przejedliście się świątecznymi smakołykami.

Bardzo dziękujemy Zuzi i Ani za zdjęcia zajączka i koszyczka. Śliczne.

Gotowi do pracy? Więc zaczynamy. Dzisiaj „odwiedzimy babcię i dziadka na wsi”, bo w tym tygodniu poznawać będziemy pracę rolnika.

Na początek jak zwykle wyglądamy przez okno i pokazujemy odpowiedni do pogody obrazek (załącznik nr 1)

Na pewno każdy z Was wie jak wygląda wieś i co tam można zobaczyć. Popatrzcie jednak  uważnie na ilustrację (załącznik nr 2) i spróbujcie nam odpowiedzieć na pytania:

       Czy byliście kiedyś na wsi?

·       Jakie zwierzęta można tam spotkać?

·        Na co trzeba zwracać uwagę, gdy podchodzi się do zwierząt?

·       Czy można podchodzić do zwierząt, których się nie zna?

·       Czy można podchodzić do zwierząt od tyłu?

·       Czy mieliście kiedyś jakąś przygodę związaną ze zwierzętami na wsi?

Brawo, wiecie już prawie wszystko.

 

 

Posłuchajcie więc teraz piosenki:

https://chomikuj.pl/nasza_muzyka/piosenki+-+grupa+Misie/Jarzynowy+w*c3*b3z,2183104521.mp3(audio)

 

 

Jarzynowy wóz

sł. Maria Szypowska, muz. Edward Pałłasz

 Ref.: Jechał, jechał wóz,

smaczne rzeczy wiózł

 tur, tur, tur, turkotał,

      smaczne rzeczy wiózł.

I.Tu marchew czerwona,

 kapusta zielona,

rzodkiewek różowe kuleczki,

 w słonecznym kolorze słonecznik.

Ref.: Jechał, jechał wóz…

 II.Tu strączki fasoli i bobu do woli,

 szpinaku zielona tam fura,

i burak pąsowy jak burak.

 Ref.: Jechał, jechał wóz…

Słuchaliście uważnie? Odpowiedzcie więc na pytania:

       Co wiózł wóz?

       Jak możemy to nazwać jednym słowem?

       A wiecie skąd się biorą warzywa?

 

 

Poruszajmy się teraz troszkę przy naszej piosence żeby nabrać siły przed kolejnymi zadaniami.  Spróbujmy też wspólnie zaśpiewać .

Naśladujemy wsiadanie na wóz( podnosimy wysoko nogi i przykucamy). Łapiemy lejce, wstajemy i wołamy: „wio, wio, wio”. Biegamy po pokoju ostrożnie i podskakujemy jak koniki.

 A teraz usiądźcie i powiedzcie proszę:

·       o czym trzeba pamiętać, gdy ma się zwierzę?

·       czy wszystkie zwierzęta możemy karmić w ten sam sposób?

Posłuchajcie wiersza:

„Jak kotek zwierzęta mlekiem częstował” (H.Bechlerowa)

 

 

To jest Filik – kotek bury.

 Ma wąsiki i pazury. 

 Dobry jest ten kotek Filik: chce, by wszyscy mleko pili.

 Stanął Filik przy kurniku. 

 – Czy chcesz mleka, koguciku?

  Lecz kogucik z kurką czarną na śniadanie jedli ziarno.

- zgadnijcie  jakie zwierzęta jedzą ziarno? (kury, indyki, kaczki, gęsi)

 

 

Koło żłobu stoi konik.

 Filik ładnie się ukłonił. 

– Lubisz mleko? 

– Nie, ja rano smaczny owies jem i siano.

-jakie zwierzęta jedzą siano? (krowy, kozy, owce, konie)

 

 Do królika kotek podszedł. 

 – Pij, pij mleczko, bardzo proszę!

  Ale królik siadł pod drzewkiem: chrupu, chrupu – gryzł marchewkę.

 - jakie zwierzęta jedzą marchewkę? (króliki, krowy, konie, kozy)

 

  Przed gołąbkiem Filik staje, słodkie mleko mu podaje. 

 – Wypij mleczko sam, Filiku, ja mam groszek w gołębniku.

- co jedzą gołębie i inne ptaki?

 

Więc do krówki poszedł kotek.

 – Czy na mleko masz ochotę? 

 – Nie, Filiku, bo ja przecież jem zieloną trawkę w lecie.

- jakie zwierzęta jedzą latem trawę? (krowy, kozy, owce, konie)

 

Koło furtki kózka biała także mleka pić nie chciała.

  – Zabierz sobie kotku dzbanek! Ja jem liście kapuściane.

 -co jedzą kozy? (siano, marchew, kukurydzę, groch)

 

 Poszedł kotek do motyla i dzbanuszek mu nachyla.

  Ale motyl tam na łące pije z kwiatka sok pachnący.

 -co jedzą motyle? (nektar, pyłek kwiatowy, soczyste owoce , które spijają za pomocą trąbki)

 

Teraz kotek mleko niesie do wiewiórki w ciemnym lesie.

 Na sosence wiewióreczka gryzie orzech, nie chce mleczka.

-co je wiewiórka? (orzechy, ukryte w szyszkach nasiona drzew iglastych, nasiona drzew liściastych – żołędzie, nasiona klonu, jagody, młode pąki, grzyby)

 

 Wraca kotek. Koło płotka na ścieżynce jeża spotkał. 

 Jeżyk woła go z daleka:  – Bury kotku, daj mi mleka! O, bo jeże, tak, jak kotki, bardzo lubią mleczko słodkie.

- co je jeż? (owady, dżdżownice, żaby, małe gady, młode ptaki i myszy, ptasie jaja. Piją mleko matki– bo są ssakami. Nie można jednak karmić ich krowim mlekiem – choć bardzo go lubią, dostają po nim biegunki).

Podobał wam się wierszyk. Wiecie już co jedzą różne zwierzątka. Super. Kto jeszcze ma siłę i chęci może wykleić postać kotka (załącznik nr 3)

Wykorzystaj to co masz w domu ( kawałki wełny, plastelinę, bibułę itp.) Gdy skończysz pokaż nam swoją pracę.

Do jutrzejszych zajęć prosimy o przygotowanie tekturowej podkładki, plasteliny; tektury, kolorowego papieru, materiałów przyrodniczych, np. szyszki, igły sosny. Potrzeby będzie również plastikowy talerzyk, kawałek waty; pół kubeczka wody, nasiona rzeżuchy

 

 

 Miłej zabawy i do jutra.

      Wasze panie. 

 

 

Piątek 10.04.2020r.

 

 

 Hej, hej kochani to już nasze ostatnie spotkanie przed świętami.

Dzisiaj troszkę krócej  bo przecież musicie  pomóc rodzicom w świątecznych przygotowaniach.

Na początek sprawdźmy jak zawsze co słychać za oknem? Wskażcie odpowiedni obrazek (załącznik nr 1)

A może zgadniecie jeszcze jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia.

Teraz wstańcie.  Czas się troszkę poruszać. Posłuchajcie wiersza i ćwiczcie:

 

Ręce do góry, nóżki prościutkie,

tak ładnie ćwiczą dzieci malutkie.

Teraz ramiona w dół opuszczamy

i kilka razy tak powtarzamy.

Teraz się każdy robi malutki,

to proszę państwa są krasnoludki.

Następnie na jednej nodze stajemy,

bo jak bociany chodzić umiemy.

W górę wysoko piłeczki skaczą,

takie piłeczki – chyba coś znaczą?

Powoli powietrze noskiem wdychamy

i delikatnie ustami wypuszczamy.

Super, świetnie sobie poradziliście.

A teraz zagadki. Zobaczymy czy dobrze zapamiętaliście ciekawostki o świętach z minionego tygodnia.

 

Wielkanocna zupa,
w niej kiełbaska pływa.
Jest tam też jajeczko,
żółte jak słoneczko.

 

Co to za gałązka,
co kotków ma bez liku
i chociaż nie zamruczy –
miła jest w dotyku?

 

Leży w koszyczku
pięknie wystrojone,
malowane, pisane,
drapane lub kraszone.

 

Jeden taki dzień
w całym roku mamy,
że gdy nas obleją,
to się nie gniewamy.

 

Ukrywa w Wielkanoc słodkości różne,
więc każde dziecko na niego czeka.
Zobaczyć go jednak - wysiłki to próżne,
bo on susami – kic! Kic! Ucieka.

 

Potulne zwierzątko
z masła ulepione,
małą chorągiewką
wdzięcznie ozdobione.

 

Mały, żółty ptaszek
z jajka się wykluwa,
zamiast piór ma puszek,
więc jeszcze nie fruwa.

Wyrośnięta pani,
lukrem jest polana.
Na świątecznym stole
pyszni się od rana.

Kiedy się w Wielkanoc
jajkiem wymieniamy,
mówiąc miłe słowa,
bliskim je składamy.

 

 

Wiklinowy koszyk
pięknie ozdobiony,
święconymi produktami
po brzegi wypełniony.

 

 

Pięknie wszystko zapamiętaliście.

 

Pokażemy Wam jeszcze bardzo łatwy sposób na przygotowanie świątecznej dekoracji.

Jeśli chcecie możecie się pobawić. Zrobimy wielkanocne zajączki.

1.     Zajączek z jajka. Przygotuj jajko ugotowane na twardo, kolorową serwetkę i wstążeczkę lub sznurek. Oczka, nosek i wąsiki możesz narysować mazakiem lub wyciąć z papieru kolorowego i nakleić ( załącznik 2,3,4)

2.     Zajączek z papieru. Przygotuj  kolorową kartkę z bloku technicznego lub fizelinę. Odrysuj na niej swoją dłoń i wytnij ją. Sklej wg. wzoru i narysuj lub naklej oczka i nos (załącznik 5,6,7,8) Możesz dokleić marchewkę wyciętą z papieru.

 

Gotowe dekoracje możesz postawić w swoim pokoju lub włożyć do wielkanocnego koszyczka. Zrób zdjęcie i pochwal się swoją pracą.

Chętne dzieci mogą także zrobić zdjęcie swoich wielkanocnych koszyczków i  nam pokazać.

 

Dziękujemy Wam za dzisiejszą zabawę. Zobaczymy się po świętach.

Odpocznijcie i nabierzcie energii.

 

Życzymy Wam

 zdrowych, radosnych i pięknych

ŚWIĄT WIELKANOCNYCH.

 

 

 

 

Czwartek 09.04.2020r.

 

 

 Cześć kochani.

Wyspani? Wypoczęci? Więc zaczynamy.

Co tam u Was dzisiaj za oknem słychać? Pokażcie właściwy obrazek (załącznik nr 1)

Coraz bliżej święta. Chyba już wszystko o nich wiecie. Mamy nadzieję że dużo zapamiętaliście.

Dzisiaj jeszcze troszkę pobawimy się w temacie świąt.

Dlaczego? Bo będziemy bawić się z jajkiem. Poproście mamę o jajko ugotowane na twardo. 

Super, to zaczniemy od ćwiczeń z jajkiem. Wstańcie i poruszajcie się zgodnie z poleceniem.

 

1.       Trzymaj jajko przed sobą oburącz.

2.       Podnieś jajko nad głowę trzymając je oburącz.

3.       Trzymaj jajo oburącz za plecami.

a) Trzymaj jajko z lewej strony ciała.

b) Trzymaj jajko z prawej strony ciała.

4.       Trzymaj jajko oburącz. Połóż je pod swój podbródek.

5.       Trzymaj jajko oburącz pomiędzy kolanami.

 Zabierz ręce i trzymaj je tylko swoimi kolanami.

6.       Trzymaj jajko tylko łokciami.

7.       Trzymaj jajko tylko nadgarstkami.

8.       Trzymaj jajko tylko wnętrzami dłoni.

Trzymaj jajko wnętrzem jednej dłoni i kciukiem drugiej; zmień dłonie.

9.       Użyj tylko cztery palce każdej ręki do trzymania jajka.

 Użyj tylko trzy palce każdej ręki do trzymania.

 Użyj tylko dwa palce każdej ręki do trzymania.

 Użyj tylko jednego palca każdej ręki do trzymania.

10.     Trzymaj jajko w lewej ręce.

 Podnieś teraz lewą dłoń tak wysoko, jak tylko możesz - ponad głowę.

 Powtórz ćwiczenie z prawą ręką.

11.     Trzymaj jajko w lewej ręce.

Trzymaj lewą dłoń tak nisko, jak tylko możesz.

Powtórz ćwiczenie z prawą ręką.

12.     Trzymaj jajko oburącz najdalej jak możesz przed sobą.

Stój tylko na lewej nodze trzymając jajko wyciągnięte przed sobą.

Stój tylko na prawej nodze trzymając jajko wyciągnięte przed sobą.

13.     Połóż jajko na czubku głowy

14.     Stań na jednej nodze i połóż jajko na kolanie uniesionym do góry.

15.     Zmień nogę i połóż jajko na drugim kolanie.

Mamy nadzieję że jajko przetrwało nasze ćwiczenia i jest całe.

Usiądźcie teraz i posłuchajcie jeszcze wierszyka  Jana Brzechwy „Jajko”

 

https://www.youtube.com/watch?v=ww-ltffu_XE

 

•         Podoba wam się wiersz?

•         Kto jest bohaterem wiersza?

•         Jakie było jajko?

•         Co się z nim stało?

•         Czy zachowanie jajka było dobre?

 

Jeśli chcecie to teraz możecie   jajko  z którym ćwiczyliście ozdobić według własnego pomysłu. Można je pomalować farbami, mazakami, okleić różnymi ozdobami itp.

Gdy jajko będzie gotowe zróbcie zdjęcie i pokażcie wszystkim. Możecie je umieścić w stroiku na świątecznym stole w waszym domu. Czekamy na wasze pomysły.

I jeszcze dla chętnych zadanie na popołudnie.

Poprawiamy kontury jajka i szlaczki ołówkiem lub kredką i kolorujemy je  (załącznik nr 2).

 

 

 

Środa 08.04.2020r.

 

 

 Witamy nasze kochane dzieciaczki. Cieszymy się, że kolejny dzień możemy być z wami. Podczas dzisiejszego spotkania dowiemy się co ma wspólnego jajko z Wielkanocą. Dawno temu ludzie uważali jajko za coś wyjątkowego. Wykluwa się z niego pisklę, pojawia się więc na świecie nowe życie. Dlatego też jajko stało się symbolem życia, odrodzenia i przypomina o zmartwychwstałym Chrystusie. Zwyczaj malowania jajek  jest znany od dawna. Mamy kolorowe pisanki (ozdobione różnymi wzorami) i kraszanki (pomalowane na jeden kolor).

 

  • A teraz poproście rodziców o przeczytanie wierszyka ,,Wielkanocne pisanki’’

 

 

,,Czekam na Wielkanoc, na czekoladowe króliczki i kurki.

A! Jeszcze czekam na słodkie mazurki.

A przy tym wszystkim jestem wyjątkowo zadowolona,

bo mama będzie niezmiernie zdziwiona,

gdy zobaczy przeze mnie samodzielnie przygotowane

pisanki i kraszanki, pięknie malowane.

Są w paski i w kropki, z kwiatkami i jednolite,

wszystkie mają na sobie wzorki znakomite

Są przepiękne i koszyczku czekają na święta.

Dzięki nim każdy będzie o tradycji pamiętać,

by iść na wybitki. Wielkanocne, kolorowe jajka zdobywać.

Zadowolona będę jeszcze bardziej, gdy będę w tej grze wygrywać’’.

 

 

Teraz spróbujemy wspólnie odpowiedzieć na pytania:

-Jak się czuje dziewczynka oczekując na Wielkanoc?

-Co przygotowała na Wielkanoc?

-Jak wyglądają przygotowane przez dziewczynkę jajka? 

 

 


Popatrzcie na historyjkę obrazkową /załącznik1/. Spróbujcie razem z rodzicami ustalić kolejność wydarzeń i wspólnie opowiedzieć historyjkę. Na pewno wszystkie dzieci wspaniale poradziły sobie z tym zadaniem to teraz zabieramy się do malowania jajek. Zaznaczam, że musicie to robić pod opieką dorosłych. Potrzebne będą jajka ugotowane na twardo, barwniki do jajek, gorąca woda , ocet, łyżki, ręcznik papierowy. Do gorącej wody z zawartością  barwnika wkładamy jajka. Dodana do roztworu łyżka octu sprawi, że kolor utrzyma się dłużej i będzie bardziej wyrazisty. Po zabarwieniu jajek i osuszeniu ich na ręczniku możecie ozdobić wasze pisanki naklejkami z papieru samoprzylepnego. Mamy nadzieję, że wasze pisanki prezentują się wspaniale. A teraz zapraszamy was do wspólnej zabawy z rodzicami. Przygotujcie do wyboru (pisanki, jajka styropianowe , plastikowe lub jajka ugotowane na twardo).

 

 

Proponujemy wam kilka zabaw:

- zabawa ,,Ciepło, zimno’’ -dziecko zakrywa oczy, rodzic chowa jajko. Gdy dziecko jest daleko od schowanego jajka, rodzic mówi ,,Zimno’’. Gdy jest blisko mówi ,,Ciepło’’

- zabawa ,,Jajko na łyżce’’ -potrzebujemy dwie duże łyżki. Dziecko i rodzic ustawiają się naprzeciw siebie. Zadaniem uczestników zabawy jest przejść wyznaczoną trasę w taki sposób, aby nie zrzucić jajka z łyżki.

- zabawa ,,Jajka do koszyczka’’ rodzic wyznacza na podłodze za pomocą taśmy koło. Waszym zadaniem jest turlanie jajka do koła. Wygrywa ten, którego jajko pierwsze trafi do obręczy.

- zabawa ,,Kto dalej’’  dziecko mocno popycha jajko ugotowane na twardo. Wygrywa ta osoba, której jajko poturlało się najdalej.

- zabawa ,,Wybitki’’ do tej zabawy potrzebujemy pisanki. Dziecko stuka delikatnie czubkiem pomalowanego jajka o jajko przeciwnika. To dziecko, którego skorupka jajka pęknie , przegrywa i oddaje swoje jajko przeciwnikowi. Wygrywa ta osoba która zebrała najwięcej jajek, bo to ona miała jajko o najtwardszej skorupce.

 

 

Mamy nadzieję, że podobały wam się zabawy. Popatrzcie teraz na obrazek /załącznik 2/, który przedstawia stół wielkanocny. Spróbujemy wspólnie wymienić  potrawy, które postawimy na świątecznym stole. Na pewno będą jajka faszerowane, barszcz biały, chrzan, biała kiełbasa, babka wielkanocna, mazurek. Potraficie już wymienić  nazwy tradycyjnych potraw świątecznych , to mamy dla was zadanie / załącznik 3/. Na rysunku przedstawiającym stół wielkanocny brakuje kilku elementów. Połączcie brakujące elementy z miejscem, gdzie powinny się znajdować. 

 

 

Dekoracją Świąt Wielkanocnych są  zajączki, baranki, kurczątka, pisanki. Zachęcamy was do robienia własnych  świątecznych ozdób. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas.

Do zobaczenia jutro.

 

Wtorek 07.04.2020r.

 

 Witamy kochane przedszkolaki z grupy ,,Kotków’’, Puchatków’’ i ,,Krasnoludków’’. To już kolejne nasze spotkanie. Wkrótce Wielkanoc. Dzisiaj porozmawiamy sobie o zwyczajach świątecznych.  Poproście  teraz rodziców o przeczytanie opowiadania A. Galicy,,Bajeczka wielkanocna’’.

 

,,Wiosenne słońce tak długo łaskotało promykami gałązki wierzby, aż zaspane wierzbowe Kotki zaczęły wychylać się z pączków. Jeszcze chwilkę- mruczały wierzbowe Kotki- daj nam jeszcze pospać, dlaczego musimy wstawać? A słońce suszyło im futerka, czesało grzywki i mówiło: Tak to już jest, że wy musicie być pierwsze, bo za parę dni Wielkanoc, a ja mam jeszcze tyle roboty. Gdy na gałęziach siedziało już całe stadko puszystych Kotków, Słońce powędrowało dalej. Postukało złotym palcem w skorupkę jajka- puk, puk i przygrzało mocno. Stuk- stuk- zastukało coś w środku jajka i po chwili z pękniętej skorupki wygramolił się malutki Kurczaczek. Słońce wysuszyło mu piórka, na głowie uczesało mały czubek i przywiązało czerwoną kokardkę. Najwyższy czas- powiedziało- to dopiero byłoby wstyd, gdyby Kurczątko nie zdążyło na Wielkanoc. Teraz Słońce zaczęło rozglądać się dookoła po łące, przeczesywało promykami świeżą trawę, aż w bruździe pod lasem znalazło śpiącego Zajączka. Złapało go za uszy i wyciągnęło na łąkę. Już czas, Wielkanoc za pasem- powiedziało Słońce- a co to by były za święta bez wielkanocnego Zajączka?. Popilnuj Kurczaczka, jest jeszcze bardzo malutki a ja pójdę obudzić jeszcze kogoś. Kogo? Kogo? A Słońce wędrowało po niebie i rozglądało się dokoła, aż zanurzyło złote ręce w stogu siana i zaczęło z kimś rozmawiać. Wstawaj śpiochu- mówiło- baś, baś, już czas, baś, baś. A to ,,coś’’ odpowiedziało mu głosem dzwoneczka: dzeń- dzeń, dzeń- dzeń. Zajączek z Kurczątkiem wyciągali z ciekawości szyje, a wierzbowe Kotki pierwsze zobaczyły że to ,,coś’’ ma śliczny biały kożuszek i jest bardzo małe. Co to? Co to?- pytał Zajączek. Dlaczego tak dzwoni?- pytał Kurczaczek. I wtedy Słońce przyprowadziło do nich małego Baranka ze złotym dzwoneczkiem na szyi. To już święta, święta, święta- szumiały wierzbowe Kotki, a Słońce głaskało wszystkich promykami.’’

 

A teraz spróbujemy  odpowiedzieć na pytania:

- Kogo obudziło  wiosenne Słonko?

- Dlaczego Słońce ich obudziło?

-Pokażcie gałązkę wierzby. Z tych gałązek z ,,kotkami’’ zrobimy  palmy wielkanocne, które poświęcimy w Niedzielę Palmową. A Kurczaki, Zajączki, Baranki, to symbole Świąt które ozdobią stół wielkanocny.

 

 

Zapraszamy was do wspólnej zabawy ruchowej. Będziemy naśladować różne zwierzątka :

-Chodzimy jak kwoka z kurczątkami i wydajemy odgłosy ko, ko, ko,

-Skaczemy jak świąteczny zajączek  kic, kic, kic,

-Naśladujemy pisklaka, który wykluł się z jajka pi, pi, pi

-Biegamy na czworakach jak baranki bee, bee, bee,

Mamy nadzieję, że podobała wam się zabawa. 

 

W Wielką Sobotę poświęcimy wielkanocne koszyki, które wypełnimy różnymi pokarmami. Włożymy do koszyczków:

-malowane jajka ,,pisanki’’, ,,kraszanki’’, które są symbolem odradzającego się życia,

-chleb, który ma zapewnić ludziom dobrobyt i pomyślność,

-sól, chroni przed zepsuciem i złem,

-chrzan, który ma zapewnić zdrowie i sprawność,

-kiełbasa, zapewni zdrowie,

-wielkanocna babka, która jest symbolem umiejętności i dostatku,

-baranek z czerwoną chorągiewką , symbol Jezusa Chrystusa.

Wasze koszyczki  ze święconką na pewno będą prezentować się wspaniale.

A teraz mamy dla was zadanie. Popatrzcie na obrazek (załącznik 1). Waszym zadaniem będzie wskazać te rzeczy, które święci się na Wielkanoc.  Gdyby wam się troszkę nudziło, możecie pokolorować koszyczek wielkanocny (załącznik 2).

 

 

Dziękujemy za wspólnie spędzony czas. Ściskamy was mocno.

 

 

 

 

Poniedziałek 06.04.2020r.

 

 

Witamy nasze kochane Kotki, Krasnoludki i Puchatki!!!

 

Cieszymy się, że kolejny dzień możemy być z wami. Wielkimi krokami zbliżają się do nas Święta Wielkanocne. Jak wyglądają przygotowania do świąt w waszych domach? Na pewno każda mama robi porządki, tata chodzi na zakupy, odkurza mieszkanie, myje samochód a Wy pomagacie ścierać kurze, sprzątać zabawki, piec babeczki i inne wspaniałe pyszności, które znikną z wielkanocnego stołu. Jesteśmy pewne, że ten tydzień będzie bardzo pracowity. Abyście jednak nie zapomniały o przedszkolu mamy dla Was trochę zabaw w tym tygodniu. Dzisiaj poznamy wielkanocną piosenkę ,,Wełniany baranek’’.

 

·       Poproście rodziców o puszczenie piosenki:

 

https://www.youtube.com/watch?v=6xpm8tTKdCQ

 

Ten mały nasz baranek

wszyściutko ma wełniane.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

Wełniane ma trzewiczki,

wełniane rękawiczki.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

Co tu robisz, baranku?

Chłodno dzisiaj od ranka,

chmurki w niebie jak pianka.

Lali la, lali la, la la.

 

Wełniane masz trzewiczki,

wełniane rękawiczki.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

Ten mały nasz baranek

wszyściutko ma wełniane.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

W kołnierzu futra pełnym

ma łepek cały z wełny.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

Ślicznie ci jest, baranku,

w tym wełnianym ubranku,

ślicznie ci jest, baranku.

Lali la, lali la, la la.

 

W kołnierzu futra pełnym

masz łepek cały z wełny.

Lali la, lali la, lali la.

Lali la, lali la, lali la.

 

Teraz spróbujemy odpowiedzieć na pytania:

-W co był ubrany baranek?

-Z czego ma łebek?

 

·       Drogie dzieci poproście wszystkich domowników do wspólnej zabawy.

 

Pierwsza zwrotka- poruszamy się w prawo po obwodzie koła

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami

Druga zwrotka- poruszamy się w lewo po obwodzie koła

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami

Trzecia zwrotka- idziemy do środka, wysoko unosząc ręce i wracamy na miejsce

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami

Czwarta zwrotka- poruszamy się w prawo po obwodzie koła

Refren -zatrzymujemy się i machamy rękami

Piąta zwrotka- poruszamy się w lewo po obwodzie koła

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami

Szósta zwrotka- poruszamy się w prawo po obwodzie koła

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami

Siódma zwrotka- idziemy do środka wysoko unosząc ręce i wracamy na miejsce

Refren-zatrzymujemy się i machamy rękami

Ósma zwrotka- poruszamy się w lewo po obwodzie koła

Refren- zatrzymujemy się i machamy rękami.

 

·       Trochę potańczyliśmy, to teraz poproście rodziców o zgromadzenie rekwizytów związanych ze świętami (kurczak, zajączek czekoladowy, baranek cukrowy, pisanki). Posłuchajcie zagadek czytanych przez dorosłych a wy drogie dzieci odgadujcie i pokazujcie  rozwiązanie zagadek:

 

- Wykluły się z jajek, są żółciutkie całe

  Będą z nich kogutki, albo kurki małe./kurczak/

 

- Zjedz mu długie ucho lub kawałek głowy,

  bo pyszny jest bardzo i czekoladowy. /zajączek z czekolady/

 

- Ma złociste rogi i kożuszek biały

  Nie biega po łące, bo z cukru jest cały.  /baranek cukrowy/

 

- Zrobione z wydmuszek, pięknie malowane,

w szlaczki kolorowe albo nakrapiane /pisanki/

 

Myślę, że zagadki już rozwiązane. Mamy dla was  następne zadanie. Popatrzcie na kolorowankę – baranka. (Załącznik1) Waszym zadaniem będzie wykleić obrazek. Możecie do tego wykorzystać watę, płatki kosmetyczne, ręcznik papierowy. Liczymy na to, że pochwalicie się swoimi pracami. Do zobaczenia jutro. Pa, pa.

 

 

 

Piątek 03.04.2020r.

 

 Witajcie kochane przedszkolaki!!!

 

Mam nadzieję, że się wyspaliście i macie dobre humory. To już ostatni dzień, w którym pomówimy sobie o zwierzętach z wiejskiego podwórka, a od poniedziałku będziemy zajmować się nadchodzącymi Świętami Wielkanocnymi.

Tak więc zaczynamy!!!

Jak co dzień, wyjrzyjcie przez  okno, jaka jest pogoda? Pokażcie obrazek który pokazuje to co widać za oknem (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie, jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

·       Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie:

 

 

Odgadnijcie, które zwierzę wydaje taki dźwięk i pokażcie go na obrazku. Jeśli znacie nazwy pozostałych zwierząt, których odgłosów nie usłyszeliście, wymieńcie je i spróbujcie naśladować dźwięki, które wydają.

 

I.                „Skąd się bierze mleko?”

SUPER na pewno świetnie Wam poszło, teraz popatrzcie na obrazek (załącznik nr 2) i odpowiedzcie na pytania:

 

- Co to jest?

- Skąd mamy mleko?

 

Tak, macie rację mleko mamy od krowy. Jednak zanim kupimy mleko w sklepie musi być ono odpowiednio przygotowane. Popatrzcie na obrazek, który pokazuje nam skąd się bierze mleko sprzedawane w sklepie (załącznik nr 3)

Proszę rodziców, aby opowiedzieli dziecku o etapach produkcji mleka i aby zwrócili uwagę dziecka na żywienie krów (latem świeża trawa, zimą siano i inna pasza oraz świeża woda), na dojenie (kiedyś ręcznie, a współcześnie maszynami: elektrycznymi dojarkami), transport mleka w chłodniach cysternach, produkcję różnych artykułów mlecznych, które następnie trafiają do sprzedaży. DZIĘKUJE!!!

Teraz, gdy już wiecie skąd się bierze mleko w sklepach zapraszam Was do kolejnej zabawy. Troszkę się poruszamy.

 

·        „Zabawa w kolory” – zabawa ruchowa

Link do piosenki:

https://www.youtube.com/watch?v=hMl74Mm6tgU

Dziecko przy muzyce spaceruje po pokoju, gdy rodzic zatrzymuje muzykę podaje nazwę koloru a zadaniem dziecka jest ten kolor jak najszybciej odnaleźć i go dotknąć. Zabawę powtarzamy a za każdym razem podajemy dziecku nazwę innego koloru.

Świetnie, ruch to zdrowie jednak żeby być zdrowym trzeba też jeść zdrowe pokarmy? Do takich pokarmów należą produkty mleczne czyli takie, które robi się z mleka. Poproście rodziców aby przeczytali wam wiersz, a dowiecie się jakie.

 

 

Bożena Forma

„Przetwory z mleka”

Na zakupy wyruszamy,

dużą torbę zabieramy.

Trzeba kupić serek biały

i ser żółty w dziury cały.

Smaczny jogurt waniliowy,

naturalny, truskawkowy.

I koniecznie też maślankę,

ser topiony i śmietankę.

Różne są przetwory z mleka,

zatem niechaj nikt nie zwleka.

Dnia każdego – to zasada,

coś z nabiału niechaj zjada.

 

Jeśli uważnie wysłuchaliście wiersza to proszę odpowiedzcie teraz na moje pytania:

– Jakie zwierzęta dają mleko?

– O jakich przetworach z mleka była mowa w wierszu?

– Kto z was zjada codziennie coś z nabiału?

– Dlaczego trzeba jeść mleczne produkty?

Na pewno bez problemu odpowiedzieliście na moje pytania. Teraz poproście rodziców aby pokazali wam produkty mleczne, które znajdują się w waszej lodówce. Nazwijcie je a jeśli to możliwe i macie ochotę któregoś spróbować, poproście o to rodziców.

Prawda, że dobre.

Na dziś wystarczy. Dziękujemy za wspólną zabawę.

Gdyby w sobotę albo niedzielę bardzo Wam się nudziło możecie razem z rodzicami zrobić koktajl z jogurtu naturalnego i dowolnych owoców albo pokolorować obrazek (załącznik nr 4) przedstawiający produkty mleczne a efektami waszej pracy (zdjęcia) pochwalić się w komentarzu.

Odpocznijcie i nabierzcie sił bo w poniedziałek znów się bawimy.

 

 

Ściskamy Was bardzo mocno, bądźcie zdrowi.

 

 

Czwartek 02.04.2020r.

 

 Hej, hej najmłodsze przedszkolaki !!!

 

Jak  się dzisiaj czujecie?

Jesteście wyspani i nastroje Wam dopisują?

A co tam dzisiaj u Was za oknem słychać?

Spróbujcie powiedzieć jaka dziś pogoda i pokażcie pasujący do niej obrazek (załącznik nr 1)

A może ktoś z Was wie jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

 

  

I.   Na początku naszych dzisiejszych zajęć troszeczkę się poruszamy.

 

„Kotek na spacerze” – zabawa z ruchowa z elementami czworakowania według Kazimiery Wlaźnik.

Rodzic wystukuje rytm np. dłońmi (klaszcząc), sztućcami uderzając w garnek itp. Dziecko czworakuje w różnych kierunkach po pokoju. Gdy rodzic przestaje grać, prosi, by dziecko-kotek przeciągało się, robiło koci grzbiet i miauczało. Następnie ponownie zaczyna grać. Zabawa powtarzana jest kilka razy.

 

II.    „Czyje to jajko?”

 

Kochani, teraz usiądźcie wygodnie popatrzcie na obrazek (załącznik nr 2) i powiedzcie mi:

·       Co to jest?

·       Czy wiecie, jaki ptak zniósł to jajko (kura)?

·       Jakie inne ptaki mogą mieszkać w gospodarstwach wiejskich lub farmach?  Dla ułatwienia zerknijcie na ilustrację (załącznik nr 3) i podajcie nazwy tych ptaków (gęś, kura, kaczka, przepiórka, indyk, struś).

·       Jak myślicie, którego ptaka jajko jest mniejsze od jaja kurzego (przepiórka) a, jajo którego z tych ptaków jest największe (struś)? Jeśli ciężko jest wam odpowiedzieć na to pytanie to zerknijcie na ilustracje (załącznik nr 4) i spróbujcie dopasować jajka do ptaków, które je zniosły.

 

 

Tak, kochani najmniejsze jest jajko przepiórki, a największe strusia. Chcę wam jeszcze powiedzieć, że jaja indyka i kaczki są podobnej wielkości, są nieco większe od jaja kurzego, ale mniejsze od jaja gęsi.

Teraz, gdy już wiemy co nie co, o wielkości i rodzajach jajek, muszę zadać wam jeszcze jedno pytanie: Czy lubicie jeść jajka? Jeśli tak, to brawo ponieważ jajka są bardzo zdrowe: wzmacniają nasz system odpornościowy, poprawiają pamięć, chronią wzrok, wzmacniają mięśnie oraz wzmacniają kości i zęby.

 

III.  Wiem, że wasza główka ciężko się  napracowała, więc aby troszkę odpoczęła pobawmy się w kolejną zabawę.

 

„Jajko” – masaż relaksacyjny.

Dziecko siedzi przed rodzicem, który czyta wierszyk i wykonuje podane ruchy na plecach dziecka, pokazując w powietrzu ruchy, które mają być wykonane. Zabawę można powtórzyć kilka razy, można również zamienić się z dzieckiem tak aby to ono wykonywało podane ruchy.

 

A to co? A to co?

Jajko drogą szło.  (dzieci stukają palcami od dołu pleców ku górze)

Napotkało „patelnię”.  (na czubku głowy robią okrężny ruch dłonią zakończony lekkim stuknięciem)

I udaje jajecznicę. (wykonują ruch gładzący od czubka głowy ku dołowi)

 

 

  IV.    „Zróbmy pastę” – wykonanie pasty jajecznej.

 

Teraz, gdy już trochę się zrelaksowaliście, zabieramy się do pracy. Czy macie przygotowane ugotowane jajka, majonez i szczypiorek? Jeśli tak, to zrobimy pastę jajeczną na kanapki.

 

PAMIĘTAJCIE!!!

Aby przed przystąpieniem do pracy dokładnie umyć ręce. W czasie mycia rąk możecie wraz z rodzicami recytować rymowankę:

 

 

Moje ręce są dziś brudne.

Są na nich plamy trudne.

Woda po nich pięknie spływa.

Brzydkie plamy zmywa.

 

 

Gdy już umyliście ręce, poproście rodzica aby oskubał jajka z skorupki. Teraz na talerzyku rozgniećcie jajko widelcem (można zetrzeć jajka na tarce na drobnych oczkach lub drobno pokroić). Czy wasze jajka są już rozgniecione? Jeśli tak, to przełóżcie je do miski i dodajcie do jajek majonez, posiekany szczypiorek lub natkę pietruszki i dokładnie wymieszajcie składniki (do smaku można dodać odrobinę soli i pieprzu) i wasza pasta jest już gotowa. Teraz poproście rodzica o kromkę chleba lub bułkę, posmarujcie je pastą i już można próbować. Pamiętajcie aby po skończonej pracy i zjedzeniu kanapek pomóc rodzicom w sprzątaniu.

 

 

SMACZNEGO!!!   

 

 

Jeśli chcecie by wszyscy zobaczyli jak wyszła wam pasta, wyślijcie nam zdjęcie waszych kanapek.

Do zobaczenia jutro, pozdrawiamy i ściskamy Was mocno.

 

 

Środa 01.04.2020r.

 

 

 „Witamy wszystkich Was w ten radosny czas,

jedną ręką pomachamy, jednym oczkiem pomrugamy,

teraz sobie podskoczymy i cichutko już siedzimy”

 

Przed nami kolejny wspaniały dzień, więc zapraszamy wszystkie dzieci z grupy „Kotki”, „Puchatki” i „Krasnoludki ”do zabawy.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczniemy od utrwalenia słów i melodii piosenki „ Ptak Nijaki”.

Jesteśmy bardzo ciekawe, czy znacie i potraficie naśladować głosy zwierząt gospodarskich. Aby się o tym przekonać przygotowałyśmy dla was zabawę z naśladowaniem głosów „Jak robi krowa, jak robi koń….?”

Rodziców poprosimy o puszczenie nagrania: https://youtu.be/3oE8dF4HPAE.

 

Po usłyszeniu głosu zwierzęcia powiedzcie proszę, jakie to zwierzę, następnie próbujcie samodzielnie naśladować ten głos. Super! Słyszałyśmy Was bardzo głośno i wyraźnie….

Kochane dzieciaczki, przygotujcie sobie teraz kredkę w dowolnym kolorze i  spróbujcie zaprowadzić małego kurczaka do jego mamy, ale pamiętajcie, że może on iść tylko po żółtych ziarenkach. Narysujcie drogę, którą przebędzie kurczak. Załącznik nr 1.

Brawo! Gratulujemy!

Teraz porozmawiamy sobie troszeczkę o emocjach. Musicie wiedzieć, że emocjami są zarówno radość, strach, gniew, czy złość. Emocje odgrywają bardzo ważną rolę w naszym życiu, wskazują na to, co jest dla nas dobre, a co już niekoniecznie. W rozpoznaniu naszych emocji pomoże nam wierszyk „Dzień na wsi”.

 

„Dzień na wsi” Dominika Niemiec

 

Pobyt na wsi u dziadków to dopiero wyzwanie...

Dzień się tam zaczyna inaczej, wcześnie jest śniadanie.

Trzeba zadbać od rana o wszystkie zwierzęta,

o królikach, o świnkach, o owcach pamiętać.

Dać jeść i pić bez wyjątku

wszystkim w całym obrządku.

Owce wypuścić na hale,

to dla nich miejsce wspaniałe.

Już słychać radosne beczenie, chrumkanie,

to znaczy, że zwierzętom smakuje ich śniadanie.

Konie są w stajni bardzo szczęśliwe,

gdy im porządnie rozczeszę grzywę,

gdy je z czułością, dokładnie wyszczotkuję,

parskają głośno, mówiąc „dziękuję”.

W stajni, w chlewiku, na dworze, cały dzień trwa praca.

Dopiero gdy się ściemnia, z dziadkiem do domu wracam.

Jestem zmęczony, lecz wiem, że gdy zwierzętom troskę okażę,

sam kiedyś będę jak dziadek wspaniałym gospodarzem.

 

 

Rodziców poprosimy o przeczytanie przygotowanych przez nas pytań na temat wiersza: O jakim miejscu była mowa w wierszu? O kogo trzeba zadbać w  gospodarstwie? Jak trzeba zadbać o zwierzęta? Dlaczego trzeba dbać o zwierzęta? Czy praca na wsi jest lekka, przyjemna? Czy chcielibyście kiedyś pojechać na wieś i opiekować się zwierzętami? W czym moglibyście pomóc gospodarzowi na wsi?

Liczymy, że wierszyk dostarczył Wam wielu pozytywnych emocji. Ponieważ wspaniale poradziliście sobie z odpowiedziami przygotowałyśmy dla Was historyjkę obrazkową pasującą do treści wiersza - załącznik nr 2.

Zadaniem dziecka jest rozcięcie obrazków i ułożenie ich we właściwej kolejności, z jednoczesnym opowiadaniem, co się po kolei wydarzyło.

 

ZABAWA RUCHOWA  „Przechadzaj się jak kaczka”.

Plecy proste, nogi rozstawione, przenosimy ciężar ciała raz na jedną, raz na drugą stopę.

 

 

Po krótkiej przerwie na zabawę, nadszedł czas na wykonanie pracy technicznej „Marchewki dla królików”.

Prosiłyśmy wczoraj, aby przygotować potrzebne do zajęć materiały, jeśli je Państwo posiadacie, to przekażcie je dzieciom. A my krok, po kroku powiemy, co należy robić.

Dziecko otrzymuje arkusz przezroczystej folii – celofanu, pomarańczową oraz zieloną bibułę, taśmę klejącą i nożyczki. Dzieci zwijają folię w rożek i sklejają. Następnie oddzierają kawałki pomarańczowej bibuły, zgniatają ją i wrzucają do rożka. Gdy rożek jest prawie pełny, wkładają do niego pociętą w paski zieloną bibułę. Sklejają końcówkę rożka taśmą tak, by zielone paski bibuły wystawały z rożka, imitując natkę marchewki. Rodziców zachęcamy, aby w razie potrzeby pomogli swoim pociechom. Mamy nadzieję, że marchewki wyglądają przepięknie i niejeden królik miałby na nie ochotę. A my czekamy na zdjęcia waszych prac technicznych. Na dziś niestety to już koniec, czekamy na Was jutro. Pa, pa

 

Do jutrzejszych zajęć proszę przygotować 3-4 jajka ugotowane na twardo, majonez, szczypiorek lub natkę pietruszki (mogą być mrożone), sól i pieprz.

 

 

 

 

Wtorek 31.03.2020r.

 

 Dzień dobry! Witamy wszystkie chętne do zabawy dzieci z grup ,,Kotki", ,,Krasnoludki" i ,,Puchatki", mamy nadzieję, że dzisiejsze zajęcia będą równie interesujące, jak wcześniejsze i przyniosą wam dużo radości. Wszyscy gotowi? Można zaczynać? A więc ZACZYNAMY!

Naszą dzisiejszą wspólną przygodę rozpoczniemy od krótkiej zabawy ruchowej pt.    „Trzy kurki”. Z uwagi na to, iż do zabawy potrzebujemy kilkoro dzieci, zapraszamy rodzeństwo lub innych członków rodziny.

Link do piosenki:    

https://www.youtube.com/watch?v=i2-YUurj8jY&feature=youtu.be

 

„Trzy kurki” , sł. polskie Karol Hubert Rostworowski, melodia francuska

 

 

Wyszły w pole kurki trzy   (maszerujemy trójkami po pokoju i śpiewamy)

i gęsiego sobie szły.    (dzieci idą jedno za drugim)

Pierwsza z przodu,   (pierwsze dziecko macha ręką)

w środku druga,      (drugie dziecko klaszcze w dłonie)

trzecia z tyłu oczkiem mruga. (trzecie dziecko pokazuje na oczko)

I tak w pole kurki trzy   (maszerujemy trójkami po pokoju)

raz- dwa, raz- dwa, w pole szły.  (zatrzymujemy się i tupiemy)

 

Podobała się zabawa? Jeśli tak, to można w wolnej chwili pobawić się ponownie.

Z pewnością już wiecie, że dziś  będziemy rozmawiać o naszych podwórkowych zwierzakach. Dowiecie się, kogo można spotkać na wsi, a żeby było ciekawiej i zabawniej wykorzystamy do tego opowieść ruchową.

Kochane dzieciaczki, rodzice będą czytać wam opowiadanie, a wy wykonujcie ruchy odpowiednio do słuchanej treści.

 

Jest ranek. Słońce powoli oświetla podwórko. Pierwszy na podwórku pojawia się kogut. Chodzi dumnie, wysoko stawia nogi, rusza głową na boki, nagle głośno pieje: kukuryku! Kury z niezadowoleniem kręcą się na grzędach, później jedna za drugą wychodzą z kurnika, gdacząc: ko, ko, ko, ko… Na podwórku robi się coraz weselej. Nareszcie z domu wychodzi gospodarz, jest bardzo wcześnie, dlatego gospodarz przeciąga się i szeroko otwiera buzię, ziewając. Między jego nogami prześlizguje się szara kotka, na pewno pójdzie na pole szukać myszki…

Pora zadbać o swoje zwierzęta – myśli gospodarz i mocno stawiając kroki, idzie w stronę stajni, bo tam czekają na niego dwa głodne konie. Gospodarz nalewa im wody i podaje widłami siano – gdy będzie cieplej, wyprowadzi je na dwór. Zadowolone konie wierzgają kopytami i rżą radośnie: iha, haha, iha, haha. Teraz pora wyprowadzić krowy z obory. Gospodarz otwiera ciężkie drzwi. Wita się ze swoimi czterema krowami, przywiązuje im specjalny sznurek – postronek – i trzymając go, wyprowadza krowy z obory. Krowy idą powoli, zatrzymując się co chwilę, mocno machają swoimi ogonami, aby odgonić muchy. Są na miejscu – to ogrodzone pastwisko, tutaj krowy cały dzień będą żuły trawę. Gospodarz odwiązuje postronek, tutaj krowy są bezpieczne. Czas wrócić do domu – myśli gospodarz. Wraca, aby zjeść śniadanie. Tak zaczyna się kolejny dzień w gospodarstwie wiejskim.

Po tak ciężkiej i wyczerpującej pracy w „gospodarstwie” przyszedł czas na zabawę. Zapraszamy do zabawy orientacyjno- porządkowej „Pieski do budy”.

Dziecko – piesek porusza się na czworakach w różnych kierunkach pokoju, omijając krzesło – budę. Na hasło rodzica „Piesek do budy” – dziecko jak najszybciej musi usiąść na krześle ( w  budzie)./ Powtarzamy trzykrotnie/.

Mamy nadzieję, że zabawa się podobała. Jeśli tak, to możecie wykorzystać ją jeszcze później.

Teraz spróbujcie odpowiedzieć nam na pytanie:

„Gdzie mieszkają krowa, koń, świnia, kura?”

Zastanówcie się, czy wiecie, w jakich miejscach mieszkają te zwierzęta i  jak nazywają się ich domy. Jeśli poradziliście sobie z tym zadaniem, to czas na nagrodę, a będzie to rysunek do pokolorowania - załącznik nr 1. Pracę można pokolorować kredkami lub farbami, wszystko zależy od Was, liczymy na to, że pochwalicie się swoimi rysunkami przesyłając ich zdjęcia lub przynosząc do przedszkola.

Cieszymy się, że kolejny dzień możemy być z Wami.

Do zobaczenia jutro, pozdrawiamy i ściskamy Was mocno.

A zapomniałyśmy! W wolnej chwili zaśpiewajcie z rodzicami poznaną wczoraj piosenkę „ Ptak Nijaki”. Pa, pa

Prosimy o przygotowanie na jutro: przezroczysta folia – celofan, pomarańczowa i zielona bibuła, taśma klejąca, nożyczki. DZIĘKUJEMY!

 

 

Poniedziałek 30.03.2020r.

 

 Witamy serdecznie naszych milusińskich i ich rodziców. Mamy nadzieję, że nie rozleniwiliście się za bardzo w ten weekend? Jeśli tak, to zapraszamy wszystkich do wspólnej zabawy, aby się troszeczkę pouczyć, rozruszać i rozśpiewać.

W tym tygodniu będziemy się zajmować „Zwierzętami na wiejskim podwórku”- super, prawda? A więc…. ZACZYNAMY.

 

Na dzień dobry proponujemy ćwiczenia rytmiczne:

-      Dzieci poruszają się do rytmu podanego przez rodzica (klaszczemy w dłonie): marsz, podskoki, bieg.

-      Ćwiczenia oddechowe „Wrona bez ogona”.

Kochane dzieciaczki stoimy, robimy głęboki wdech i na wydechu liczymy wrony: Pierwsza wrona bez ogona, druga wrona bez ogona, trzecia wrona bez ogona. Ćwiczenie powtarzamy trzy razy. Pamiętajcie, aby nie zużywać całego powietrza.

 

Usiądźcie i odpocznijcie. Spójrzcie przez okno. Co widzicie? Jaka jest pogoda?

Wskażcie obrazek, który pasuje do tego co widzicie. (załącznik nr 1)

 

Moi drodzy, po krótkiej zabawie nadszedł czas na rozśpiewanie, ponieważ już za chwilę będziemy się uczyć piosenki. A więc zaczynamy, a Wy drodzy rodzice zwracajcie uwagę na dykcję waszych pociech.

·       Dzieciaczki śpiewamy coraz wyżej : szur, szur, szurłup, cup, cup…

·       A teraz zatykamy noski i mówimy: umpa, umpa, umpa…hopla, hopla, hopla

·       I na koniec mówimy szeptem, wyraźnie: ćwir, ćwir, ćwir…tupu, tupu, tupu… żwawo, żwawo, żwawo.

 

Brawo! Gratuluję pięknego rozśpiewania.

 

Możemy zaczynać naukę fragmentów piosenki. Posłuchajcie uważnie pierwszego fragmentu, a później odpowiedzcie na pytania które przeczytają wam rodzice.

 

Link do piosenki

 

https://www.youtube.com/watch?v=99ueGwywJQg

                                                                                                            

 

Ptak Nijaki

 

sł. i muz. Jacek Skubikowski

 

Były sobie trzy ptaki: Rudy, Chudy i Nijaki.

I pragnęły nade wszystko wygrać konkurs tańca disco.

A ten pierwszy Rudy Ptak, w dyskotece tańczył tak.

Tańczył tak, Rudy ptak:

Umpa, umpa, lewa noga.

Szyja, skrzydło, dziób, podłoga.

Dwa podskoki, chwyt pod boki.

Szur, szur, zgubił siedem piór.

Szur, szur, trafił prosto w mur.

Szur, szur, zgubił siedem piór.

Szur, szur, trafił prosto w mur.

 

O jakich ptakach słyszeliście w piosence? Co to znaczy „Nijaki”? O czym marzyły ptaki? Co się stało z Rudym ptakiem, gdy szalał w tańcu? Jak tańczył Rudy Ptak?

Z pewnością i z tym zadaniem poradziliście sobie znakomicie. Brawo!

W nagrodę możecie zatańczyć jak Rudy ptak- tylko uważajcie na ściany. Dzieci pokazując jego taniec: podskakują dwukrotnie na lewej nodze, ruszają szyją, rękami, podskakują dwukrotnie obunóż, trzymając się za biodra.

 

Poprosimy rodziców, aby puścili kolejny fragment piosenki.

 

Były sobie trzy ptaki: Rudy, Chudy i Nijaki.

I pragnęły nade wszystko wygrać konkurs tańca disco.

A ten drugi, Chudy Ptak, w dyskotece tańczył tak.

Tańczył tak, Chudy ptak:

Hopla, hopla, nogą prawą.

Tupu, tupu, żwawo, żwawo.

Dwa ćwierknięcia, trzy kląsknięcia.

Łup, cup, aż mu skakał czub.

Łup, cup, aż połamał dziób.

Łup, cup, aż mu skakał czub.

Łup, cup, aż połamał dziób.

 

Liczymy, że i tym razem nie będziecie mieć problemu z odpowiedziami na pytania: Co się stało z Chudym Ptakiem, gdy szalał w tańcu? Jak tańczył Rudy Ptak?

Już odpowiedzieliście na pytania? Gratulujemy i ponownie w nagrodę za piękne odpowiedzi zatańczymy, ale tym razem jak Chudy Ptak. Do wspólnego tańca zapraszamy również rodziców.

Dwukrotnie kiwamy prawą nogą, naprzemiennie tupiemy stopami o podłogę, skaczemy obunóż.

Dziękujemy za wspólną zabawę, ale to jeszcze nie koniec niespodzianek na dziś.

 

Dzieci poprosimy aby usiadły sobie wygodnie i przeniosły się myślami na wiejskie podwórko. Rodziców natomiast poprosimy, aby odczytali przygotowane przez nas zagadki. Po podaniu poprawnej odpowiedzi dziecko wskazuje właściwe zwierzątko (załącznik nr 2)

 

Choć ma skrzydła,

nie potrafi fruwać wcale.

Za to co dzień znosi jajko

i gdacze wspaniale. (kura)

 

Chodzi po podwórku

różowy grubasek.

Lubi w brudnym błocie

pochlapać się czasem. (świnia)

 

Choć jest duża i rogata,

nie musisz uciekać.

Kiedy dasz jej smacznej trawy,

ona da ci mleka. (krowa)

 

Chętnie po łące skacze i biega,

a jego synek to mały źrebak. (koń)

 

Czasem włazi gdzieś wysoko,

żeby mieć na wszystko oko.

Gdy chce zapłać mysz malutką,

To zakrada się cichutko. (kot)

 

Czy już wiecie jakie zwierzęta można spotkać na wsi? Oczywiście, że macie rację, ale żyje tam również wiele innych ciekawych zwierzaków. Jeśli chcecie możecie porozmawiać o nich z rodzicami, na pewno dużo będą mieć do opowiedzenia. 

Porozmawiamy teraz o tym jak wygląda wieś, będzie nam potrzebny do tego obrazek (załącznik nr 3). Powiedzcie rodzicom, co widzicie na obrazku, następnie pokażcie trzy elementy, które znalazły się tam przez pomyłkę.

 

Powoli zbliżamy się do końca dzisiejszych zajęć i mamy dla chętnych dzieci zadanie. Zastanówcie się gdzie można narysować rolnika, który chce zaorać swoją ziemię. Jeśli wiecie, to narysujcie go w odpowiednim miejscu. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas, do usłyszenia jutro.

Pa, pa.

 

 

 

 

 

Piątek 27.03.2020r.

 

 

 Cześć kochane przedszkolaczki.

Już trzeci dzień choć troszeczkę  jesteśmy razem. Mamy nadzieję że podobają się Wam te nasze spotkania. Dziękujemy za zdjęcia prac które dostaliśmy- są śliczne. Zachęcamy także inne dzieci do przesyłania swoich. Odwagi.

Dzisiaj jeszcze porozmawiamy i pobawimy się z wiosną.  Jeśli macie ochotę możecie przypomnieć sobie wczorajszą  piosenkę i zaśpiewać razem z mamą.

Wiecie już jak wiosna wygląda, potraficie jej słuchać, ale musicie jeszcze wiedzieć jak bezpiecznie się z nią bawić. Bo wiosna bywa różna, czasem ciepła, a nieraz dmucha na nas chłodem.

A jak jest dzisiaj?

Wyjrzyjcie przez  okno, jaka jest pogoda? Pokażcie obrazek który pokazuje to co widać za oknem (załącznik nr 1)

 

 

A może ktoś z Was wie jaki mamy dzisiaj dzień tygodnia?

Teraz usiądźcie wygodnie i posłuchajcie opowiadania.

Jak choruje Elemelek, jak go leczą przyjaciele

Hanna Łochocka

 

Miał wróbelek Elemelek lekki katar i kaszelek. Dziób wycierał żółtą chustką (z monogramem i wypustką), co ją dostał od swej babci. 

No i kichał: 

- A-psik! A-psik! 

Bo ta zima, nie przesadzam, nos, mój panie, wszędzie wsadza. Choć już czas jej iść za morze, psoci nam, jak tylko może. Tu nadmucha, tam przymrozi, straszy, grypą grozi, wciąż się bierze na sposoby, by podrzucić nam choroby. 

— Elemelku — sroka skrzeczy. — nie zaniedbuj takich rzeczy! Bo czasami z przeziębienia puchnie gardło, głos się zmienia, coraz grubszy jest i z czasem możesz nawet ćwierkać basem. Owiń gardło ciepłym szalem i nie wychodź z domu wcale. 

Doradzała wiewióreczka: 

— Wbij jajeczka do kubeczka, zmieszaj dobrze, cukru dosyp, dodaj dziesięć kropli rosy i popijaj to nie rzadziej niż dwanaście razy na dzień. 

Ale zając już ją gani: 

— Nic niewarte, moja pani! Weź rondelek, Elemelku, zaparz ziółka w tym rondelku: majeranek i rumianek, dobrze z pieprzem wymieszane, pij maliny, sok z jeżyny, weź pięć proszków aspiryny. 

— Lepiej będzie — rzecze sowa — inny środek zastosować. Terpentyną plecy natrzyj, będziesz zdrowy jak się patrzy. Ot, masz tu skarpetek parę, bardzo ciepłe, choć już stare; dzień i noc je miej na nóżkach i czym prędzej wchodź do łóżka. 

Wzdycha biedny Elemelek. Czy to aby nie za wiele? 

Ciepłym się owinął szalem, nie wychodzi z domu wcale i próbuje tylko czasem, czy nie ćwierka jeszcze basem. Wbił jajeczka do kubeczka, dodał cukru, dolał mleczka i popija to nie rzadziej niż dwanaście razy na dzień. 

Ma robotę Elemelek: tutaj kubek, tam rondelek, terpentyną piórka natarł, ale wciąż ma jeszcze katar - choć nieduży, lecz uparty. Pokasłuje też. Nie żarty! 

I w chusteczkę, tę od babci, kichnie czasem: 

-Apsik! Apsik! 

Aż pewnego dnia wyraźnie poczuł się wróbelek raźniej. 

— Dosyć się już wyleżałem. Dwa tygodnie leżę całe. Gimnastykę zrobię zaraz, dobrze rozgrzać się postaram: skrzydła w bok — i mach! ogonem, dwa podskoki w lewą stronę, dwa podskoki w stronę prawą — i do lasu frrr! a żwawo! 

Właśnie zima swe manatki spakowała już w tobołek, wyszły z ziemi pierwsze kwiatki, choć nieśmiałe, lecz wesołe. 

Drzewa prężą też gałązki,tu i ówdzie trawa rośnie, słońce wsuwa promień wąski między krzewy. To przedwiośnie! Za dni parę — w czwartek, w piątek — zajrzy wiosna w każdy kątek. 

Szybko fruwa Elemelek, gubi katar i kaszelek. 

— Schowam chustkę, tę od babci. Nie chcę kichać: 

- Apsik! Apsik! 

I skarpetki oddam sowie. Chcę być zdrów. Niech żyje zdrowie!

 

Spróbujcie odpowiedzieć na pytania:

·       Co dolegało Elemelkowi?

·       Co radzili mu przyjaciele?

·       Co Elemelek zrobił by poczuć się zupełnie zdrowo?

·        

Wstańcie i wykonajcie ćwiczenia Elemelka:

- skrzydła w bok i mach ogonem! (wyciągamy ręce w bok i ruszamy bioderkami w prawo i w lewo)

- dwa podskoki w lewą stronę, dwa podskoki w prawą stronę

- i do lasu frrrr, a żwawo! ( ręce rozkładamy na boki i naśladujemy lot ptaka)

Brawo. 

Czy wiecie że żeby być zdrowym trzeba też jeść zdrowe pokarmy?

 Do takich pokarmów należą na przykład owoce i warzywa które mają mnóstwo witamin potrzebnych dla naszego ciała. Jedzenie owoców i warzyw  pomoże Wam  prawidłowo rosnąć. Da Wam siłę do zabawy, biegania, skakania i rozwiązywania trudnych zadań.

 Pamiętajcie też, że ten kto je dużo warzyw i owoców mniej choruje. 

Popatrzcie teraz na obrazek (załącznik nr 2) i najpierw powiedzcie co na nim widzicie, a później pokażcie to co powinniście jeść żeby być zdrowym.

Dobrze, więc teraz gdy już wiemy co jeść żeby nie chorować zadbajmy o siebie jeszcze w inny sposób.

PORUSZAJMY SIĘ, bo ruch to też zdrowie

Poproście rodziców o pustą butelkę po wodzie mineralnej i zaczynamy:

·       Maszerujemy, uderzając rytmicznie butelką w otwartą dłoń

·       Stojąc w rozkroku przekładacie butelkę między nogami

·       Leżymy przodem na brzuchu, nogi wyprostowane, butelkę trzymacie obiema rękami przed sobą i unosicie równocześnie ręce z butelką i głowę

·       Leżycie na plecach, nogi są zgięte w kolanach a między nimi jest butelka. Podciągacie głowę do kolan i dotykacie nią butelki

·       Podskakujecie obunóż z butelką między kolanami

·       Przeskakujecie przez butelkę w przód i w tył

·       Kładziecie się na butelce i turlacie się w przód i w tył

 

No teraz to już nawet zimna wiosna nam nie straszna bo potrafimy o siebie zadbać.

Ale, ale… Chyba jeszcze o czymś musimy pamiętać. Kto zgadnie?

Oczywiście, musimy ubierać się odpowiednio do pogody.

A co to znaczy?

To znaczy, że gdy jest ciepło zakładamy lżejsze ubrania żeby się nie przegrzać, a gdy jest zimno ubierzemy coś ciepłego. Jeśli pada deszcz musimy zabezpieczyć się przed nim i zabrać ze sobą odpowiednie rzeczy. Zgadnijcie co?

Wybierzcie dziewczynce to co powinna założyć i  zabrać  ze sobą gdy pada deszcz (załącznik nr 3)

Pokolorujcie dziewczynkę i potrzebne jej rzeczy.

Teraz schowajcie swoją pracę do pozostałych.

Na dziś wystarczy. Dziękujemy za wspólną zabawę.

Gdyby w sobotę albo niedzielę nudziło Wam  się bardzo możecie ozdobić  parasol (plasteliną, kawałkami papieru kolorowego itp.) (załącznik nr 4)

Odpocznijcie i nabierzcie sił bo w poniedziałek bawimy się dalej.

Ściskamy Was bardzo mocno, bądźcie zdrowi.

 

 

Czwartek 26.03.2020r.

 

 

 Hej, hej.

Jak  się dzisiaj czujecie?

Jesteście wyspani i nastroje Wam dopisują?

A co tam dzisiaj u Was za oknem słychać?

Spróbujcie powiedzieć jaka dziś pogoda i tak jak wczoraj pokażcie pasujący do niej obrazek (załącznik nr 1)

Skoro tak świetnie Wam idzie to może przypomnijmy sobie jeszcze wczorajszą piosenkę.

Posłuchajcie: https://www.youtube.com/watch?v=EDdGL1jxCdU

 

 

Mamy nadzieję,  że już dobrze zapamiętaliście  jak wygląda ta nasza Wiosna bo dzisiaj jej troszkę posłuchamy.

Ciekawe co chce nam powiedzieć.

Ale żeby ją usłyszeć to trzeba dobrze nastawić  uszy.

 

Posłuchajcie chwilę: https://www.youtube.com/watch?v=NFz4nfoB5dA

 

Słyszycie?

Tak, to ptaki. Wiosna mówi że już przyleciały. Jest ich coraz więcej bo powoli wracają  nawet te, które bały się zimy.

Powitajmy ptaki powracające już z ciepłych krajów. Przylatują do nas, aby założyć gniazda, złożyć jaja i je wysiedzieć oraz uczyć swoje pisklęta latać i samodzielnie żyć.

Popatrzcie teraz na obrazki  ptaków,  które wracają do nas wiosną z ciepłych krajów (załącznik nr 2)

I posłuchajcie zagadek.

Z pomocą rodziców wskażcie ptaki na obrazkach i spróbujcie je naśladować.

·       Stoi sobie w trzcinach, wdzięcznie szyję zgina,

w wodzie się nie tapla, bo nie kaczka to lecz…(czapla)

( naśladujemy czaplę, zginamy nogi w kolanach i podnosimy je wysoko, głowa do góry, ręce opuszczone wzdłuż ciała)

·       W piękny fraczek ubrana nad stawem zatacza kółka.

Lata nisko-deszcz wróży czarno- biała…(jaskółka)

(pochylamy się, ręce rozkładamy na boki i poruszamy się po pokoju)

·       Podrzuca innym jajka ptasia mama-szachrajka,

ma szaro-czarne piórka i kuka- to…(kukułka)

( przeskakujemy z jednej nogi na drugą)

·       Żółty dziób, brunatne pióra, mógłby śpiewać w wielu chórach,

bo ma melodyjny głos i szybko się uczy…(kos)

( próbujemy gwizdać)

·       Gdy mówi „coś bym dziś zjadł”, to zwykle szuka żab,

rozpoznasz go po klekocie. Już wiesz kto to? Tak! To…(bociek)

(stajemy na jednej nodze i wyprostowanymi rękami naśladujemy ruchy dzioba bociana)

 

Brawo, brawo! 

Na pewno świetnie poradziliście sobie z tym zadaniem.

Mamy nadzieję, że jeszcze macie siłę bo czeka Was jeszcze jedna zabawa.

Będzie trudniej.

 

Przyjrzyjcie się uważnie obrazkowi (załącznik nr 3)

Co to za ptaki?

Połóżcie  na stole lub na dywanie, tyle klocków ile widzicie ptaków.

Gotowe?

 

Więc  teraz poproście mamę lub tatę żeby wydrukowali ten obrazek, przecięli go na kilka części (cztery) i  samodzielnie spróbujcie  złożyć go w całość.

Możecie go przykleić na kartce i oczywiście schować z rysunkiem wiosny.

Jeśli rodzice nie mogą wydrukować Waszego obrazka do złożenia to zamiast  tego ułóżcie ptaka z klocków i zróbcie mu zdjęcie.

 

Życzymy miłej zabawy i czekamy na Was jutro.

 

 

 

 

 

Środa 25.03.2020r.

 

 

 Dzień dobry Drogie Dzieci z grupy „Kotków”,” Puchatków” i „Krasnoludków” .

Witajcie  Rodzice.

Minęło  sporo czasu od naszego ostatniego spotkania i chyba wszyscy już tęsknimy za przedszkolem i wspólnymi zabawami. Nie możemy się jeszcze zobaczyć, ale przecież możemy się nadal razem bawić. Zapraszamy  więc do naszej zabawy  rodziców i serdecznie prosimy o pomoc w przekazywaniu informacji dzieciom.

 

W tym tygodniu przyszła do nas WIOSNA.

Powitajmy ją razem.

I.                Na początek rozgrzewka!

 Mama lub tata przeczytają wierszyk (można zaśpiewać).

Wspólnie pokazujcie i ćwiczcie:

 

 

Gimnastyka fajna sprawa,

dla nas wszystkich to zabawa.

Ręce w górę, w przód i w bok,

skłon do przodu, w górę skok.

Głowa, ramiona, kolana, pięty,

kolana, pięty, kolana, pięty,

głowa, ramiona, kolana, pięty, oczy, uszy, usta, nos.

Tu paluszek, tu paluszek,

a tu jest mój mały brzuszek.

To jest rączka, a to druga,

A tu oczko do mnie mruga.

Tu jest nosek, tu ząbeczki,

A tu – buzia na ploteczki.

To jest rączka, a to druga,

Popatrz – oczko do mnie mruga.

Rączki w górę,

Rączki w dół

I zginamy

ciałko w pół.

Noga raz,

Noga dwa,

Co za frajda,

na sto dwa!

Usiądźcie i odpocznijcie. Spójrzcie przez okno. Co widzicie? Jaka jest pogoda?

Wskażcie obrazek, który pasuje do tego co widzicie. 

https://www.facebook.com/376577399824867/photos/pcb.666089927540278/666089477540323/?type=3&theater

 

 

 

II.             A teraz popatrzcie na ilustrację 

https://www.facebook.com/376577399824867/photos/pcb.666089927540278/666089624206975/?type=3&theater

 

 Poznajecie tą Panią?

Jeśli jeszcze nie, to posłuchajcie piosenki.

 

https://www.youtube.com/watch?v=EDdGL1jxCdU

 

"Jestem wiosna" Halina Sokołowska

 

 

Idę, idę, idę prosto do was.
Idę, idę, słońce niosę wam.
Wszystkie śniegi stopię,
Zazielenię wszystkie lasy,
Fiołki oraz bratki,
Patrzcie, dla was mam

 

 

 

Ref. Wiosna, wiosna, jestem wiosna.
Patrzcie, jaką piękną suknię mam.
Wiosna, wiosna, jestem wiosna.
Najpiękniejsza z wszystkich dam. X2

 

 

 

Wszędzie zieleń, czerwień, złoto, błękit.
Oczy kwiatów w słońce patrzą już.
Cieszcie się wraz ze mną.
Podziwiajcie mą pogodę.
Chodźcie do mnie wszyscy,
Zaśpiewajmy znów.

 

 

Ref. Wiosna… x2

 

Już wiecie?

-Jaka pora roku nadeszła?

-Co się wtedy dzieje?

-Jakich  kolorów jest wtedy najwięcej?

 

Wskaż  kolory których wiosna ma najwięcej? 

https://www.facebook.com/376577399824867/photos/pcb.666089927540278/666089700873634/?type=3&theater

Możemy nazywać kolory.

 

III.          A teraz pomaluj wiosnę kolorami które pokazałeś. 


https://www.facebook.com/376577399824867/photos/pcb.666089927540278/666089780873626/?type=3&theater

 
Możesz malować czym chcesz- kredkami, farbami, mazakami…

Pamiętaj, jeśli się zmęczysz zrób sobie przerwę. Możesz dokończyć później. Jeśli coś będzie dla Ciebie za trudne poproś o pomoc rodzica.

 

Gdy skończysz, schowaj swoją pracę w bezpieczne miejsce. Obejrzymy ją wszyscy po powrocie do przedszkola.

Jeśli chcesz by wszyscy już teraz ją zobaczyli, wspólnie z rodzicami wyślij nam jej zdjęcie.

 

Mocno Was ściskamy i życzymy udanej zabawy.

Panie: Ania J., Celinka, Ania M. i Mariola.

Do jutra.
 
  Powered by Quick.Cms Przedszkole Dla Ciebie